Liverpool po czarnyej serii porażek w Premier League w końcu wygrywają 2:0 z Brighton. Wynik z Brighton zdecydowanie polepsza sytuację Arne Slota w Liverpoolu. Jak przebiegało tę spotkanie dla drużyny The Reds?
- Liverpool wszedł dobrze w te spotkanie już w 47 sekundzie The Reds otworzyli wynik po błędzie skrzydłowego Brighton Yankuby Mintecha który nieudolnie wybił piłkę która została przejęta przez Joe Gomeza który asystował przy bramce Hugo Ekitike. W 13 minucie Brighton miało świetną sytuację na wyrównanie stanu gry po podaniu Yankuby Mintecha do strzału doszedł Diego Gomez lecz świetną interwencją popisał się Alison Becker. W 25 minucie kontuzjowanego Joe Gomeza zmienił Mohammed Salah. W 30 minucie bliski zdobycia 2 bramki był Hugo Ekitike lecz strzał francuza nie trafił w światło bramki. W doliczonym czasie gry żółtym kartonikiem został napomniany Diego Gomez pomimo weryfikacji Var dotyczącej ewentualnej czerwonej kartki.W pierwszej połowie na boisku bardzo aktywny był Hugo Ekitike.W 60 minucie Hugo Ekitike podwyższył wynik na 2:0, francuski napastnik dobrze odnalazł się w polu karnym Brighton po stałym fragmencie gry i dośrodkowaniu Mohameda Salaha z rzutu rożnego. W 64 minucie żóltą kartkę otrzymał Ibrahima Konate.W 71 minucie interwencją po strzale Ferdiego Kadloglu popisał się Alison Becker. W 83 minucie swój występ zakończył strzelec 2 goli w tym meczu Hugo Ekitike którego zmienił Alexander Isak. W 87 minucie w barwach Brighton pojawiła się legendą Liverpoolu oraz Premier League James Milner zastępując na boisku Diego Gomeza.
- Drużyna z czerwonej części Liverpoolu wyszła w ustawieniu 4-5-1 z Alisonem na bramce ,Joe Gomezem oraz Milosem Kerkezem który często brał udział w atakach na bokach obrony, środek obrony zabezpieczyli Ibrahima Konate oraz Virgil Van Dijk. Jeśli chodzi o środek pola Arne Slot zdecydował się zagrać na 5 pomocników w wariancie z: Ryanem Gravenbergiem oraz Curtisem Jonesem na pozycji defensywnego pomocnika . Jako ofensywni pomocnicy zagrała trójka: Florian Wirtz, Alexis Mac Alister oraz Dominik Szoboszlai. Jako osamotniony napastnik wystąpił Hugo Ekitike. Brighton wyszło w ustawieniu 4 -5-1. W roli bocznych obrońców wystąpili Ferdi Kadloglu oraz Mats Wieffer. Środek obrony składał się z dwójki Lewis Dunk oraz Jan Van Hecke. Przechodzimy do pozycji defensywnego pomocnika a tam Jack Hinshelwood oraz Carlos Baleba. Tuż za plecami osamotnionego Georginio Routera wystąpiło 3 ofensywnych pomocników: Diego Gomez, Brajan Gruda oraz Yankuba Mintech. Liverpool zdominował w tym spotkaniu jeśli chodzi o posiadanie piłki 51.7 % do 48.3% co spowodowało że The Reds kontrolowali przebieg gry. Piłkarze Arne Slota oddali 18 strzałów z czego 4 były celne a Brighton oddało 12 strzałów z czego 1 był celny. Najważniejszym elementem gry który zadecydował o wyniku meczu były kontrataki Liverpoolu . Obie drużyny postawiły na głównie wysoki pressing co poskutkowało wieloma sytuacjami bramkowymi dla obu drużyn. Liverpool zagrał bardzo wysoko w defensywie co skutkowało tym że obrońcy Liverpoolu brali udział w atakach zaś obrońcy Brighton zagrali bardzo blisko swojego pola karnego.
Było to 2 zwycięstwo ekipy the reds w przeciągu 5 dni od wtorkowej wygranej nad Interem. Przed The reds w następnej kolejce mecz z Tottenhamem Hotspur Thomasa Franka.


