Dziennikarz Canal+, Tomasz Ćwiąkała, opublikował dziś na swoim kanale w serwisie YouTube wywiad z Michaelem Ameyawem. 2-krotny reprezentant Polski zdradził, jak traktowani są przez najzagorzalszych kibiców czarnoskórzy piłkarze grający w Rakowie Częstochowa. Zwyczaj ten jest dosyć niecodzienny.
Michael Ameyaw to piłkarz o sporym bagażu doświadczeń na polskich boiskach. W samej Ekstraklasie rozegrał aż 131 meczów, strzelając 16 goli i notując 15 asyst. Na początku września podjął decyzję o zmianie barw klubowych. Odszedł z Rakowa Częstochowa do Korony Kielce za milion euro. W koszulce klubu z województwa Świętokrzyskiego wystąpił już cztery razy, a przed przerwą na mecze reprezentacji pomógł wygrać 3:2 z… Medalikami.
Kibole nie przepadają za czarnoskórymi?
26-latek podczas wywiadu u Tomasza Ćwiąkały ujawnił, jak wygląda podejście kiboli Rakowa do czarnoskórych piłkarzy. Trzeba przyznać, że mają dosyć nieoczywiste podejście do takich zawodników.
Wśród kiboli w Rakowie jest taki niechlubny zwyczaj, że czarnoskórych zawodników przed meczem się nie wyczytuje. Cały stadion poza nimi normalnie skanduje nazwiska. Żeby tutaj też wszystkich nie wrzucać do jednego wora – była również taka fajna sytuacja związana z tym, że osoba pracująca, nie mogę powiedzieć gdzie, a dokładniej jeden z tych kiboli Rakowa, miał styczność z moją narzeczoną. Napisał jej SMS-a, żebym się nie przejmował, że to jest jedynie grupka ludzi na tym „młynie”, która jest do mnie sceptycznie nastawiona ze względu na kolor skóry. Dlatego nie wyczytują mojego nazwiska.
Jeden z najlepszych komentatorów w Polsce dalej drążył temat i chciał dopytać o parę szczegółów. Wprost zapytał, czy powodem takiego zachowania jest kolor skóry. Ameyaw nie posiada wiedzy na ten temat, ale uważa, że właśnie o to może się rozchodzić. Dodał również, że kibole podchodzą tak do każdego czarnoskórego.
No nie wiem, nie chciałbym się w to zagłębiać, ale wydaje mi się, że nie wyczytują nazwiska właśnie ze względu na kolor skóry. A do mnie byli jeszcze wyjątkowo sceptycznie nastawieni ze względu na ten incydent z czasów gry w Piaście.
Nowy piłkarz Korony wspomniał o sympatycznym zachowaniu ze strony jednego z fanów. Napisał mu we wiadomości prywatnej, żeby nie zawracał sobie tym głowy.
I jeden z nich napisał takiego SMS-a, żebym się nie przejmował, że „oni się pod tym nie podpisują”, więc to też było miłe i tylko pokazało mi to, żeby nigdy nie wrzucać wszystkich ludzi do jednego wora. Nawet jeśli jest jakaś grupa społeczna, nazwijmy ją tutaj „chuliganami”, to wśród nich to był naprawdę procent, który był w stosunku do mnie wrogo nastawiony, a reszta była jak najbardziej okej.
🤯🤯🤯
– Wśród kiboli w Rakowie jest taki niechlubny zwyczaj, że czarnoskórych zawodników przed meczem się nie wyczytuje. Cały stadion poza nimi normalnie skanduje nazwiska. Żeby tutaj też wszystkich nie wrzucać do jednego wora – była również taka fajna sytuacja związana z tym,… pic.twitter.com/VPohcsdCzC
— Tomasz Cwiakala (@cwiakala) October 9, 2026
Korona Kielce wróci do gry w Ekstraklasie w niedzielę o godzinie 17:30. Rywalem drużyny Jacka Zielińskiego będzie Pogoń Szczecin.
Fot: Screen z transmisji na YouTube


