Hit niedzieli? Myślę że tak. Spotkanie czwartej i dziesiątej drużyny PKO BP Ekstraklasy, mecz dwóch zespołów, które w okienku transferowym dokonały naprawdę dużych wzmocnień. Te właśnie fakty, jak najbardziej mogą uprawniać do takiego ”tytułu”.
W jakiej formie jest Górnik Zabrze? Trudno powiedzieć jednoznacznie, patrząc na kilka spotkań wstecz. Ostatnie 5 spotkań, to 3 zwycięstwa i 2 porażki, natomiast od początku sezonu wygrali oni 5 meczów i przegrali 3-krotnie. Z pewnością mimo wszystko start sezonu raczej należy do udanych. Czwarte miejsce w tabeli i obecnie strata 2 punktów do lidera, może sprawić, że już dziś w przypadku zwycięstwa, drużyna trenera Gasparika ”wskoczy” na pierwszą pozycję.
W Widzewie Łódź wciąż nie najlepiej nie tylko pod względem piłkarskim, ale także w kwestiach pozasportowych, pozostaje pewien ”niesmak”. Po burzy nie wyszło jeszcze pełne słońce, lecz z pewnością po wygranej z Arką, troszkę się rozjaśniło. Wielkie przedsezonowe transfery i klubowe aspiracje, z pewnością wzbudziły niemały apetyt wśród fanów zespołu z Łodzi, lecz aktualna forma drużyny Patryka Czubaka nie jest zbyt obiecująca. Ostatnie 5 spotkań to aż 3 porażki, jeden remis i jedno zwycięstwo. Co prawda gdy przegrywali to z Lechem, Pogonią Szczecin i Cracovią, więc wielkiego wstydu i negatywnej sensacji nie było, lecz mimo wszystko jeśli Widzew chce się czołowym polskim klubem stać, to z najlepszymi musi punkty zdobywać.


