Reprezentacja Hiszpanii nie pozostawiła żadnych złudzeń Austrii, pewnie wygrywając 3:0 i meldując się w kolejnej rundzie Mistrzostw Świata. Był to mecz, w którym La Roja połączyła wszystkie elementy nowoczesnego futbolu – dominację w posiadaniu piłki, agresywny pressing, cierpliwe budowanie akcji oraz skuteczność pod bramką rywala. Wynik w pełni odzwierciedla przebieg spotkania, ponieważ Austriacy praktycznie przez całe 90 minut nie byli w stanie narzucić własnych warunków gry.
Od pierwszego gwizdka Hiszpania przejęła inicjatywę. Piłkarze Luisa de la Fuente długo utrzymywali się przy piłce, zmuszając Austriaków do nieustannego biegania za futbolówką. Rodri i Pedri kontrolowali środek pola, dzięki czemu Austria miała ogromne problemy z wyprowadzaniem kontrataków. Każda strata piłki przez Hiszpanów była natychmiast neutralizowana wysokim pressingiem, który uniemożliwiał rywalom rozwinięcie akcji.
Austria próbowała odpowiedzieć intensywnością i agresją, z których słyną drużyny prowadzone przez Ralfa Rangnicka. Jednak tym razem pressing był łatwo omijany przez szybkie wymiany podań oraz świetne ustawienie hiszpańskich pomocników. Z każdą minutą przewaga Hiszpanii rosła, a zawodnicy Austrii coraz częściej bronili się bardzo głęboko we własnym polu karnym.
Pierwszy gol był konsekwencją narastającej dominacji. Marc Cucurella idealnie dośrodkował z lewej strony, a Mikel Oyarzabal znakomicie odnalazł się między obrońcami i pewnym strzałem otworzył wynik spotkania. Była to akcja pokazująca największy atut Hiszpanów – cierpliwe budowanie przewagi liczebnej na skrzydłach oraz perfekcyjne wykorzystanie wolnej przestrzeni.
Po zdobyciu prowadzenia Hiszpanie nie cofnęli się. Wręcz przeciwnie – jeszcze mocniej przyspieszyli tempo gry. Austria próbowała wyjść wyżej, ale pozostawiała coraz więcej miejsca za linią obrony. Lamine Yamal nie zdobył bramki, jednak jego dryblingi i pojedynki jeden na jednego wielokrotnie rozrywały austriacką defensywę. Młody skrzydłowy absorbował kilku rywali jednocześnie, tworząc przestrzeń dla partnerów z drugiej linii.
Druga połowa wyglądała bardzo podobnie. Hiszpania cierpliwie konstruowała kolejne ataki, nie pozwalając Austrii złapać rytmu. W 66. minucie Pedro Porro podwyższył prowadzenie na 2:0. Był to moment, w którym emocje praktycznie się zakończyły. Austriacy stracili wiarę w odwrócenie losów spotkania, a Hiszpanie zaczęli jeszcze swobodniej operować piłką.
W końcówce meczu kropkę nad „i” postawił ponownie Mikel Oyarzabal, zdobywając swoją drugą bramkę. Napastnik doskonale wykorzystał kolejne dogranie Marca Cucurelli i ustalił wynik na 3:0. Oyarzabal był bezsprzecznie bohaterem spotkania – nie tylko dzięki dwóm golom, ale również inteligentnemu poruszaniu się między liniami oraz ogromnej pracy wykonywanej bez piłki.
Na ogromne słowa uznania zasługuje także defensywa Hiszpanii. Pau Cubarsí, Aymeric Laporte oraz Unai Simón praktycznie nie dopuścili Austriaków do stworzenia klarownych sytuacji. Cały blok defensywny funkcjonował wzorowo, utrzymując kolejne czyste konto na turnieju. Austria miała problemy nawet z oddaniem groźnego strzału, co najlepiej pokazuje skalę dominacji Hiszpanów.
W drużynie Austrii trudno wskazać zawodników, którzy zagrali na swoim najwyższym poziomie. David Alaba starał się organizować linię obrony, jednak wobec ciągłej przewagi Hiszpanii był często pozostawiony bez wsparcia. Marcel Sabitzer i pozostali pomocnicy nie potrafili utrzymać się przy piłce, przez co napastnicy byli odcięci od podań. System gry oparty na intensywności i szybkim odbiorze piłki tym razem kompletnie nie zadziałał.
Największą przewagą Hiszpanii była organizacja gry. Każdy zawodnik dokładnie wiedział, gdzie powinien się znaleźć zarówno w ataku, jak i po stracie piłki. La Roja imponowała płynnością wymiany podań, doskonałym ustawieniem oraz cierpliwością. Nie forsowała akcji na siłę, lecz konsekwentnie czekała na moment, w którym obrona Austrii popełni najmniejszy błąd.
To zwycięstwo może mieć ogromne znaczenie psychologiczne. Hiszpania nie tylko awansowała do kolejnej rundy, ale zrobiła to w bardzo przekonującym stylu, pokazując, że należy do grona głównych kandydatów do zdobycia mistrzostwa świata. Drużyna pozostaje niezwykle dobrze zorganizowana, skuteczna w ofensywie i niemal bezbłędna w defensywie.
Dla Austrii mundial zakończył się bolesną lekcją. Sam awans do fazy pucharowej można uznać za sukces, jednak starcie z jednym z największych faworytów turnieju pokazało różnicę jakości między obiema reprezentacjami. Austriacy walczyli ambitnie, lecz zabrakło im zarówno jakości technicznej, jak i skuteczności w neutralizowaniu hiszpańskiej przewagi.
Końcowy wynik 3:0 jest w pełni zasłużony. Hiszpania kontrolowała przebieg meczu od pierwszej do ostatniej minuty, stworzyła więcej sytuacji, była skuteczniejsza i praktycznie nie pozwoliła rywalowi rozwinąć skrzydeł. Jeśli La Roja utrzyma taki poziom gry w kolejnych spotkaniach, będzie jednym z najgroźniejszych kandydatów do zdobycia Pucharu Świata.
W następnej rundzie fazy pucharowej Hiszpania zmierzy się z wygranym meczu Portugalia vs Chorwacja (3 lipca,1:00)
Autor: Mikołaj Mazur
Fot. Se Futbol


