Venezia nie przegrała po raz pierwszym w tym sezonie. Co więcej, pokonała wicemistrza Włoch 1:0, zgarniając tym samym komplet punktów. Zespół spod Wezuwiusza natomiast wciąż zawodzi swoich kibiców.
1. połowa bez fajerwerków
W pierwszych 45 minutach łączna liczba strzałów w światło bramki wyniosła jeden. Na początku spotkania swoją szansę miał Akor Adams. Na drodze do umieszczenia piłki w siatce stanął jednak golkiper Napoli.
W pierwszym kwadransie spotkania Venezia nie pozwalała przeciwnikowi na tworzenie dogodnych okazji. Napoli zresztą grało bez werwy. Piłkarzom towarzyszyła niedokładność i niemoc w znalezieniu recepty na dobrze poukładaną defensywę.
Stopniowo oddawali więcej strzałów, ale ich jakoś była delikatnie rzecz ujmując, wątpliwa. Po rzucie rożnym przed szansą stanął Rrahmani, ale jego strzał został zablokowany. Więc na przerwę zespoły schodziły przy bezbramkowym remisie.
Ilość nie poszła w parze z jakością
Przejęcie długiego podania nie powinno stanowić problemu dla defensora Napoli. Jednakże pomimo początkowej przewagi Rrahmani został przepchnięty przez Adamsa. Nigeryjczyk przejął futbolówkę i z zimną krwią umieścił ją w siatce.
Od tego momentu Venezia całkowicie oddała piłkę w posiadanie przeciwnika i czekała na możliwość kontrataku. Azzurri napędzali się z minuty na minutę. Zdominowali przebieg spotkania i zagrażali rywalowi na różne sposoby.
Istotne znaczenie miało wejście na plac gry Hojlunda, który niejednokrotnie pojawiał się w dogodnych sytuacjach.
W 68. minucie do podyktowanego przez arbitra rzutu karnego podszedł Kevin De Bruyne. Belg nie wykorzystał jedenastki i Napoli wciąż musiało bic głową w mur. Piłkarz Venezii, Rrahmani miał okazję, żeby zamknąć mecz. Niestety dla zespołu nie wykazał się skutecznością.
To jednak nie był problem, bo Stanković bronił dzisiaj jak w transie. W 84. minucie interweniował po strzale z dystansu Lobotki, a trzy minuty później zanotował podwójną interwencję. W drugiej części spotkania piłkarze Allegriego oddali łącznie 20 strzałów, w tym 10 celnych.
Ostatecznie jednak 3 punkty zostały w Wenecji. W następnej kolejce Napoli zagra z AS Romą. Venezia natomiast wybierze się do Genui, żeby tam powalczyć o punkty.
Fot: Venezia FC/Facebook


