Analiza meczu: Widzew Łódź – Cracovia

Starcie Widzewa z Cracovią było niezwykle istotne dla obu zespołów. Gospodarze mogli oddalić się od strefy spadkowej, natomiast drużyna z Krakowa miała szansę wskoczyć na drugie miejsce w tabeli. Ostatecznie mecz zakończył się bezbramkowym remisem, ale wynik 0:0 nie oddaje wszystkich niuansów tego spotkania. W „Sercu Łodzi” nie brakowało interesujących smaczków taktycznych.

Widzew nadal ma problemy z grą ofensywną i kreowaniem sytuacji

Choć lista transferów przeprowadzonych latem i zimą może imponować, efektów w ofensywie wciąż nie widać. Widzew ma wyraźny problem z tworzeniem klarownych sytuacji bramkowych.

W meczu z Cracovią łodzianie musieli radzić sobie bez swojego najlepszego strzelca – Sebastiana Bergiera, który pauzował za kartki po spotkaniu z Wisłą Płock. To obecnie najskuteczniejszy zawodnik Widzewa we wszystkich rozgrywkach. Andi Zeqiri nie zdołał zastąpić jego intensywności i wykończenia akcji.

Gospodarze mieli trudności z przyspieszeniem gry w trzeciej tercji boiska i brakowało im jakości w ostatnim podaniu. Ożywienie przyniosło dopiero wejście Frana Álvareza. Hiszpan, drugi najskuteczniejszy zawodnik Widzewa w Ekstraklasie, od początku rundy otrzymuje ograniczone minuty, a jego kreatywność była wyraźnie widoczna po pojawieniu się na murawie.

Forma ofensywy może niepokoić trenera Jovicevicia. Drużyna, która walczy o utrzymanie, musi regularnie dochodzić do sytuacji bramkowych. Jeśli w tym aspekcie nie nastąpi poprawa, widmo spadku stanie się coraz bardziej realne.

Skrzydłowi Widzewa grają efektownie, ale wciąż brakuje konkretów

Osman Bukari i Mariusz Fornalczyk potrafili nadać grze dynamiki. Wygrywali pojedynki szybkościowe, skutecznie wchodzili w drybling i momentami rozciągali defensywę Cracovii. Problem w tym, że z tych działań niewiele wynikało.

Skrzydłowi w systemie Widzewa powinni dostarczać liczby – gole i asysty. Tymczasem konkretów brakuje. Co znamienne, jedynym skrzydłowym Widzewa, który w tym sezonie zdobył ligową bramkę, był Samuel Akere, którego nie ma już w klubie.

Jeżeli zawodnicy odpowiedzialni za ofensywne statystyki nie zaczną przekładać efektowności na efektywność, sytuacja łodzian w tabeli może się jeszcze skomplikować.

Obrona Widzewa wygląda coraz lepiej i daje drużynie stabilizację

Jeszcze niedawno Widzew popełniał w defensywie liczne błędy indywidualne, które bezpośrednio przekładały się na stracone gole i punkty. W ostatnich tygodniach widać jednak wyraźną poprawę organizacji gry w obronie.

Dwa kolejne mecze bez straty bramki to sygnał, że zespół zaczyna funkcjonować bardziej odpowiedzialnie w fazie defensywnej. Linia obrony jest lepiej ustawiona, a reakcja po stracie piłki – szybsza i bardziej zdecydowana.

Widzew nie wygląda już jak drużyna bez planu w obronie. Zimowe wzmocnienia wniosły stabilizację i większą pewność siebie. Jeśli do poprawy defensywy dołożona zostanie skuteczniejsza ofensywa, łodzianie mogą realnie myśleć o spokojniejszej końcówce sezonu.

Foto: Kazimierz Koper/Eurasia Sport Images via Getty Images

Autor: Władysław Mioduszewski

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze