RC Lens pokonało Lyon! Pierwsza porażka Les Gones i niewykorzystana szansa na fotel lidera [PODSUMOWANIE]

RC Lens pokonało Olympique Lyon 2:1 w spotkaniu Ligue 1, fundując kibicom emocjonującą końcówkę. Gospodarze przez długi czas kontrolowali przebieg rywalizacji i prowadzili już dwiema bramkami, jednak czerwona kartka dla Matthieu Udola pozwoliła gościom wrócić do gry. Ostatecznie Lens utrzymało korzystny wynik, a trener Cahuzac mógł cieszyć się z udanego debiutu przed własną publicznością. Dla Lyonu była to pierwsza porażka w sezonie, która oznacza również niewykorzystaną szansę na objęcie prowadzenia w ligowej tabeli. Całe spotkanie z ławki rezerwowych obejrzał Michał Skóraś.

Pierwsza połowa pod dyktando gospodarzy

Od pierwszych minut spotkania to gospodarze przejęli inicjatywę i narzucili rywalom swoje warunki gry. RC Lens kontrolowało przebieg rywalizacji, dłużej utrzymywało się przy piłce i cierpliwie szukało okazji do zdobycia bramki.

Już w 12. minucie Florian Sotoca sprawdził dyspozycję Dominika Greifa. Bramkarz Lyonu zachował jednak czujność i pewnie obronił strzał przy krótkim słupku. Gospodarze nie zamierzali na tym poprzestawać i konsekwentnie budowali kolejne akcje.

Przewaga Lens przyniosła efekt w 36. minucie. Po dośrodkowaniu Floriana Thauvina do siatki trafił Florian Sotoca, dla którego było to pierwsze trafienie w tym sezonie. Gospodarze mogli jeszcze przed przerwą podwyższyć prowadzenie, ale Dominik Greif kilkukrotnie ratował swój zespół przed utratą kolejnych bramek.

Do szatni piłkarze Lens schodzili przy zasłużonym prowadzeniu 1:0, choć mogli czuć lekki niedosyt, gdyż mogli prowadzić znacznie wyżej.

Pobudka Les Gones

Po zmianie stron do głosu doszli zawodnicy Olympique Lyon. W 48. minucie pierwszy celny strzał gości oddał Sulc, jednak Risser nie dał się zaskoczyć i skutecznie interweniował.

Odpowiedź gospodarzy była szybka. W 53. minucie mocno uderzył Aguilar, lecz piłka trafiła jedynie w boczną siatkę. W kolejnych minutach tempo spotkania nieco spadło, być może było to spowodowane intensywnym deszczem. Gdy piłkarze oswoili się z warunkami atmosferycznymi znów zaczęło się coś dziać.

W 66. minucie Thauvin zdecydował się na płaski strzał z około 15 metrów, ale Greif bez większych problemów złapał piłkę. Chwilę później indywidualną akcją popisał się Nakamura, który postanowił spróbować oszukać golkipera bramkarza uderzeniem z dystansu, ale ten popisał dobrą interwencją. Lens odpowiedział szybkim kontratakiem, ale Edouard nie trafił czysto w futbolówkę z 5 metrów i cała akcja poszła na marne.

Udol podwyższył wynik, a później osłabił swój zespół

W 75. minucie gospodarze dopięli swego. Po kolejnym precyzyjnym dośrodkowaniu Floriana Thauvina, tym razem z rzutu wolnego, Matthieu Udol wygrał pojedynek główkowy i umieścił piłkę w siatce. Lens prowadziło już 2:0 i wydawało się, że ma spotkanie pod pełną kontrolą.

Sytuacja skomplikowała się jednak osiem minut później. Udol dopuścił się brutalnego faulu w środkowej strefie boiska, za co arbiter słusznie ukarał go czerwoną kartką. Gospodarze musieli kończyć mecz w osłabieniu, a Lyon dostał wiatru w żagle.

Goście błyskawicznie wykorzystali przewagę liczebną. Już minutę po wykluczeniu Udola Khalis Merah popisał się sprytnym uderzeniem w lewy dolny róg bramki i zdobył gola kontaktowego. Końcówka zapowiadała się więc niezwykle nerwowo.

Piłkarze Lyonu ruszyli do ataku, licząc na wyrównanie i wywiezienie ze Stade Bollaert-Delelis przynajmniej jednego punktu. Mimo prób nie potrafili jednak stworzyć wystarczająco poważnego zagrożenia pod bramką Lens. Gospodarze utrzymali prowadzenie do ostatniego gwizdka i mogli świętować cenne zwycięstwo.

Udany debiut Cahuzaca na własnym stadionie. Lyon bez punktów

Zwycięstwo 2:1 to udany debiut trenera Cahuzaca przed własną publicznością. Jego zespół pokazał się z dobrej strony, szczególnie w pierwszej połowie, i potrafił zbudować dwubramkową przewagę. Choć czerwona kartka dla Udola wprowadziła niepotrzebne nerwy, Lens ostatecznie dowiozło korzystny rezultat do końca. Po tym meczu ekipa z północy Francji ma 7 punktów i oddala się od strefy spadkowej.

Dla Olympique Lyon porażka oznacza pierwszą przegraną w sezonie. Les Gones nie wykorzystali tym samym szansy na objęcie prowadzenia w ligowej tabeli. Dalej mają 11 oczek na koncie, a rywale mają zaległe mecze, więc w najgorszym przypadku mogą oni spaśc aż pięć pozycji!

Fot: X/RCLens

Łukasz Witosza

 

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze