Wieczór pełen emocji w Pradze – Slavia kontra Bodo/Glimt! [ZAPOWIEDŹ]

W środowy wieczór o godzinie 18:45, Fortuna Arena w Pradze będzie świadkiem wyjątkowego wydarzenia piłkarskiego, gdy Slavia Praga zmierzy się z Bodo/Glimt w fazie ligowej Ligi Mistrzów. Spotkanie to zapisze się w historii jako pierwsze w dziejach starcie drużyn z Czech i Norwegii na tym etapie rozgrywek. Dla Slavii będzie to powrót do fazy grupowej Ligi Mistrzów po raz pierwszy od sezonu 2019/20, natomiast dla Bodo/Glimt – historyczny debiut w tej elitarnej części rozgrywek.

Mistrzowska forma Slavii Pragi i powrót do elity

Slavia Praga zakończyła sezon 2024/25 na szczycie czeskiej ekstraklasy, co dało jej bezpośredni awans do fazy ligowej Ligi Mistrzów. Po słabym występie w poprzedniej edycji Ligi Europy, gdzie zdobyła tylko jedno zwycięstwo w ośmiu meczach i zajęła 30. miejsce w tabeli, drużyna Jindřicha Trpišovskiego ma teraz szansę na rehabilitację i pokazanie swojej siły w najbardziej prestiżowych rozgrywkach klubowych. W sezonie 2019/20 Slavia rywalizowała w grupie z Interem Mediolan, Borussią Dortmund i Barceloną, zdobywając zaledwie dwa punkty, ale od tamtej pory zespół znacznie się wzmocnił i dysponuje składem zdolnym do sprawienia problemów wielu europejskim potęgom.

Czeski zespół rozegrał już osiem meczów w sezonie 2025/26 ligi krajowej, zdobywając 20 punktów i prowadząc w tabeli. Drużyna wchodzi w środowe spotkanie po trzech kolejnych zwycięstwach, w tym po imponującym triumfie 3:1 nad Karviną w minioną sobotę. W ofensywie wyróżniają się Lukáš Provod, który zdobył już dwie bramki, oraz Christos Zafeiris, a Lukáš Vorlický, zdobywca dwóch bramek w trzech występach, może otrzymać szansę od pierwszej minuty.

fot. Michal Cizek / AFP

Bodo/Glimt – norweski debiut, marzenia o europejskim sukcesie

Bodo/Glimt to aktualni mistrzowie Norwegii, ale sukces w Eliteserien w poprzednim sezonie nie dał im bezpośredniego awansu do fazy ligowej Ligi Mistrzów, a jedynie prawo gry w rundzie play-off. Norweski zespół musiał pokonać Sturm Graz w dwumeczu, zwyciężając 6:2 (5:0 u siebie, 2:1 na wyjeździe), aby móc po raz pierwszy w historii zagrać w głównej fazie Ligi Mistrzów. Pod wodzą Kjetila Knutsena drużyna jest liderem Eliteserien, mając po 21 meczach 48 punktów, dwa więcej niż drugi w tabeli Viking.

Bodo/Glimt w poprzednim sezonie doszło do półfinału Ligi Europy, gdzie ich marsz zatrzymał Tottenham, a teraz Norwegowie chcą udowodnić, że zasługują na grę w europejskiej elicie. Drużyna przyjeżdża do Pragi w dobrej formie – w sześciu ostatnich meczach odnotowali cztery zwycięstwa, jeden remis i jedną porażkę.

Kadrowe wyzwania Bodo

Bodo/Glimt zmaga się z poważnymi problemami kadrowymi. Poza kontuzjami Brede Moe, Fredrika Bjørkana, Ole Didrika Blomberga i Isaka Määtty, kluczowym osłabieniem jest brak Kaspera Høgha, najlepszego strzelca drużyny z 26 golami w tym sezonie. Niepewny jest również udział Ulrika Saltnesa i Oly Brynhildsena. W razie ich nieobecności ciężar ataku spadnie na Jens Pettera Hauge, który zdobył już osiem bramek we wszystkich rozgrywkach.

fot. Frode Arnesen / Alamy Stock Photo

Czego spodziewać się w Pradze?

Środowe spotkanie będzie bez wątpienia ciekawym starciem. Slavia będzie chciała wykorzystać atut własnego boiska i pokazać swoją siłę w europejskich pucharach, natomiast Bodo/Glimt przyjedzie do Pragi, by udowodnić, że ich debiut w Lidze Mistrzów nie jest przypadkowy. Obie drużyny prezentują ofensywny styl gry, więc kibice mogą spodziewać się emocjonującego meczu. To spotkanie będzie miał przyjemność relacjonować prosto ze stadionu w Pradze, jeden z naszych komentatorów, Mateusz Stóf!

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze