Rozpoczyna się weekend, więc polscy piłkarze za granicą ruszają do boju. Piątek, choć jak zawsze był skromniejszy od soboty czy niedzieli, to nie oznacza, że nic się nie działo. Maciej Kędziorek debiutował na ławce trenerskiej Dynama Kijów, 90 minut otrzymał Bartosz Slisz, grali też Polacy w St. Pauli.
Udany debiut Macieja Kędziorka, grał też Tomasz Kędziora
Tydzień wcześniej przez Dynamo Kijów przeszło „tornado”. Po kompromitującej porażce z grającą w 10 Polissią z posadą pożegnał się Igor Kostiuk, a jego tymczasowym następcą został Maciej Kędziorek. Polak w przeszłości był asystentem takich trenerów jak Marek Papszun, Maciej Skorża, John van den Brom czy Ireneusz Mamrot. W sezonie 2023/2024 przez 17 spotkań samodzielnie prowadził Radomiaka Radom.
Tym razem do sztabu 46-latek dobrał sobie dwóch rodaków – Daniela Wojtasza i Grzegorza Wojtkowiaka. W piątek poprowadził 17-krotnych Mistrzów Ukrainy w wygranym 3:1 spotkaniu przeciwko ostatniej w tabeli Kudrivce. W 1. połowie spotkania gospodarze mieli pełną kontrolę nad spotkaniem, a do szatni zeszli, będąc na jednobramkowym prowadzeniu.
🤍💙 Даніель Войташ – новий асистент тренерського штабу “Динамо”
Виконувач обов’язків головного тренера першої команди “Динамо” залучив до роботи польського фахівця Даніеля Войташа.
Войташ народився 15 липня 1982 року та має тренерську ліцензію ПРО УЄФА. Свою тренерську… pic.twitter.com/0AMoDzOOy1
— FC Dynamo Kyiv (@DynamoKyiv) October 22, 2026
2. część meczu rozpoczęła się równie dobrze, bo chwilę po gwizdku arbitra rozpoczynającym tę połowę było już 2:0. Mecz niestety został po tym zdarzeniu rozerwany ze względu na alarm przeciwlotniczy. Po wznowieniu gry rywale coraz częściej dochodzili do głosu, ale nie wystarczyło to, aby odwrócić losy spotkania. Ukraińskie media chwalą Polaka za dobór wyjściowej jedenastki, za co jego poprzednikowi często się obrywało. Kanał Sportowy donosi nawet, że podpisanie stałego kontraktu z Kędziorkiem ma być już jedynie kwestią czasu.
W niej nie zabrakło miejsca dla innego Polaka, Tomasza Kędziory. Obrońca także był umoczony w ostatnią porażkę, ale nie odbiło się to na zaufaniu nowego szkoleniowca do wychowanka Lecha Poznań. Utworzył on duet stoperów z Tarasem Mykhavką. Kędziora z pewnością był pewniejszym spośród dwójki stoperów, zagrał 90 minut, nie ponosząc winy przy straconym golu. Algorytmy wyliczają mu drugą najlepszą notę w formacji obronnej za Vladislavem Dubinchakiem.
Polacy po 45 minut w Niemczech
W Niemczech St. Pauli z dwoma Polakami w kadrze odnotowało drugi wyjazdowy remis z rzędu. Tydzień wcześniej zremisowali 1:1 w Hannoverze, a tym razem bezbramkowo z Darmstadt. Było to spotkanie, w którym goście mieli przewagę, ale nie mogli jej udokumentować. Z tego powodu klub mający siedzibę w Hamburgu po spadku znajduje się dopiero na 7. miejscu na zapleczu Bundesligi ze stratą czterech oczek do 3. miejsca, dającego grę w play-offach o awans.
W wyjściowej jedenastce na ten mecz znalazł się tylko Arkadiusz Pyrka. Dla wahadłowego to akurat codzienność, bo po spadku jeszcze ani razu nie rozpoczynał spotkania z pozycji ławki rezerwowych. Tym, co się zmieniło, był wymiar czasowy, gdyż 45 minut to najkrótszy spędzony przez 24-latka czas na boisku. W przerwie został bowiem zmieniony. Miał na koncie żółtą kartkę, co było głównym powodem roszady. Trener Marcel Rapp oprócz byłego piłkarza Piasta Gliwice wymienił jeszcze jednego napomnianego zawodnika. Polaka zastąpił jednak Polak, bo w miejsce Pyrki wszedł Adam Dźwigała. Zmiana pozwoliła zachować jedność w defensywie, mimo że były stoper Wisły Płock musiał się odnaleźć na pozycji wahadłowego, o czym sam zainteresowany mówił po meczu.
Występ obu panów był dość mieszany. Z jednej strony Darmstadt faktycznie nie stworzył sobie wielu sytuacji, ale z drugiej St. Pauli miało problem z przełożeniem przewagi na klarowne okazje w ofensywie. Marcel Rapp na konferencji pomeczowej także o tym wspomniał:
– „Przy takiej dominacji stworzyliśmy za mało sytuacji”.
Kapitan Bartosz Slisz – polscy piłkarze za granicą
W Danii przełamało się Brondby. W ostatnich 5 meczach klub odniósł aż cztery porażki, co sprawiło, że coraz więcej osób zaczęło kwestionować przyszłość trenera Thomasa Norgarda. Duńczyk jednak odpowiedział najlepszym możliwym stylem, bo jego zespół na trudnym terenie z Randers zwyciężył 3:1. Ten sam rywal na początku września ograł ich przecież 3:0. „Chłopcy z Zachodnich Peryferii” wzięli więc rewanż, a Bartosz Slisz odegrał w tym bardzo ważną rolę.
Polak podczas bieżącego sezonu odgrywa rolę wicekapitana, a podczas nieobecności Luisa Binksa sprawuje jego funkcję. Być może to właśnie on był ważną częścią rozmowy piłkarzy, którzy po ostatniej porażce postanowili długo i szczerze ze sobą porozmawiać na temat ostatnio prezentowanej przez nich formy. Dokładnych szczegółów nie znamy, ale wiemy, że podziałało. Także w kontekście byłego pomocnika Legii Warszawa, choć on akurat nawet podczas kryzysu radził sobie całkiem nieźle.
Znany duński dziennik Tipsbladet poświęcił Sliszowi osobny tekst: „Rany, jak bardzo powinniście się z niego cieszyć, Brøndby!”, wpisując go także do rubryki z najlepszymi zawodnikami meczu:
– „W defensywie był znakomity, a gdy Brondby tego potrzebowało, pokazał charakter także w ataku”.
Portal 3Point także wymienia Polaka w pozytywnym kontekście:
– „Slisz był wielkim architektem gry w środku pola”.
Sejrssang fra omklædningsrummet 🎶 pic.twitter.com/0Pa2Qt7VKq
— Brøndby IF (@BrondbyIF) October 23, 2026
Reszta świata – polscy piłkarze za granicą
Swojego przedstawiciela mamy także w Indiach. Łukasz Zwoliński przeniósł się tam z Turcji i reprezentuje teraz barwy East Bengalu FC. O grę nie jest tam jednak łatwo, bo konkurent Ake Arnaud Loba ma na swoim koncie po wygranym meczu z Interem Kashi FC już trzy bramki i jedną asystę. Były zawodnik Wisły Kraków dostał jednak swoją szansę, zastępując Iworyjczyka w 60. minucie przy stanie 1:4. Polak zdążył ustanowić wynik na 1:5, pewnie wykańczając akcję strzałem w lewy róg bramki. Było to debiutanckie trafienie Zwolińskiego w nowym zespole, z którym po 2. kolejkach okupuje 1. miejsce w tabeli.
Inny egzotyczny kierunek wybrał też Patryk Lipski. Pomocnik zamienił ciepły Cypr na jeszcze cieplejsze Zjednoczone Emiraty Arabskie. Tam reprezentuje Fujairah FC na zapleczu tamtejszej ekstraklasy. Przed tygodniem w lidze zdołał zdobyć bramkę, ale ten weekend nie był dla niego już tak udany. Wraz z zespołem odpadł z Pucharu Prezydenta po porażce 0:1 z Al-Wahdą. Były piłkarz Widzewa Łódź czy Piasta Gliwice rozegrał całe spotkanie.
Swój pojedynek rozgrywało też Empoli, które uległo Vicenzie 0:2. Dawid Bembnista standardowo niestety przesiedział całe spotkanie na ławce rezerwowych. Jan Ziółkowski (AC Monza) i Jan Leszczyński (Borussia Monchengladbach) niezmiennie leczą swoje urazy, a polscy bramkarze Oliwier Zych oraz Jakub Zieliński (Wolfsburg) pełnią role numeru dwa, więc także nie wystąpili w swoich spotkaniach. Damian Vu Thanh (Viettel), podobnie jak wyżej wymienieni zawodnicy, nie wszedł ani na chwilę. Za to Pascal Mozie zameldował się na placu gry w 70. minucie wygranego 3:1 wyjazdowego meczu Annecy z Sochaux.


