Marina Bay nie wybacza błędów. Czas na GP Singapuru! [ZAPOWIEDŹ]

Formuła 1 po serii wyścigów przenosi się do Singapuru, gdzie na ulicznym torze Marina Bay czeka nas pierwszy w historii sprint. Będzie to również ostatni weekend sprinterski w tym sezonie.

Marina Bay – tor, który nie wybacza błędów

Marina Bay to jeden z najbardziej wymagających obiektów w kalendarzu. Ciasne zakręty, długie proste, mocne hamowania i betonowe ściany sprawiają, że kierowcy nie mają tu miejsca na większe błędy. Do tego dochodzą wysoka temperatura i ogromna wilgotność, które jak co roku wystawią ich kondycję na próbę.

Verstappen po pierwsze zwycięstwo

Max Verstappen przyjeżdża do Singapuru po wygranej w Malezji i z coraz lepszą formą Red Bulla. Paradoksalnie Marina Bay wciąż pozostaje dla niego jednym z najbardziej pechowych torów. Holender nigdy tutaj nie wygrał.

Groźni powinni być również kierowcy Ferrari. Charles Leclerc szczególnie dobrze radzi sobie w Singapurze. Ma na koncie dwa pole position, choć ani razu nie zamienił ich w zwycięstwo. Może tym razem? Ferrari zapewne przygotowało już trzy strategie, z których żadna nie zadziała.

Mercedes również liczy na dobry wynik, choć George Russell będzie miał utrudnione zadanie. Po problemach z jednostką napędową w Malezji czeka go kara przesunięcia na polach startowych.

Sprint i możliwy chaos

Weekend może dostarczyć dodatkowych emocji dzięki sprintowi. Jeden trening, kwalifikacje do sprintu, sprint, kolejne kwalifikacje i wyścig. Czasu na popełnianie błędów będzie sporo, ale na ich naprawienie zdecydowanie mniej.

Prognozy wskazują na wysokie temperatury, dużą wilgotność i możliwość opadów. W takich warunkach na tym torze można liczyć na to, że nawet Lance Stroll zapunktuje w Astonowym traktorze.

Deszcz w Singapurze oznacza natomiast jedno: jeszcze więcej chaosu i jeszcze więcej pracy dla strategów, którzy i tak potrafią czasem zaskoczyć wszystkich, również własny zespół.

Nie można też zapominać o samochodzie bezpieczeństwa. Marina Bay regularnie korzysta z jego usług, a neutralizacja wyścigu może całkowicie zmienić układ sił na torze.

Rozkład jazdy GP Singapuru – czas polski

Piątek, 9 października

  • 10:30 – pierwszy trening
  • 14:30 – kwalifikacje do sprintu

Sobota, 10 października

  • 11:00 – sprint
  • 15:00 – kwalifikacje do wyścigu

Niedziela, 11 października

  • 14:00 – wyścig

Wyścig będzie można obejrzeć na otwartym kanale Super Polsat, a wszystkie sesje tradycyjnie w Eleven Sports oraz F1 TV.

Singapur zapowiada wielkie emocje

Krótko mówiąc: nocny Singapur, sprint, upał, możliwy deszcz i ściany znajdujące się zaledwie kilka centymetrów od samochodów. Lepsze to niż Madryt.

Autor: Adam Żełma
Fot: Shutterstock

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze