Już dziś na Anfield czeka nas jedno z ciekawszych spotkań 2. kolejki Premier League sezonu 2026/27. podejmie , a obie drużyny będą chciały odnieść pierwsze zwycięstwo w nowym sezonie. Początek spotkania zaplanowano na sobotę 29 sierpnia o godzinie 13:30 czasu polskiego.
Będzie to jednocześnie pierwszy ligowy mecz Liverpoolu na własnym stadionie pod wodzą Andoniego Iraoli. Hiszpański szkoleniowiec rozpoczął swoją przygodę z The Reds od wyjazdowego remisu 2:2 z Newcastle United, natomiast Nottingham Forest po porażce 0:1 z Leeds United w Premier League przegrało również 0:2 z tym samym rywalem w Pucharze Ligi.
Liverpool chce rozpocząć nową erę zwycięstwem
Liverpool w pierwszej kolejce pozostawił po sobie mieszane odczucia. Na St James’ Park dwukrotnie musiał odrabiać straty, ale ostatecznie dzięki bramce Dominika Szoboszlaia z rzutu karnego w 99. minucie spotkania zdołał uratować jeden punkt.
Sam wynik nie oddaje jednak całkowicie obrazu tamtego spotkania. Liverpool potrafił stworzyć sobie wiele sytuacji i według danych przedmeczowych zgromadził aż 27 strzałów, co pokazuje ofensywny potencjał zespołu. Problemem pozostawała natomiast skuteczność oraz momentami zbyt duża przestrzeń pozostawiana rywalowi.
Teraz Iraola po raz pierwszy poprowadzi Liverpool przed własną publicznością. Anfield ma być miejscem, w którym nowy szkoleniowiec rozpocznie budowanie swojej drużyny na dobre.
Liverpool ma również za sobą bardzo istotne zmiany kadrowe. Zespół wszedł w nowy sezon po dużej przebudowie, a odpowiedzialność za kreowanie ofensywy spoczywa między innymi na Florianie Wirtzu, Alexandrze Isaku, Codym Gakpo oraz Dominiku Szoboszlaim.
Szczególnie dużo uwagi będzie skupione właśnie na Szoboszlaim. Węgier w ostatnich miesiącach prezentuje bardzo dobrą formę – od stycznia miał udział przy 11 bramkach w 16 ligowych występach, zdobywając pięć goli i notując sześć asyst.
Nottingham Forest przed trudnym zadaniem
Po drugiej stronie stanie Nottingham Forest, które zdecydowanie nie wymarzyło sobie takiego początku sezonu.
Nowym trenerem zespołu został Oliver Glasner, ale jego pierwsze tygodnie na City Ground są dalekie od ideału. Forest rozpoczęło ligową kampanię od domowej porażki z Leeds United, a kilka dni później ponownie przegrało z tym przeciwnikiem – tym razem w EFL Cup. Co więcej, w obu spotkaniach Nottingham Forest nie zdobyło ani jednej bramki.
Wyjazd na Anfield będzie więc dla Glasnera ogromnym testem. Jego drużyna będzie musiała przede wszystkim zachować koncentrację w defensywie i wykorzystać swoje największe atuty – szybkie przejście z obrony do ataku oraz grę w kontrataku.
Jedną z najważniejszych postaci Forest ponownie powinien być Morgan Gibbs-White. Anglik potrafi znaleźć przestrzeń pomiędzy liniami, przyspieszyć akcję i stworzyć zagrożenie nawet wtedy, gdy jego drużyna przez dłuższy czas pozostaje bez piłki.
The Reds mają powody do obaw
Choć to gospodarze są zdecydowanym faworytem, historia ostatnich bezpośrednich spotkań pokazuje, że Liverpool nie może lekceważyć Nottingham Forest.
Forest wygrało dwa ostatnie ligowe mecze na Anfield, a w poprzednim sezonie sensacyjnie triumfowało tam aż 3:0. Od powrotu do Premier League w 2022 roku Nottingham Forest pokonało Liverpool trzy razy – więcej niż jakikolwiek inny zespół w tym okresie.
Co ciekawe, Liverpool nigdy wcześniej nie przegrał trzech kolejnych ligowych spotkań u siebie z Nottingham Forest. Dzisiejszy mecz może więc być dla The Reds okazją nie tylko do zdobycia pierwszych trzech punktów, ale także do przełamania bardzo niekorzystnej serii przeciwko temu rywalowi.
Opta daje Liverpoolowi 61,1% szans na zwycięstwo, podczas gdy prawdopodobieństwo wygranej Forest oceniono na 18,2%.
Starcie dwóch różnych pomysłów
Spotkanie może być niezwykle interesujące również pod względem taktycznym.
Iraola będzie chciał, aby jego zespół kontrolował wydarzenia poprzez intensywność, pressing i szybkie ataki. Liverpool ma dysponować ustawieniem opartym na czwórce obrońców, dwójce pomocników oraz ofensywnym tercetem wspierającym Isaka. W przewidywanym składzie znajdują się m.in. Jeremie Frimpong, Virgil van Dijk, Miloš Kerkez, Florian Wirtz, Cody Gakpo i Alexander Isak.
Forest może natomiast postawić na system z trzema środkowymi obrońcami i wahadłowymi. Kluczowe będzie dla nich ograniczenie przestrzeni pozostawianej Wirtzowi i Szoboszlaowi oraz szybkie uruchamianie Gibbs-White’a i pozostałych ofensywnych zawodników po odbiorze piłki.
To właśnie środek pola może być jednym z najważniejszych obszarów tego spotkania.
Na kogo warto zwrócić uwagę?
Florian Wirtz – od Niemca będzie się oczekiwało kreowania sytuacji i wykorzystania przestrzeni pomiędzy linią pomocy a defensywą Forest.
Alexander Isak – szwedzki napastnik ma być jednym z głównych argumentów Liverpoolu w polu karnym. Jego ruchliwość może sprawić wiele problemów trójce stoperów Nottingham.
Dominik Szoboszlai – po decydującym rzucie karnym w Newcastle Węgier będzie chciał ponownie odegrać kluczową rolę. Jego stałe fragmenty gry oraz uderzenia z dystansu mogą być bardzo ważną bronią gospodarzy.
Morgan Gibbs-White – jeśli Forest ma sprawić Liverpoolowi problemy, reprezentant Anglii będzie jednym z zawodników, od których może zależeć najwięcej.
Anfield czeka na pierwsze zwycięstwo nowego Liverpoolu
Dzisiejsze spotkanie jest dla Liverpoolu czymś więcej niż zwykłą drugą kolejką Premier League. To pierwszy ligowy wieczór nowej ery na Anfield.
Po remisie w Newcastle kibice The Reds oczekują zdecydowanie lepszego rezultatu. Iraola będzie chciał zobaczyć u swoich zawodników większą kontrolę, skuteczność i przede wszystkim charakter, którego zabrakło w niektórych momentach inauguracji.
Forest przyjeżdża natomiast z jasnym planem: przetrwać początkową presję, wykorzystać każdą przestrzeń pozostawioną przez gospodarzy i ponownie sprawić ogromną niespodziankę na Anfield.
Jedno jest pewne – Liverpool nie może pozwolić sobie na lekceważenie rywala. Historia ostatnich spotkań pokazuje, że Nottingham Forest potrafi sprawić The Reds ogromne problemy. Jednocześnie aktualna forma obu zespołów oraz przewaga jakościowa przemawiają za gospodarzami.
Liverpool chce rozpocząć domową erę Andoniego Iraoli od zwycięstwa. Nottingham Forest chce po raz kolejny uciszyć Anfield.
Czy The Reds zdobędą pierwsze trzy punkty sezonu, czy Forest po raz kolejny sprawi niespodziankę na Anfield?
Fot. Getty Images
Autor: Mikołaj Mazur


