Barcelona nie dała szans Getafe! Trzy gole i pewne zwycięstwo Katalończyków [PODSUMOWANIE]

Nawet problemy kadrowe nie zatrzymały rozpędzonej Barcelony! Katalończycy pokonali Getafe 3:0 w 8. kolejce La Liga, odnosząc ósme ligowe zwycięstwo z rzędu. Mimo nieobecności Raphinhi i kilku innych zawodników drużyna Hansiego Flicka od początku narzuciła rywalom swoje warunki. Anthony Gordon błyskawicznie otworzył wynik, Gabriel Jesus podwyższył prowadzenie jeszcze przed przerwą, a Jules Koundé przypieczętował triumf w drugiej połowie. 

Barcelona osłabiona, ale Flick znalazł odpowiednie rozwiązania

Przed sobotnim spotkaniem Hansi Flick musiał zmierzyć się z problemami kadrowymi. Największym osłabieniem była nieobecność Raphinhi, który zmagał się z dolegliwościami mięśniowymi po występach w reprezentacji Brazylii. Niemiecki szkoleniowiec nie mógł również skorzystać z kontuzjowanego Andreasa Christensena oraz Roony’ego Bardghjiego.

Dodatkowo Flick zdecydował się na rotacje w wyjściowym składzie. Pau Cubarsí i Pedri rozpoczęli spotkanie na ławce rezerwowych. Obaj mieli za sobą wymagające występy w reprezentacji Hiszpanii, dlatego szkoleniowiec postanowił odpowiednio zarządzać ich obciążeniem.

Mimo zmian Barcelona nie zamierzała rezygnować ze swojego ofensywnego stylu. Gospodarze od pierwszych minut ruszyli do ataku, stosowali wysoki pressing i konsekwentnie utrudniali Getafe wyprowadzanie piłki. Szybko okazało się, że nawet bez kilku ważnych zawodników Katalończycy potrafią przejąć kontrolę nad spotkaniem.

Gordon potrzebował zaledwie dwóch minut! Wymarzony początek Barcelony

Barcelona rozpoczęła spotkanie w najlepszy możliwy sposób. Już w 2. minucie Anthony Gordon otrzymał podanie od Erica Garcíi, przedarł się przez defensywę Getafe i zdecydował się na uderzenie sprzed pola karnego. Piłka po rykoszecie zmieniła tor lotu i wpadła do siatki, dając gospodarzom błyskawiczne prowadzenie.

Dla angielskiego skrzydłowego było to pierwsze oficjalne trafienie w barwach Barcelony. Gordon nie mógł wymarzyć sobie lepszego momentu na przełamanie, a jego gol od razu ustawił przebieg rywalizacji.

Getafe znalazło się w trudnej sytuacji. Goście musieli odrabiać straty niemal od pierwszego gwizdka, ale Barcelona nie zamierzała oddawać inicjatywy. Katalończycy cierpliwie rozgrywali piłkę, wykorzystywali przestrzeń na skrzydłach i szukali kolejnych okazji.

Aktywni byli Gordon oraz Lamine Yamal, którzy regularnie angażowali się w akcje ofensywne. Getafe próbowało odpowiadać kontratakami. Po jednym z nich Iván Azón oddał strzał, jednak Joan García skutecznie interweniował.

Gabriel Jesus wykorzystał błąd rywali. Barcelona podwyższyła prowadzenie

W 30. minucie gospodarze zadali kolejny cios. Getafe popełniło błąd przy wyprowadzaniu piłki, a Gabriel Jesus błyskawicznie wykorzystał pomyłkę Zaid Romero. Brazylijczyk przejął futbolówkę w polu karnym i precyzyjnym uderzeniem pokonał Davida Sorię, podwyższając prowadzenie Barcelony na 2:0.

Trafienie napastnika miało szczególne znaczenie. Pod nieobecność kontuzjowanego Raphinhi Jesus po raz pierwszy rozpoczął ligowe spotkanie Barcelony w podstawowym składzie i odpłacił trenerowi za zaufanie zdobyciem bramki.

Gospodarze nie zamierzali zwalniać tempa. Barcelona nadal dominowała w posiadaniu piłki, konsekwentnie budowała kolejne akcje i zmuszała przeciwników do głębokiej defensywy.

Getafe miało problemy ze znalezieniem sposobu na dobrze zorganizowaną grę Katalończyków. Podopieczni José Bordalása starali się ograniczać przestrzeń w środkowej strefie boiska, jednak gospodarze potrafili przenosić ciężar gry i tworzyć zagrożenie z różnych sektorów.

Do przerwy Barcelona prowadziła 2:0, mając wyraźną przewagę nad rywalem.

Koundé przypieczętował zwycięstwo. Świetne dośrodkowanie Yamala

Po zmianie stron Getafe próbowało odważniej zaatakować. Goście mieli krótki okres lepszej gry i starali się znaleźć sposób na zdobycie kontaktowej bramki. Nie zdołali jednak poważniej zagrozić prowadzeniu gospodarzy.

Barcelona stopniowo odzyskała pełną kontrolę nad spotkaniem. Katalończycy cierpliwie konstruowali akcje i nie pozwalali przeciwnikom rozwinąć skrzydeł.

W 73. minucie gospodarze ostatecznie rozstrzygnęli losy rywalizacji. Lamine Yamal posłał dokładne dośrodkowanie z prawej strony boiska, a Jules Koundé wykorzystał podanie i skierował piłkę do siatki. Francuski obrońca podwyższył prowadzenie na 3:0, odbierając Getafe nadzieje na odwrócenie wyniku.

Barcelona nie rezygnowała z kolejnych ataków. W końcówce Lamine Yamal był bliski zdobycia czwartej bramki, ale jego uderzenie minęło słupek.

Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie. Katalończycy utrzymali trzybramkowe prowadzenie i zakończyli spotkanie bez straty gola.

Barcelona pokazała siłę mimo osłabień. Ósme zwycięstwo z rzędu!

Sobotnie spotkanie było kolejnym potwierdzeniem znakomitej formy Barcelony. Drużyna Hansiego Flicka nie tylko odniosła przekonujące zwycięstwo, ale również pokazała, że potrafi skutecznie reagować na problemy kadrowe.

Nieobecność Raphinhi mogła budzić obawy przed pierwszym gwizdkiem, jednak pozostali zawodnicy stanęli na wysokości zadania. Anthony Gordon błyskawicznie otworzył wynik, Gabriel Jesus wykorzystał swoją szansę, a Jules Koundé przypieczętował triumf po znakomitym dośrodkowaniu Lamine’a Yamala.

Na pochwałę zasłużyła również defensywa. Barcelona zachowała czyste konto, a powracający do bramki Joan García pomógł drużynie utrzymać korzystny rezultat.

Zwycięstwo 3:0 miało dla Katalończyków szczególną wartość. Pokazało, że nawet bez kilku ważnych piłkarzy Barcelona potrafi zachować swój styl, skuteczność i pewność siebie.

Zespół Hansiego Flicka zakończył ósme ligowe spotkanie z kompletem zwycięstw, zdobywając 24 punkty na 24 możliwe. Tak imponujący początek sezonu tylko potwierdził, że Barcelona zamierza odgrywać główną rolę w walce o mistrzostwo Hiszpanii.

FC Barcelona – Getafe CF 3:0 (2:0)

Strzelcy bramek:

  • 1:0 – Anthony Gordon (2. minuta)
  • 2:0 – Gabriel Jesus (30. minuta)
  • 3:0 – Jules Koundé (73. minuta)

Rozgrywki: La Liga, 8. kolejka

Data: 10 października 2026 roku

Stadion: Spotify Camp Nou

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze