Ciężka inauguracja fazy grupowej Kolejorza w Londynie. Zapowiedź meczu Crystal Palace-Lech Poznań

   Lecha czeka ciężkie zadanie. Już w ten czwartek o godzinie 21 w 1 kolejce fazy grupowej  Ligi Europy  26/27 triumfator z tamtego sezonu Ligi Konferencji – Crystal Palace podejmie na Selhurst Park Lecha Pozn, który łatwo uporał się w 3. i 4.rundzie kwalifikacji Ligi Europy z – KÍ Klaksvík i  FC Thun. W historii oba kluby jeszcze nigdy nie mierzyły się przeciwko sobie, więc dodaje to smaczku temu spotkaniu.  Pamiętajmy, że Lech jaki i Jagiellonia to jedyne polskie drużyny, które prezentują nas w europejskich pucharach. Wierzymy że podbiją Europę w walce o najwyższe cele. Natomiast Crystal Palace jest  debiutantem w  Lidze Europy i tak jak Jaga i Lech będzie walczyć o najwyższe miejsca.

Aktualności i forma klubów 

Drużyna Pierrr’a Sage’a nie weszła dobrze w ten sezon. W ostatni weekend przegrali 2-3 z beniaminkiem Ipswich Town, które zanotowało drugie zwycięstwo w tym sezonie po powrocie z Championship. W Londynie nie ma dalej stabilizacji formy po odejściu Oliviera Glasnera, bo bilans po 4 kolejkach w Premier League nie jest najlepszy przed potyczką z Lechem.  Ostatnie 4 rozegrane mecze  nie były pod dyktando Orłów. Tylko raz w tym sezonie z 4 meczy zainkasowali 3 punkty  choć mimo wszystko pamiętajmy że europejskie puchary rządzą się swoimi prawami.

Natomiast Kolejorz wszedł z przytupem w nowy sezon ekstraklasy. Ostatnio w sobotę po passie 9 meczów bez porażki zaliczył pierwszą przegraną  ulegając Górnikowi 2-1, co nie jest dobrym prognostykiem przed meczem z Orłami. Mimo tej małej wpadki Lech będzie chciał ją wymazać w Londynie. Drużyna Nielsa Frederiksena będzie chciała wejść w mecz  z ”wysokiego C” i sprawić niespodziankę w stolicy Anglii.

Najważniejsze detale taktyczne i  gracze, którzy mogą zadecydować o wyniku spotkania

Angielska piłka przyzwyczaiła nas do tego, że jest bardzo intensywna z wysokim pressingiem i tak będzie tym razem. Zespół Pierre’a Sage’a preferuje szybki doskok do rywala, w przejściach z defensywy do ataku. Na pewno Anglicy będą chcieli zdobyć jak najszybciej bramkę co może zepchnąć Kolejorza do obrony.

Crystal Palace gra też dwoma wahadłowym – Ananem Khalaili i Tyrick Mitchellem. Będą napędzać ataki swojej drużyn poprzez dośrodkowania, doskakiwać do zawodników Lecha czy posyłać  prostopadłe piłki do ofensywnych pomocników. Na tą chwilę najgroźniejszym zawodnikiem całej drużyny Orłów przed meczem z Poznaniakami jest Japończyk – Daichi Kamada. Były pomocnik Lazio czy Eintrachtu Frankfurt już w po 4.kolejkach zanotował 3 asysty lidze angielskiej. Jak wiemy świetnie porusza się on w wolnych strefach boiska na co będzie zapewne uważał Lech. Zawodnik ma duży spokój i umiejętności w kreowaniu akacji podbramkowych, co widać gołym okiem. Ma również   doświadczenie w rozgrywkach europejskich sięgając po tytuł w Lidze Europy z drużyną  Eintrachtu.

Natomiast, jeżeli chodzi o kadrę Nielsa Frederiksena drużyna będzie chciała wymuszać błędy na Anglikach i kontratakować. Co Lechici pokazywali już wielokrotnie w tym sezonie. Ważnym atutem drużyny z Poznania są również stałe fragmenty gry, w których Lechici są niezwykle groźni, a dowodem  tego są wysokie walory fizyczne obrońców Lecha zwłaszcza Mateusza Skrzypczaka i Wojciecha Mońki. Wysoki pressing też jest istotnym elementem taktycznym w grze Lecha, choć na tle takiego rywala jak Crystal Palace będzie to ciężkie. Ważnym ogniwem drużyny będzie również lewy skrzydłowy Allahyar Sayyadmanesh. Irańczyk pasuje idealnie do układanki Frederiksena z gry kontrataku. Ważnym atutem zawodnika jest na pewno szybkość, mocne uderzenie zza pola, czy gra 1 na 1. Żeby do takich akcji dochodził będzie ważny tu – Patrcik Wålemark. Szwed będzie chciał szukać rozwiązań w grze z kontrataku szybkim zejściem do środka pola szukając graczy Lecha w ostatnim podaniu czy silnym uderzeniem zza pola karnego.

Kto wyjdzie ze starcia zwycięsko?

Mimo wszystko to  Crystal Palace jest faworytem do zwycięstwa a  Kolejorz rolą „underdoga”. Pamiętajmy jednak, że Lech nie pierwszy raz gra w Europie i nie raz już sprawiał sensacje. Miejmy nadzieje że będzie to interesujące spotkanie z obu  stron z podbramkowymi sytuacjami, co zapadnie w pamięć polskich kibiców.

 

Autor: Michał Błażejczyk

Foto: Weronika Morciszek

 

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze