Tajemnicą nie jest, że Barcelona poszukiwała nowego napastnika, po tym jak Robert Lewandowski opuścił stolicę Katalonii. Do tego doszła także sprzedaż Ferrana Torresa do PSG. Wiemy także, że do „Blaugrany” trafił Anthony Gordon. To jednak nie wystarczyło. W ostatnich dniach okienka transferowego „Duma Katalonii” sprowadziła Gabriela Jesusa.
His instinct brought him here 💙❤️ pic.twitter.com/f4yViPUluu
— FC Barcelona (@FCBarcelona) September 1, 2026
Dlaczego Barcelona sprowadziła kolejnego piłkarza ?
Jak dobrze wiemy, Barca słynie ze swojej siły ofensywnej, a po sprzedaży swoich dwóch napastników z poprzedniego sezonu ataki ofensywne mogłyby trochę zwolnić. Ekipa zarządzana przez Hansiego Flicka sprowadziła paru zawodników ofensywnych takich, jak: Anthony Gordon, Karim Adeyemi czy Jesse Bisiwu. Żaden z tych zawodników nie jest jednak „klasyczną dziewiątką”. Zazwyczaj grają oni na skrzydłach. W tym sezonie także świetnie spisuje się Raphinha, który został przesunięty na pozycję środkowego napastnika. To nietypowe rozwiązanie, ale na tę chwilę efektowne. Mimo wszystko, teraz Barcelona ma prawdziwego napastnika.
When instinct calls, you answer. ☎️ pic.twitter.com/BgZktIcJ17
— FC Barcelona (@FCBarcelona) September 1, 2026
Kim tak naprawdę jest Gabriel Jesus ?
Nowy nabytek ekipy z Camp Nou mogliśmy zobaczyć już wczoraj na trybunach, kiedy to Barca zdeklasowała Rayo Vallecano, wygrywając 5-2. Już wkrótce jednak, z pewnością będziemy obejrzeć Brazylijczyka w akcji. Barca zapłaciła za 29-latka 10 mln euro plus bonusy. Sam piłkarz podpisał kontrakt do czerwca 2029 roku. Kiedy możemy spodziewać się debiutu byłego piłkarza Arsenalu ? Gabriela Jesusa możemy spodziewać się już w najbliższym meczu ligowym przeciwko Valencii, który odbędzie się w niedzielę, 6 września 2026 roku o godzinie 16:15 na stadionie Mestalla.
GJ is blaugrana. 🤙 pic.twitter.com/brzvMFKTJb
— FC Barcelona (@FCBarcelona) September 1, 2026
Foto: Europa Press Sports/ Contributor via Getty Images
Autor: Jakub Lemański


