Jednemu z naszych dziennikarzy udało się przeprowadzić wywiad z Kacprem Prusińskim, zawodnikiem Hutnika Kraków. Podczas rozmowy zapytaliśmy się o początku kariery młodego Polaka, grze w Hutniku Kraków a także celach na przyszłość!
Rozwój i początki
1. Jak zaczęła się twoja przygoda z piłką nożną? Czy ktoś zaraził Cię miłością do futbolu? A może sam, od dziecka, marzyłeś o zostaniu piłkarzem?
Zainteresowanie sportem pojawiło się u mnie w zasadzie od małego dzieciaka. W czasach szkolnych podejmowałem się różnych sportów i wychodziło mi to całkiem nieźle. Miałem krótki epizod z treningami piłki ręcznej, jednak sekcja dosyć szybko się rozwiązała, więc zakończyłem ten etap. W rodzinie sportem nikt się raczej nie interesował, więc piłkę zacząłem trenować dość późno, bo miałem wtedy 12 lat.
2. Kto miał największy wpływ na twój rozwój? Czy była to rodzina, przyjaciele, trener – a może ktoś inny?
Na wsparcie mogłem liczyć zarówno ze strony rodziny jak i trenerów, jednak wiele osób z mojego najbliższego otoczenia powtarza mi, że moje umiejętności w dużej mierze zawdzięczam swojej determinacji, uporowi, godzinach spędzonych samotnie na boisku po treningu. Miałem świadomość, że bardzo późno zacząłem trenować i musze poświecić więcej czasu poza treningami, aby dorównać kolegom z drużyny, a biorąc pod uwagę, że gra w piłkę zawsze sprawiała mi frajdę to dodatkowe godziny na boisku nie były dla mnie karą.
3. Co było dla Ciebie najtrudniejsze w przejściu z piłki juniorskiej do seniorów?
Najtrudniejsze w przejściu z piłki juniorskiej do seniorskiej było dla mnie dostosowanie się do tempa gry – zarówno pod względem fizycznym jak i mentalnym. W piłce seniorskiej wszystko dzieje się szybciej – zawodnicy są silniejsi, szybsi, bardziej doświadczeni. Nie masz już czasu na podjęcie decyzji. W większości sytuacji musisz zaplanować swoje zagranie jeszcze przed otrzymaniem piłki.
4. Jak dbasz o swój rozwój, nie tylko natury piłkarskiej, lecz i osobisty?
Często staram się wykorzystywać kilkanaście minut po treningu piłkarskim na doskonalenie umiejętności. Dbam o odpowiednie odżywianie. Dużo uwagi poświęcam na przygotowanie fizyczne, więc sporo czasu spędzam na siłowni. Choć wiele czasu na to nie przeznaczam to w wolnej chwili lubię czytać książki.
Gra w Hutniku Kraków
1. Jak czujesz się w szatni Hutnika? Czy starsi, bardziej doświadczeni zawodnicy wspierają młodzież?
Bardzo szybko się zaaklimatyzowałem w Hutniku, od pierwszego dnia czułem ze mogę być istotnym elementem drużyny. Jesteśmy zgraną ekipą, która podąża w jednym kierunku. Mamy młodą drużynę, jednak jest kilku zawodników, którzy mimo młodego wieku mają sporo doświadczenia z boisk drugoligowych, czy też z wyższego poziomu. Najmłodsi mają kogo podpatrywać na boisku, a poza boiskiem też zawsze mogą liczyć na pomoc starszych kolegów.
2. Jakie są twoje główne zadania, podczas gry na boisku?
Z uwagi na to, że jestem napastnikiem to głównie strzelanie bramek (śmiech)
3. Co najbardziej sobie cenisz podczas pracy z trenerem Krzysztofem Świątkiem?
W pracy z trenerem Świątkiem cenie sobie przede wszystkim otwartość i szczerość. Zawsze trener odpowiada za kluczowe decyzje, jednak bardzo szanuję fakt, że jest otwarty na punkt widzenia zawodników.
4. Co sądzisz o Hutniku Kraków? Czym różni się on od poprzednich klubów, w których grałeś?
Hutnik Kraków jest na pewno dobrym miejscem do rozwoju. Pierwszym moim wrażeniem po dołączeniu do klubu było to, że społeczność jest bardzo zżyta ze sobą.
Motywacja, podejście mentalne i cele
1. Co Cię obecnie najbardziej motywuje? Czy jest to chęć rozwoju, walki o awans wraz z Hutnikiem, czy może coś zupełnie innego?
Obecnie najbardziej motywuje mnie chęć ciągłego rozwoju. Kiedy osiągam jakiś etap, zaczynam myśleć, w jakim aspekcie mogę się poprawić. Taka postawa daje mi poczucie, że nie stoję w miejscu, tylko cały czas idę do przodu.
2. Co robisz, by poradzić sobie ze stresem na boisku?
Przed meczem na początku słucham muzyki, a już bliżej rozpoczęcia staram się znaleźć przestrzeń dla siebie, gdzie mogę pobyć sam ze sobą. Tym sposobem chce się wyciszyć i wejść w stan najwyższego skupienia. Pozwala mi to podczas meczu zapomnieć o stresie i słuchać swojego instynktu.
3. Jakie cele stawiasz sobie, a także drużynie, w rozpoczętym niedawno sezonie?
Chcemy wygrywać w każdym kolejnym meczu. Zobaczymy co nam to przyniesie na koniec sezonu.
4. Gdzie widzisz siebie za 5 lat?
Widzę siebie grającego w jednej z TOP 5 lig europejskich.
Życie prywatne oraz Kibice
1. Jak łączysz życie prywatne (codzienność, rodzina, hobby) z życiem piłkarza (treningi, mecze)?
Nie ukrywam, że bycie piłkarzem to trochę styl życia – dużo treningów, mecze wyjazdy, itp. Ale mimo to szukam trochę czasu dla siebie. Choć na co dzień jest nie jest to proste, to staram się czasem trochę oderwać, spędzić trochę czasu z najbliższymi czy po prostu znaleźć inne zajęcie niż piłka nożna.
2. Co jest najtrudniejsze w byciu piłkarzem? Co pomaga Ci pomimo tego grać na wysokim poziomie?
Najtrudniejsze w byciu piłkarzem jest, że nie zawsze wszystko zależy od ciebie. Możesz być dobrze przygotowany, dbać o wszystko, a i tak nie masz gwarancji, że wszystko, co robisz da ci oczekiwany efekt końcowy. Może przytrafić się kontuzja, gorszy moment mentalny czy po prostu brak minut na boisku i frustracja narasta, bo oddalasz się od swoich celów. W takich momentach warto sobie przypomnieć po co grasz i dlaczego przez tyle lat jeszcze nie zrezygnowałeś.
3. Co najbardziej lubisz w kibicach waszej drużyny?
Najbardziej lubię ich energie na trybunach. Dopingując potrafią dać zawodnikom dodatkowe pokłady sił.
4. Jak oceniasz wsparcie kibiców Hutnika w skali od 1 do 10? Dlaczego?
Daję 10/10. Ich zaangażowanie i to, że są z nami na dobre i na złe, robi wrażenie.
Luźne pytania
1. Ulubiony piłkarz?
Neymar Jr.
2. Stadion, na którym najbardziej chciałbyś zagrać, to…?
Camp Nou lub Anfield Road
3. Piłkarz, z którym najchętniej byś zagrał, to…?
W jednej drużynie: Ronaldinho; przeciwko: Virgil Van Dijk.
Serdecznie dziękuję za wywiad i odpowiedzi, z wyrazami szacunku
Franciszek Jaworski, Radio GOL
Źródło zdjęcia: Hutnik Kraków (Facebook)


