Arka Gdynia przegrywa z Polonią Warszawa! Gol w końcówce przesądził o porażce [PODSUMOWANIE]

Arka Gdynia przegrała z Polonią Warszawa 1:2 w meczu 10. kolejki Betclic 1. Ligi. Żółto-niebiescy objęli prowadzenie w 17. minucie po bramce Vladislavsa Gutkovskisa, ale jeszcze przed przerwą wyrównał Robert Dadok. O losach spotkania przesądził Kacper Kostorz, który w 88. minucie zdobył zwycięską bramkę dla gości.

Gdynianie lepiej rozpoczęli spotkanie, jednak po przerwie inicjatywę przejęła Polonia. Arka nie potrafiła ponownie zagrozić rywalom na tyle skutecznie, by zdobyć zwycięskiego gola. Zmiana trenera nie przyniosła natychmiastowego przełamania, a żółto-niebiescy pozostają bez zwycięstwa w lidze już od sześciu spotkań.

Arka lepsza na początku spotkania

Od pierwszych minut można było zauważyć, że Arka prezentuje się lepiej od Polonii Warszawa. Gospodarze próbowali narzucić własne tempo i szukali okazji do zdobycia bramki. W 10. minucie Dawid Gojny oddał niecelny strzał głową po rzucie rożnym, a kilka minut później gdynianie ponownie zagrozili bramce rywali.

W 17. minucie Arka dopięła swego. Po dośrodkowaniu Gojnego piłkę do siatki skierował Vladislavs Gutkovskis. Interwencja bramkarza Polonii Henricha Ravasa była nieudana, dzięki czemu gospodarze objęli prowadzenie 1:0.

Po zdobyciu bramki gdynianie nadal naciskali na rywali, choć Polonia również próbowała stworzyć zagrożenie. W 26. minucie warszawianie szukali drogi do wyrównania, jednak nie zdołali poważnie zagrozić bramce Arki.

W 32. minucie doszło do sytuacji, która mogła mieć znaczenie dla dalszego przebiegu spotkania. Gutkovskis upadł w polu karnym po kontakcie z rywalem, ale sędzia Mateusz Piszczelok nie podyktował rzutu karnego. Gra była kontynuowana, a wynik nie uległ zmianie.

Polonia wyrównała jeszcze przed przerwą

Mimo prowadzenia Arka nie zdołała utrzymać przewagi do końca pierwszej połowy. W 38. minucie Polonia Warszawa doprowadziła do remisu. Po dośrodkowaniu Pawła Olszewskiego w polu karnym gospodarzy doszło do nieporozumienia w defensywie, co wykorzystał Robert Dadok. Z bliskiej odległości skierował piłkę do siatki i ustalił wynik na 1:1.

W końcówce pierwszej połowy goście byli aktywniejsi i starali się wykorzystać zdobytego gola, by pójść za ciosem. Nie zdołali jednak ponownie pokonać bramkarza Arki.

Do przerwy utrzymał się remis 1:1. Początkowo lepiej prezentowali się gdynianie, ale Polonia stopniowo poprawiała swoją grę i zdołała wrócić do spotkania.

Po przerwie Polonia przejęła inicjatywę

Druga połowa wyglądała inaczej niż pierwsza. Tym razem to Polonia prezentowała się lepiej i częściej próbowała zagrozić bramce Arki. Goście oddawali kolejne strzały, choć przez długi czas brakowało im dokładności.

Do 70. minuty warszawianie oddali pięć niecelnych uderzeń i wywalczyli dwa rzuty rożne. W 59. minucie strzał Gnaase został zablokowany, a pięć minut później Dadok miał dobrą okazję, lecz uderzył obok bramki.

Arka nie potrafiła nawiązać do swojej gry z początku spotkania. Gdynianie mieli problemy z kreowaniem sytuacji i nie wykorzystywali swoich ofensywnych prób. W 70. minucie Filip Waluś oddał strzał z pola karnego, ale Henrich Ravas bez problemu złapał piłkę.

Trenerzy próbowali zmienić obraz spotkania za pomocą kolejnych zmian. Na boisku pojawili się między innymi Waluś, Kocyła i Lewkot po stronie Arki oraz Vega i Kowalczyk w zespole Polonii. Mimo roszad wynik długo pozostawał bez zmian.

Kacper Kostorz przesądził o zwycięstwie Polonii

Gdy wydawało się, że spotkanie może zakończyć się podziałem punktów, Polonia zadała decydujący cios. W 88. minucie po wrzucie z autu piłka trafiła do Kacpra Kostorza, który skutecznym strzałem pokonał bramkarza Arki i dał gościom prowadzenie 2:1.

Gdynianie nie mieli już wiele czasu na odpowiedź. Polonia utrzymała korzystny rezultat do końcowego gwizdka, a trzy punkty pojechały do Warszawy.

Dla Arki była to bolesna porażka, szczególnie że jeszcze w pierwszej połowie gospodarze prowadzili i mogli liczyć na korzystny wynik. Po przerwie zabrakło jednak skuteczności i jakości w ofensywie, a rywale wykorzystali swoją szansę w samej końcówce.

Arka nadal czeka na przełamanie

Porażka z Polonią oznacza, że Arka Gdynia pozostaje bez zwycięstwa w Betclic 1. Lidze już od sześciu spotkań. Zmiana na stanowisku trenera nie przyniosła natychmiastowego efektu, choć szkoleniowiec potrzebuje czasu, by wprowadzić własne rozwiązania i poprawić grę zespołu.

Problemem pozostaje przede wszystkim skuteczność oraz trudności z kreowaniem sytuacji bramkowych. Gdynianie potrafili dobrze rozpocząć spotkanie, ale nie utrzymali poziomu gry po przerwie. Z kolei Polonia konsekwentnie szukała swoich okazji i ostatecznie została za to nagrodzona.

Przed Arką teraz kolejne wymagające wyzwanie. W następnej kolejce żółto-niebieskich czekają derby Trójmiasta z Lechią Gdańsk. Po kolejnej porażce presja na zespole rośnie, a kibice będą oczekiwać zdecydowanie lepszej postawy.

Autor: Maciej Stasiewski

Fot: Mirosław Szozda

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze