Legia Warszawa była o krok od odniesienia czwartego zwycięstwa w sezonie 2026/27, ale ostatecznie musiała zadowolić się jednym punktem. W spotkaniu 5. kolejki PKO BP Ekstraklasy Wojskowi zremisowali na wyjeździe z Piastem Gliwice 1:1. Legia prowadziła od 7. minuty po trafieniu Łukasza Zjawińskiego, jednak gospodarze doprowadzili do wyrównania w doliczonym czasie gry za sprawą Leandro Sancy.
Szybki cios Legii
Wczorajsze spotkanie w Gliwicach rozpoczęło się od mocnego uderzenia warszawskiego zespołu. Już w 7. minucie Łukasz Zjawiński wykorzystał okazję i wyprowadził Legię na prowadzenie. Dla Wojskowych był to wymarzony początek meczu, który miał pozwolić im kontrolować wydarzenia na boisku.
Co ciekawe, jeszcze wcześniej Legia mogła otworzyć wynik. W 2. minucie po dalekim wrzucie z autu Rafała Augustyniaka doszło do zamieszania w polu karnym Piasta. Jeden z defensorów gospodarzy minął się z piłką, a Domen Gril niepewnie interweniował. Futbolówka zmierzała w kierunku bramki, ale w ostatniej chwili sytuację uratował Ema Twumasi.
Po objęciu prowadzenia Legia nie zamierzała oddawać inicjatywy. Piast próbował odpowiedzieć, ale warszawianie skutecznie neutralizowali poczynania gospodarzy. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1:0 dla przyjezdnych.
Piast nie zamierzał się poddać
Po zmianie stron gospodarze ruszyli do odrabiania strat. Legia miała jednak świadomość, że jedna bramka przewagi nie daje jej bezpieczeństwa. W kolejnych minutach spotkanie stało się coraz bardziej nerwowe, a obie drużyny walczyły o każdy metr boiska.
Wydawało się, że Legia zdoła dowieźć korzystny rezultat do końcowego gwizdka. Warszawianie byli bardzo blisko tego, aby dopisać sobie trzy punkty i utrzymać świetny początek sezonu. Ostatecznie jednak losy spotkania zostały odwrócone w samej końcówce.
Dramatyczna końcówka i przerwanie meczu
W 70. minucie spotkanie zostało przerwane z powodu dramatycznego wydarzenia na trybunach. Jeden z kibiców potrzebował pilnej pomocy medycznej, a na stadionie rozpoczęła się reanimacja. Sędzia Bartosz Frankowski zdecydował o przerwaniu meczu, a zawodnicy obu drużyn zeszli do szatni.
W takich okolicznościach sport na pewien czas zszedł oczywiście na dalszy plan. Najważniejsze było zdrowie i życie kibica. Po przerwie spotkanie zostało wznowione, a piłkarze wrócili do walki o ligowe punkty.
Piast wyrwał remis w doliczonym czasie
Gdy wydawało się już, że Legia wywiezie z Gliwic komplet punktów, gospodarze przeprowadzili decydującą akcję. W doliczonym czasie gry Leandro Sanca doprowadził do wyrównania i wprawił stadion w ogromną radość.
Piast zdołał więc uratować remis niemal w ostatniej możliwej chwili. Wynik 1:1 oznaczał, że Legia straciła dwa punkty, mimo że przez zdecydowaną większość spotkania znajdowała się na prowadzeniu.
Legia może czuć niedosyt
Dla zespołu z Warszawy rezultat 1:1 pozostawia spory niedosyt. Wojskowi prowadzili 1:0 praktycznie przez całe spotkanie i byli bardzo blisko kolejnego zwycięstwa. Ostatecznie jednak zabrakło im koncentracji w końcówce, a Piast wykorzystał swoją szansę.
Legia rozpoczęła sezon od trzech zwycięstw i remisu, dlatego przed meczem w Gliwicach pozostawała niepokonana. Remis z Piastem oznacza, że stołeczny klub nadal nie poniósł porażki, ale po raz drugi w tych rozgrywkach podzielił się punktami.
Piast z ważnym punktem
Dla gospodarzy jeden punkt ma natomiast zupełnie inny smak. Piast przez długi czas przegrywał 0:1, a mimo to nie przestał walczyć. Determinacja została nagrodzona w końcówce, kiedy Leandro Sanca znalazł drogę do bramki.
Remis z Legią może być dla gliwiczan bardzo ważny również pod względem mentalnym. Odwrócenie losów spotkania w samej końcówce przeciwko jednemu z faworytów ligi z pewnością doda drużynie pewności siebie przed kolejnymi spotkaniami.
Podział punktów w cieniu dramatycznych wydarzeń
Piast Gliwice zremisował więc z Legią Warszawa 1:1 w meczu, który miał niemal wszystko: szybkie otwarcie wyniku, walkę do ostatnich minut, dramatyczne wydarzenie na trybunach, przerwę w grze i gola w doliczonym czasie.
Łukasz Zjawiński dał Legii prowadzenie już w 7. minucie, a przez kolejne fragmenty spotkania Wojskowi byli bardzo blisko odniesienia kolejnego zwycięstwa. Piast jednak walczył do końca i dzięki trafieniu Leandro Sancy uratował jeden punkt.
Legia może mówić o straconej szansie na trzy punkty, natomiast Piast o niezwykle cennym powrocie. Jedno jest pewne — spotkanie 5. kolejki w Gliwicach na długo zostanie w pamięci kibiców obu zespołów.
Fot. Getty Images
Autor: Mikołaj Mazur


