Mecz o brąz nie zawiódł – analiza po meczu Unia – Motor

 

Gdy w sobotę, w zapowiedzi meczu o 3 miejsce pisałem, że niedzielne spotkanie w Lesznie nie będzie nudne ani jednostronne, nie pomyliłem się. Fani speedwayu mogą czuć się usatysfakcjonowani, w przeciwieństwie do sympatyków Unii Leszno, która wypracowała tylko skromną przewagę przed meczem w Lublinie.  Po pełnym zwrotów akcji meczu Unia pokonała Motor 46:44.

Początek dla Motoru

Niestety dla emocji przed rewanżem, leszczynanie znów nie wykorzystali atutu własnego toru. Zaczęło się od idealnego wejścia w mecz w wykonaniu drużyny gości. Pierwszy wyścig wygrał Kacper Woryna, dla którego nie była to ostatnia trójka w tym meczu. W biegu juniorskim zwyciężył najlepszy młody zawodnik tego sezonu, Nazar Parnicki, który oprócz notorycznych zwycięstw w biegach młodzieżowych notuje w tym sezonie świetne liczby, albowiem pod względem średniej jest to czwarty najlepszy zawodnik w swojej drużynie.

Biegi numer 3 i 4 to zwycięstwa dwóch Bartoszów z Lublina. Dzięki zwycięstwom Zmarzlika i Jaworskiego, pierwszą serię Motor zakończył z 6 – punktową przewagą. Druga, remisowa seria przybliżyła gospodarzy do rozpędzonych motorowców. Piąty bieg zakończył się, a jakże, zwycięstwem zawodnika przyjezdnych. Woryna drugi w tym spotkaniu pokazał, że geometria toru w Lesznie ewidentnie mu przypasowała. Bieg szósty na pierwszej pozycji z dużą przewagą zakończył Piotr Pawlicki, po raz kolejny udowodniając swoją wartość. Wyścig numer siedem, kończący drugą serię nie dał fanom przesadnie dużych emocji, ponieważ po wygranym starcie Bartosz Zmarzlik odjechał swoim rywalom i pewnie przywiózł trójkę dla swojej drużyny.

Przemiana gospodarzy

Nawiązując od panującej w niedzielę aury, można stwierdzić, że po burzy wyszło dla gospodarzy słońce i lesznianie wzięli się za odrabianie strat. Z uwagi na niepokojące, zwiastujące deszcz prognozy pogody, przed ósmym biegiem nie ujrzeliśmy wyrównywania toru.

W żużlu bardzo często, to właśnie prace torowe działają na korzyść gospodarzy, toteż zawodnicy Unii mogli czuć lekki niepokój. W tym jednak przypadku sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Forma podopiecznych trenera Okoniewskiego niczym za dotknięciem magicznej różdżki, zmieniła się o 180°.

Z nie potrafiącej wygrywać biegów drużyny, Unia od 9 wyścigu, w którym to wygrała pierwszy raz 5:1, ewoluowała w walczący jak równy z równym z rywalem, zespół. W taki o to sposób gospodarze zniwelowali stratę punktowa do zaledwie 2 oczek. Przedostatnia seria startów przyniosła pierwsze w meczu prowadzenie „byków”.

Od biegu jedenastego, czyli od podwójnej wygranej 5-1, pary Parnicki – Rew, zawodnicy z Leszna wyglądali tylko lepiej. Wyścig dwunasty zakończył się przedwcześnie. Na wejściu w pierwszy łuk drugiego okrążenia, na tor upadli Emil Konieczny i Mateusz Cierniak.

O ile upadek tego pierwszego zakończył się na wjechaniu w bandę, o tyle Cierniak tyle szczęścia i doświadczenia, nie miał. Nie zdążył on puścić motocykla i przeleciał przez bandę, lądując na betonie. Zawodnik reprezentujący pozycje U24 w Motorze, skarżył się na ból ręki. Przez jego niezdolność do dalszej jazdy, do 12 wyścigu wyjechał Dawid Cepielik. Za winowajcę uznany został Bartłomiej Jaworski, dlatego też wspomniany wyżej Cepielik, usamotniony, zajął 3 miejsce i Motor przegrał bieg 1-5.

Ostatni wyścig przed biegami nominowanymi zakończył się zwycięstwem dwóch najlepszych tego dnia zawodników gości, Kacpra Woryny i Bartosza Zmarzlika.

Unia może czuć niedosyt

Przed nominowanymi Unia miała 4- punktową przewagą. Po 14 biegu było jasne, że do Lublina leszczynanie pojadą jako zwycięzcy pierwszego meczu o brązowy medal. Dużą zasługę w tym zwycięstwie miał znów Nazar Parnicki, który postanowił pozostać w Lesznie do 2028 roku. Ostatni bieg był szansą dla gospodarzy, aby przed wyjazdem na bardzo trudny teren, posiadać jeszcze większą przewagę. Te szansę niczym kartkę papieru, zgnietli i wyrzucili do kosza, najlepsi zawodnicy tego meczu, Zmarzlik i Woryna.

Fogo Unia Leszno – Orlen Oil Motor Lublin 46:44

Fogo Unia Leszno:

9. Grzegorz Zengota 1+1

10. Janusz Kołodziej 8

11. Bejamin Cook 10+2

12. Keynan Rew 5+2

13. Piotr Pawlicki 8

14. Nazar Parnitskyi 12+1

15. Emil Konieczny 2+1

16. Kacper Mania (-)

Orlen Oil Motor Lublin

1. Martin Vaculik 7

2. Mateusz Cierniak 2+1

3. Kacper Woryna 13

4. Sven Cerjak 0

5. Bartosz Zmarzlik 14+1

6. Bartosz Bańbor 2+1

7. Bartosz Jaworski 5

8. Dawid Cepielik 1 

Fot: SPEEDWAY. info. pl

Autor: Tymoteusz Kawka

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze