Aston Villa i SC Freiburg – te dwie drużyny spotkają się 20 maja w Stambule w finale Ligi Europy. W rewanżowych meczach półfinałowych obie drużyny odrobiły straty sprzed tygodnia. Zespół Matty’ego Casha pokonał wczoraj Nottingham Forest 4:0, natomiast niemiecka drużyna ograła 3:1 Sporting Bragę.
Dla drużyny Podstępnych Drzew był to pierwszy europejski półfinał od 42 lat. W 1984 roku klub z Nottingham przegrał z Anderlechtem Bruksela w 1/2 finału Pucharu UEFA. Po ubiegłotygodniowej wygranej z Aston Villą (1:0) był nieznacznie bliżej upragnionego finału. Duże pretensje po tamtym spotkaniu do sędziego miał szkoleniowiec The Villains Unai Emery. Kto, jak kto, ale Hiszpan doskonale wie, jak triumfować w Lidze Europy. Z Sevillą i Villarrealem łącznie czterokrotnie cieszył się ze zdobycia tego pucharu.
Tak jak w pierwszym meczu, tak i w rewanżu na Villa Park w podstawowym składzie postawił na Casha. Po wrzutce reprezentanta Polski z rzutu rożnego bliski wyrównania stanu rywalizacji był Pau Torres. Na gola gospodarze kazali czekać swoim kibicom do 36. minuty. Kapitalną szarżę i podanie Emiliano Buendii wykorzystał Ollie Watkins, który kilka minut wcześniej w wyniku zderzenia głową z Morato miał nałożony opatrunek. W ten sposób straty zostały odrobione.
Kluczowa dla losów dwumeczu okazała się 57. minuta. Po faulu na Torresie sędzia przyznał gospodarzom rzut karnym, a na gola zamienił go Buendia.
Zespół Emery’ego na tym nie poprzestał. Między 77., a 80. minutą dwa razy na listę strzelców wpisał się kapitan John McGinn. Całe spotkanie rozegrał Cash.
Dla Aston Villi to pierwszy finał europejskich rozgrywek od 1982 roku. Wówczas w Pucharze Mistrzów Klubowych (dzisiejsza Liga Mistrzów) Anglicy pokonali Bayern Monachium 1:0.
Szybka czerwona kartka zniweczyła szanse Bragi
Iworyjczyk sfaulował wychodzącego na bezpośredni pojedynek z bramkarzem Jana-Niklasa Beste. Przewagę zawodnika zespół z Fryburga wykorzystał już dziesięć minut później nieco przypadkowym trafieniem Lukasa Kublera. Jeszcze przed przerwą prowadzenie podwyższył strzałem z dystansu Johan Manzambi.
Po zmianie stron niemiecka drużyna szukała kolejnych goli. Trzeciego doczekała się w 72. minucie. Dublet, tym razem po trafieniu głową, skompletował Kubler. Nadzieję, że jeszcze nie wszystko stracone dał Portugalczykom w 79. minucie Pau Victor i mimo że mieli szanse na trafienie dające dogrywkę, to Noah Atubolu nie dał się już pokonać.
Anglicy i Hiszpanie zagrają o triumf w Lidze Konferencji
Finał Ligi Europy odbędzie się 20 maja w Stambule. Równo tydzień później – w Lipsku – zostanie rozegrany finał Ligi Konferencji. Spotkają się w nim Crystal Palace i Rayo Vallecano.
Angielska drużyna przystępowała do rewanżowego starcia w półfinale z
Szachtarem Donieck z dwubramkową zaliczką po wygranej 3:1 w Krakowie. Na Selhurst Park postawiła kropkę nad i, zwyciężając 2:1. Ósme trafienie w tej edycji LK zanotował Ismaila Sarr.
Hiszpanie natomiast drugi raz ograli Strasbourg 1:0. W doliczonym czasie Francuzi mieli szansę na przynajmniej remis, ale rzutu karnego nie zdołał wykorzystać Julio Enciso. W barwach francuskiej drużyny cały mecz na ławce rezerwowych spędził dwukrotny reprezentant Polski Maxi Oyedele.
Warto przypomnieć, że przed rokiem w finale trzecich co do ważności europejskich rozgrywek również spotkały się drużyny z Anglii i Hiszpanii. Wtedy we Wrocławiu Chelsea nie dała szans Betisowi, zwyciężając 4:1.
W tym sezonie Ligi Konferencji brały udział cztery polskie zespoły. Najdalej, do 1/8 finału, zaszły Raków Częstochowa, wyeliminowany przez Fiorentinę, oraz Lech Poznań, który w dwumeczu uległ Szachtarowi. Rundę wcześniej – w barażu o 1/8 finału – pożegnała się z rywalizacją Jagiellonia Białystok, a Legia Warszawa nie przeszła fazy ligowej.
Wyniki wczorajszych rewanżowych meczów półfinałowych:
Liga Europy
Aston Villa – Nottingham Forest 4:0 (1:0), pierwszy mecz 1:0
SC Freiburg – Sporting Braga 3:1 (2:0), pierwszy mecz 1:2
Liga Konferencji
Crystal Palace – Szachtar Donieck 2:1 (1:1), pierwszy mecz 3:1
RC Strasbourg – Rayo Vallecano 0:1 (0:1), pierwszy mecz 0:1
Fot. Aston Villa


