Nietypowa scena w Lidze Mistrzów. Doku nagle „zniknął” z boiska

Podczas meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów pomiędzy Realem Madryt a Manchesterem City kibice oglądający transmisję telewizyjną byli świadkami nietypowej sytuacji. W drugiej połowie spotkania skrzydłowy mistrzów Anglii, Jeremy Doku, na moment jakby zniknął z obrazu.

Spotkanie zakończyło się wyraźnym zwycięstwem gospodarzy 3:0, jednak w mediach społecznościowych szybko zaczęto dyskutować także o dziwnym zdarzeniu z udziałem belgijskiego piłkarza.

Tajemnicza sytuacja przy linii bocznej

Do zdarzenia doszło w drugiej połowie meczu. Doku prowadził piłkę przy linii bocznej i próbował minąć dwóch rywali – Federico Valverde oraz Trenta Alexandra-Arnolda. W pewnym momencie jego sylwetka na ułamek sekundy zniknęła z kadru transmisji.

Dla wielu widzów wyglądało to tak, jakby zawodnik dosłownie mrugnął i został wymazany z obrazu, choć akcja na boisku toczyła się dalej.

Fragment nagrania bardzo szybko zaczął krążyć w mediach społecznościowych. Internauci żartowali, że to „błąd w matriksie” albo problem z transmisją telewizyjną.

Wyjaśnienie okazało się jednak znacznie prostsze i miało związek z technologią używaną podczas transmisji meczów.

Winna technologia wirtualnych reklam

Za całe zamieszanie odpowiada Virtual Replacement Technology, czyli system wykorzystywany przez nadawców do wyświetlania różnych reklam na bandach LED w zależności od regionu, w którym oglądana jest transmisja.

Technologia działa dzięki cyfrowym punktom odniesienia, które pozwalają oprogramowaniu nakładać wirtualne reklamy na bandy wokół boiska. W trakcie dynamicznej akcji Doku system na moment się pomylił – ruch zawodnika oraz kolor jego stroju zakłóciły działanie czujników. W efekcie fragment wirtualnej bandy został nałożony na sylwetkę piłkarza, przez co przez chwilę wyglądało to tak, jakby zawodnik zniknął.

Trudna sytuacja Manchesteru City

Choć sytuacja ze znikającym zawodnikiem była ciekawostką i śmiesznym zdarzeniem, znacznie większym problemem dla Manchesteru City pozostaje raczej wynik spotkania. Drużyna Pepa Guardioli przegrała w Madrycie 0:3, co znacznie komplikuje jej sytuację przed rewanżem na Etihad Stadium.

Zanim jednak do niego dojdzie, Manchester City wróci do rywalizacji ligowej. W najbliższej kolejce Premier League zespół zmierzy się z West Hamem. Po 29 rozegranych meczach „The Citizens” mają 60 punktów i zajmują drugie miejsce w tabeli, tracąc siedem punktów do prowadzącego Arsenalu.

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze