
W dzisiejszych meczach Ekstraklasy nie brakowało emocji oraz goli. Z faworytów jedynie Pogoń zgubiła punkty, natomiast Widzew i Lech wygrali.
Termalica Bruk-Bet Nieczecza – Pogoń Szczecin 1:1 (1:0)
A. Kasperkiewicz 18′ – K. Grosicki 68″
Remis to jedyny korzystny wynik, który mogli wywalczyć „Portowcy”. Gospodarze przez większą część meczu dominowali, mieli kilka sytuacji sam na sam, ale z opresji ratował kolegów Krzysztof Kamiński. Bramkarz Pogoni tylko raz skapitulował – po strzale głową Arkadiusza Kasperkiewicza z rzutu rożnego. W końcówce meczu piłkarze Roberta Kolendowicza wzięli się za odrabianie strat. W 58. minucie strzałem z dystansu mógł wyrównać Musa Juwara, ale sędzia nie zaliczył jego bramki z powodu zagrania ręką przez jednego z graczy Pogoni. Remis gościom zapewnił dopiero Kamil Grosicki w 68. minucie.
Widzew Łódź – GKS Katowice 3:0 (1:0)
S. Bergier 18′, M. Kowalczyk 87′ (sam.), F. Álvarez 90′
Podopieczni Željko Sopicia nie postawili dzisiaj żadnych złudzeń rywalowi. Wynik 3:0 w pełni odzwierciedla obraz meczu. Gospodarze wyszli na prowadzenie w 18. minucie. Julian Shehu dośrodkował w pole karne, a Sebastian Bergier głową wpakował piłke do pustej bramki. Łodzianie dominowali potem przez całą resztę spotkania. Zaraz po przerwie mogli dołóżyć drugą bramkę, lecz tu sędzia podobnie jak w Niecieczy również nie uznał gola z powodu zagrania ręką. Kolejne ciosy katowiczanie dostali dopiero w końcówce. Najpierw Mateusz Kowalczyk wpakował piłke do własnej bramki, a wynik meczu ustalił tuż przed końcowym gwizdkiem Fran Álvarez.
Lech Poznań – Górnik Zabrze 2:1 (0:0)
L. Brengston 60′, M. Ishak 80′ – O. Sow 90′
Po fatalnej porażce z Cracovią na otwarcie sezonu, Lech w końcu odniósł pierwsze zwycięstwo przy Bułgarskiej po wznowieniu Ekstraklasy. „Kolejorz” w świetnym nastroju przygotwuje sie do walki w III rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów. W środę czeka go rywalizacja z Crveną Zvezdą Belgrad. Leo Brengston i Mikael Ishak zapewnili swojej drużynie trzy punkty. Teraz poznaniacy musza skupić swoje siły na europejskich pucharach.
Bartłomiej Gliwa


