Lech Poznań wydał komunikat ws. Alego Gholizadeha, który nie dokończył meczu z Motorem Lublin. Jak się okazało, spełnił się najczarniejszy scenariusz.
Lech już wie, co z Alim Gholizadehem
Lech Poznań pokonał Motor Lublin 1:0 w meczu 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Dzięki wygranej Kolejorz umocnił się na pozycji lidera. Mimo tego Niels Frederiksen mógł mieć powody do obaw. Wszystko przez to, że w 15. minucie poważnie wyglądającej kontuzji kolana doznał Ali Gholizadeh. Gwiazda mistrzów Polski opuściła boisko na noszach.
Tuż po tym meczu Irańczyk przekazał, że jest w stanie zginać i prostować kolano. Piłkarz Lecha nie może jednak mówić o szczęściu. Po wykonanych 3 maja, w niedzielę badaniach stało się jasne, że 30-latek zerwał więzadła krzyżowe przednie. Oznacza to, że pomocnik na pewno nie pomoże ekipie z ul. Bułgarskiej w walce o tytuł mistrza Polski. Co więcej, wykluczony jest też jego występ na Mistrzostwach Świata 2026.
Według komunikatu opublikowanego przez sztab medyczny Lecha Poznań Gholizadeha czeka kilkumiesięczna przerwa w grze. Jego kontrakt z Lechem wygasa po zakończeniu sezonu 2025/26. Wszystko wskazuje na to, że poważna kontuzja będzie miała duży wpływ na przyszłość reprezentanta Iranu.
Bilans 30-latka w bieżącej kampanii to sześć goli i cztery asysty w 29 spotkaniach.
Fot. Weszło
Autor: Mikołaj Mazur


