Wczorajsze spotkania były decydujące w wyłonieniu drużyn, które ostatecznie awansują z Grupy B. Hiszpanie, którzy byli już pewni, awansu polowali tylko na maksymalną ilość punktów w grupie, natomiast spotkanie pomiędzy Włochami a Chorwacją to był prawdziwy pojedynek o być albo nie być.
Chorwacja 1-1 Włochy
Po wygranej w meczu otwarcia 2-1 z Albanią i porażce z jak na razie najlepiej prezentującą się na tym turnieju kadrą Hiszpanii, Włochów czekała ciężka przeprawa z waleczną kadrą Chorwacji.
Już od pierwszych minut widzieliśmy Chorwację, która stwarzała sobie sytuacje, pierwszy niebezpieczny strzał na bramkę Donnarumy padł już w 4 minucie. Włosi jednak nie byli gorsi. W 27 minucie po świetnym rozegraniu rzutu rożnego popisał się bramkarz po drugiej stronie boiska, czyli Dominik Livakovic. Zawodnik Fenerbahce w pierwszej połowie spisał się naprawdę dobrze. W drugiej połowie najciekawszą sytuacją było podyktowanie karnego dla reprezentacji Chorwacji po zagraniu Davida Frattesiego ręką w polu karnym. Do jedenastki podszedł Luka Modric, który spudłował, natomiast co się odwlecze to nie uciecze. Dokładnie minutę później po obronionym strzale przez Donnarumę piłkę do bramki dobija Modric. Na tablicy wyników widniał wynik 1-0, który dawał awans z drugiego miejsca reprezentacji Chorwacji. Włosi nie mogli tego tak zostawić i strzelili. Strzelili gola w ostatniej minucie spotkania. Najpierw Riccardo Calafiori, który przez połowę Chorwatów przebiegł z gracją Andrea Pirlo, podał do Mattiasa Zaccagniego, który wymierzył jak prawdziwy profesor. Mecz zakończony wynikiem 1-1 dał ostatecznie awans Włochów z drugiego miejsca a Chorwaci, którzy wprawdzie zajmują 3 miejsce, nie mają już szans na przejście do fazy pucharowej.
Hiszpania – Albania (1-0)
Hiszpania 1-0 Albania
Mecz pomiędzy Hiszpanią a Albanią w kwestii awansu był ważny tylko dla tych drugich. Z tego powodu La Furia Roja wyszła na boisko w Düsseldorfie drugim składem.
Pierwszy celny strzał Hiszpanów padł w 12 minucie po główce Mikela Merino, po której bramkarz, choć zaliczył udaną interwencję, to piłkę wybił przed własne nogi, na szczęście na posterunku czuwał jeden z defensorów trenera Sylvinho. A minutę po tej sytuacji bramkę zdobyli Hiszpanie za sprawą idealnego strzału od słupka, strzelającym był Ferran Torres. Piłkarz Barcelony miał jeszcze jedną dogodną sytuację w pierwszej połowie natomiast nie zakończył jej z pozytywnym skutkiem. Bohaterem końca pierwszej połowy jest zdecydowanie David Raya, którego świetna interwencja zapobiegła utracie gola tuż przed gwizdkiem arbitra. Drugą połowę podopieczni Luisa de la Fuente zaczeli z wysokiego C za sprawą uderzenia Joselu, które pomimo swojej niezwykłości było niecelne. Do końca meczu dobre sytuacje mieli już tylko Albańczycy, którzy jakimś cudem nie doprowadzili do wyrównania wyniku.
Dzięki trzem punktom zyskanym w meczu z Albanią La Furia Roja jest jak na razie jedyną drużyną z kompletnym dorobkiem punktowym.
Szymon Ignacek


