Radomiak Radom vs Zagłębie Lubin – zapowiedź spotkania 5 kolejki

Przed nami kolejne emocje związane z PKO BP Ekstraklasą. Już dziś 23 sierpnia, Radomiak Radom podejmie na własnym stadionie Zagłębie Lubin w spotkaniu 5. kolejki sezonu 2026/27. Pierwszy gwizdek arbitra zaplanowano na godzinę 14:45, a areną rywalizacji będzie Stadion im. Braci Czachorów w Radomiu.
Dla gospodarzy będzie to niezwykle ważne spotkanie. Radomiak rozpoczął sezon od zwycięstwa nad Wieczystą Kraków, ale w kolejnych trzech kolejkach poniósł trzy porażki. Szczególnie bolesna była ostatnia z nich – aż 0:5 z Legią Warszawa. Zagłębie przystąpi natomiast do niedzielnego starcia w zdecydowanie lepszych nastrojach. Lubinianie mają na koncie sześć punktów po trzech rozegranych meczach i będą chcieli zrobić kolejny krok w kierunku czołówki tabeli.
Radomiak musi odpowiedzieć po bolesnej porażce
Początek sezonu w wykonaniu Radomiaka jest przykładem tego, jak szybko może zmienić się sytuacja w futbolu. Zieloni zainaugurowali rozgrywki przed własną publicznością, pokonując Wieczystą Kraków 2:1. Bramki dla gospodarzy zdobyli Roberto Alves oraz Jan Grzesik, a radomianie mogli rozpocząć nowe rozgrywki od bardzo ważnego zwycięstwa.
Później przyszła jednak seria niepowodzeń. Najpierw Radomiak przegrał na wyjeździe z GKS-em Katowice 1:3, następnie takim samym rezultatem zakończyło się domowe spotkanie z Górnikiem Zabrze. W obu przypadkach podopieczni Tomasza Kaczmarka potrafili zdobyć bramkę, ale nie byli w stanie utrzymać odpowiedniego poziomu przez pełne 90 minut.
Największym ciosem okazał się jednak mecz czwartej kolejki. Radomiak pojechał do Warszawy na spotkanie z Legią i został bardzo szybko sprowadzony na ziemię. Gospodarze już w pierwszych kilkunastu minutach objęli zdecydowane prowadzenie, a ostatecznie zwyciężyli aż 5:0. Dla zespołu z Radomia była to trzecia ligowa porażka z rzędu.
Bilans Radomiaka po czterech kolejkach wygląda zatem następująco: jedno zwycięstwo, trzy porażki i zaledwie trzy zdobyte punkty. Co więcej, drużyna straciła już 12 bramek, zdobywając sześć. Nic dziwnego, że niedzielne spotkanie z Zagłębiem ma dla gospodarzy duże znaczenie. Kolejna strata punktów mogłaby jeszcze bardziej skomplikować sytuację zespołu w ligowej tabeli.
Radomiak ma jednak jeden istotny atut – własne boisko. W pierwszej kolejce Zieloni potrafili pokonać Wieczystą, a atmosfera na Stadionie im. Braci Czachorów potrafi być dodatkowym impulsem dla gospodarzy. Tym razem kibice będą oczekiwać przede wszystkim reakcji po katastrofalnym występie przeciwko Legii.
Tomasz Kaczmarek przed trudnym zadaniem
Nowy sezon to również nowy rozdział dla sztabu szkoleniowego Radomiaka. Trenerem zespołu od czerwca 2026 roku jest Tomasz Kaczmarek. Po czterech ligowych spotkaniach jego drużyna ma średnią 0,75 punktu na mecz, dlatego spotkanie z Zagłębiem może być jednym z ważniejszych momentów początku jego pracy w Radomiu.
Największym problemem Radomiaka pozostaje defensywa. Dwanaście straconych goli w czterech meczach to bardzo niepokojący bilans. Szczególnie spotkania z Górnikiem i Legią pokazały, że zespół potrafi mieć ogromne problemy z zatrzymaniem rywala, gdy ten przejmuje inicjatywę.
Kaczmarek będzie więc musiał znaleźć odpowiedź na kilka pytań. Czy Radomiak powinien zagrać odważniej i spróbować narzucić rywalowi swoje warunki? A może najważniejsze będzie zabezpieczenie własnej bramki i spokojne wejście w mecz? Kluczowe będzie także to, jak zawodnicy zareagują mentalnie po porażce 0:5.
Zagłębie Lubin przyjeżdża po sześć punktów
Zdecydowanie lepiej początek sezonu wygląda w przypadku Zagłębia Lubin. Miedziowi po trzech rozegranych spotkaniach mają sześć punktów i zajmują miejsce w górnej części tabeli.
Lubinianie rozpoczęli sezon od bardzo przekonującego zwycięstwa 2:0 nad Piastem Gliwice. W drugiej kolejce przyszła porażka 1:3 z Legią Warszawa, ale Zagłębie szybko odpowiedziało. W czwartej serii gier zespół z Lubina pokonał Śląsk Wrocław 2:1, zdobywając niezwykle ważne trzy punkty.
To właśnie zwycięstwo ze Śląskiem może mieć duże znaczenie przed wyjazdem do Radomia. Zagłębie pokazało, że po nieudanym spotkaniu potrafi się odbudować i wrócić na zwycięską ścieżkę.
Miedziowi mają przy tym świadomość, że niedzielny mecz może być okazją do poprawienia swojej pozycji w tabeli. Sześć punktów po trzech rozegranych spotkaniach daje im solidną bazę, ale kolejne zwycięstwo pozwoliłoby jeszcze mocniej zbliżyć się do czołówki.
Dwa zespoły, dwa różne cele
Choć sezon dopiero się rozpoczął, niedzielne spotkanie może mieć ogromne znaczenie dla obu ekip. Radomiak potrzebuje przede wszystkim przełamania. Po trzech kolejnych porażkach zawodnicy z Radomia muszą odzyskać pewność siebie. Zwycięstwo pozwoliłoby nie tylko poprawić sytuację punktową, lecz także zatrzeć złe wrażenie po ostatnich występach.
Zagłębie przyjedzie natomiast z nastawieniem na zdobycie kolejnych punktów. Lubinianie nie mają takiej presji jak gospodarze, ale właśnie dlatego mogą być szczególnie niebezpieczni. Miedziowi mogą zagrać spokojniej, wykorzystując problemy przeciwnika. To sprawia, że niedzielny mecz zapowiada się jako starcie dwóch drużyn znajdujących się na zupełnie różnych biegunach pod względem nastrojów.
Radomiak musi uważać na pierwsze minuty
Jednym z kluczowych elementów spotkania będzie początek meczu. Radomiak nie może pozwolić sobie na szybkie stracenie bramki. W poprzednim spotkaniu z Legią gospodarze z Warszawy trafili już w 7. minucie, a kilka minut później prowadzili 2:0. Po niespełna 20 minutach było już 3:0. Taki scenariusz nie może się powtórzyć.
Radomianie powinni przede wszystkim uspokoić grę i nie dopuścić do sytuacji, w której Zagłębie od pierwszych minut przejmie całkowitą kontrolę. Każda kolejna minuta bez straty bramki będzie działała na korzyść gospodarzy, ponieważ pozwoli im odzyskać pewność siebie. Z drugiej strony Zagłębie z pewnością będzie chciało wykorzystać słabszą dyspozycję rywala. Szybkie objęcie prowadzenia mogłoby sprawić, że Radomiak ponownie znalazłby się pod ogromną presją.
Własny stadion może być kluczem
Radomiak w niedzielę zagra przed własnymi kibicami. W tym sezonie spotkania w Radomiu przyciągały już dużą publiczność. Mecz pierwszej kolejki z Wieczystą obejrzało ponad 12 tysięcy widzów, natomiast starcie z Górnikiem Zabrze ponad 11 tysięcy. Kibice będą więc ważnym elementem tego spotkania.
Po porażce 0:5 z Legią zawodnicy potrzebują wsparcia, ale jednocześnie muszą zdawać sobie sprawę z oczekiwań. Fani Radomiaka z pewnością będą chcieli zobaczyć drużynę walczącą od pierwszej do ostatniej minuty. Jeżeli gospodarze dobrze rozpoczną spotkanie, trybuny mogą stać się ich ogromnym atutem. Jeśli jednak Zagłębie szybko zdobędzie bramkę, presja może zadziałać odwrotnie.
Ciekawy pojedynek taktyczny
Pod względem taktycznym będzie to również interesujące spotkanie. Radomiak prawdopodobnie będzie chciał częściej utrzymywać się przy piłce i szukać okazji do ataku pozycyjnego, ale jednocześnie musi zachować odpowiednią równowagę między ofensywą a defensywą.
Zagłębie może natomiast próbować wykorzystać przestrzenie pozostawiane przez gospodarzy. Jeżeli Radomiak ruszy do ataku dużą liczbą zawodników, Miedziowi mogą szukać swoich szans po szybkich przejściach z obrony do ofensywy. Kluczowe może okazać się również to, która drużyna wygra walkę w środku pola. Jeśli Zagłębie będzie w stanie kontrolować tempo spotkania, Radomiak może mieć problemy z konstruowaniem akcji. Jeżeli jednak gospodarze przejmą inicjatywę, Miedziowi będą musieli bardzo dobrze organizować się w defensywie.
Statystyki przed meczem
Radomiak po czterech kolejkach ma na koncie trzy punkty. Zieloni rozpoczęli sezon od zwycięstwa 2:1 nad Wieczystą Kraków, ale później przegrali z GKS-em Katowice 1:3, Górnikiem Zabrze 1:3 oraz Legią Warszawa 0:5. Zagłębie rozegrało dotychczas trzy spotkania ligowe. Miedziowi pokonali Piasta Gliwice 2:0, przegrali z Legią Warszawa 1:3 i zwyciężyli Śląsk Wrocław 2:1. Daje im to sześć punktów. Na papierze faworytem wydaje się więc Zagłębie. Futbol po raz kolejny może jednak pokazać, że aktualna forma nie zawsze przekłada się bezpośrednio na wynik.
Mecz o coś więcej niż trzy punkty
Dla Radomiaka będzie to przede wszystkim spotkanie o odbudowę. Trzy kolejne porażki sprawiły, że atmosfera wokół zespołu nie jest najlepsza, a poprawa wyników staje się koniecznością.
Zagłębie ma natomiast szansę wykorzystać sytuację przeciwnika i dopisać do swojego dorobku kolejne trzy punkty. Zwycięstwo w Radomiu mogłoby być dla Miedziowych sygnałem, że drużyna jest gotowa na walkę o miejsce w górnej części tabeli.
Nie można jednak zapominać, że Radomiak będzie miał po swojej stronie własne boisko, kibiców i ogromną motywację. Gospodarze doskonale wiedzą, że nie mogą pozwolić sobie na kolejny słaby występ.
Kto wyjdzie zwycięsko?
Niedzielne spotkanie zapowiada się niezwykle ciekawie. Radomiak będzie chciał udowodnić, że seria porażek była tylko chwilowym kryzysem, natomiast Zagłębie spróbuje potwierdzić, że sześć zdobytych punktów nie jest przypadkiem.
Gospodarze muszą przede wszystkim poprawić grę w defensywie i odzyskać pewność siebie. Goście mogą natomiast postawić na cierpliwość i wykorzystanie błędów rywala.
Jedno jest pewne – przy obecnej sytuacji obu drużyn trudno spodziewać się meczu bez emocji. Radomiak potrzebuje zwycięstwa jak tlenu, Zagłębie chce natomiast kontynuować dobrą passę. To może być jeden z ciekawszych pojedynków 5. kolejki PKO BP Ekstraklasy.
Zapowiada się starcie, w którym dla Radomiaka liczyć będzie się przede wszystkim przełamanie, a dla Zagłębia – potwierdzenie dobrej dyspozycji. Kto wyjdzie zwycięsko z tego pojedynku? Odpowiedź poznamy już w dzisiejsze popołudnie.

Autor: Mikołaj Mazur
Fot. RKS Radomiak Radom

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze