Fiorentina dzieli się punktami z Atalantą. Zalewski bohaterem! [Podsumowanie]

Fiorentina remisuje z Atalantą 2:2 w 9. kolejce włoskiej Serie A! Ani Viola, ani La Dea nie zdołały się przełamać i dodać trzech oczek na swoje konto po 90. minutach. Co może cieszyć to drugi w tym sezonie mecz od pierwszej minuty Nicoli Zalewskiego. Reprezentant Polski dobrze wykorzystał tę szansę strzelając gola i notując asystę!

Asysta Zalewskiego i przełamanie De Keteleare!

Maurizio Sarri może mówić o dużym pechu już na samym początku tego spotkania. W 4. minucie Kristensen położył się na murawie, gdyż odczuwał ból w udzie. Duńczyk nie był w stanie kontynuować tego spotkania i trener Atalanty był zmuszony dokonać zmiany. W jego miejsce pojawił się Scalvini, który sam dopiero co wyleczył kontuzję.

Włoskiego szkoleniowca na pewno nie pocieszała dyspozycja jego drużyny. W pierwszych dwudziestu pięciu minutach zdecydowanie lepiej prezentowali się gospodarze. Fiorentina dyktowała tempo tego meczu, ale brakowało jej konkretów. Piłki po strzałach piłkarzy Violi lądowały na remontowanej trybunie aniżeli w siatce.

Pierwszą groźną sytuację La Dea miała w 26. minucie. De Keteleare znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem drużyny przeciwnej, ale raz, że był na spalonym, a dwa uderzył daleko obok bramki.

W kolejnych piętnastu minutach nie oglądaliśmy pięknej piłki. Obie ekipy grały bardzo niechlujnie, nie potrafiły wymienić kilku celnych podań i traciły posiadanie w głupi sposób. Ani Atalanta, ani Fiorentina nie potrafiły stworzyć sytuacji podbramkowych.

W końcu jeden z takich błędów odbił się czkawką gospodarzom. Strata piłki w środku pola, piłka trafiła pod nogi Nicoli Zalewskiego, Polak podał futbolówkę w pole karne, a tam De Keteleare sprytnym uderzeniem po dłuższym słupku pokonał bramkarza Fiorentiny. De Gea nie miał żadnych szans i mógł tylko patrzeć jak piłka zmierza do siatki. To było pierwsze trafienie Belga w Serie A od stycznia tego roku.

Ta bramka dała gościom wiatr w żagle. Już minutę później mieli oni okazję by podwyższyć prowadzenie. Nikola Krstović wygrał pojedynek w powietrzu i uderzył głową w lewy dolny róg, ale De Gea popisał się świetną interwencją i uratował swój zespół od utraty kolejnej bramki.

W tych czterdziestu pięciu minutach nie widzieliśmy już więcej bramek i piłkarze schodzili do szatni przy rezultacie 1:0 dla Atalanty.

Polak bohaterem!

Paolo Vanoli w trakcie przerwy musiał mocno potrząsnąć szatnią, ponieważ Fiorentina szybko chciała wyrównać stan meczu po rozpoczęciu drugiej części spotkania. W 48. minucie ładnym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Mastantuono, ale piłka przeleciała obok bramki.

Trzy minuty później drużyna z Florencji ruszyła z szybką kontrą, Njie wygrał pojedynek główkowy w polu karnym, ale uderzył wysoko nad poprzeczką. Na jego szczęście, na kolejną sytuację nie musiał długo czekać.

W 53. minucie po raz kolejny Szwedzki skrzydłowy doszedł do główki po dośrodkowaniu. Tym razem Njie miał o wiele więcej miejsca i piłka po jego uderzeniu przeszła przez ręce Carnesecchiego przekraczając linię bramkową. 1:1!

Fiorentina się nie zatrzymywała. Gospodarze zdominowali swojego przeciwnika, ale nie potrafili tego przekłuć w bramkę. Zmieniło się to w 60. minucie, gdy Joao Mario uderzył z dystansu i piłka po rykoszecie zatrzepotała w siatce.

Gdy wydawało się, że drużyna z Toskanii jest bliska zamknięcia meczu Atalanta doszła do głosu. W 73. minucie w polu karnym piłkę otrzymał Nicola Zalewski. Reprezentant Polski zszedł na lewą nogą i uderzył po ziemi przy krótkim słupku. De Gea odprowadził tylko piłkę wzrokiem, 2:2! To pierwsze trafienie Polaka w tym sezonie Serie A

Reprezentant Polski został zdjęty z boiska w 84. minucie, ale zdecydowanie Zalewski może być zadowolony z dzisiejszego występu!

Obie drużyny próbowały w końcówce przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, ale nie potrafiły stworzyć sobie klarownych sytuacji.

Dalej bez wygranej

Fiorentina mimo przewagi własnego boiska oraz prowadzenia w tym spotkaniu nie zdołała sięgnąć po trzy punkty. Kibice toskańskiego drużyny czekają na zwycięstwo swojej drużyny od 11 września! Na pocieszenie kończy się ich seria trzech porażek z rzędu.

Dla Atalanty to także przedłużenie serii bez wygranej. La Dea po tej kolejce dalej zajmuje 11. pozycję w lidze.

Fot: X/SerieA

 

 

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze