W poniedziałek swoją rywalizacje w saneczkarskich jedynkach rozpoczęły panie. Po pierwszym dniu na pozycji liderki plasuje się Niemka Natalie Geisenberger.
Pierwszy ślizg zakończył się zwycięstwem jej rodaczki- Julii Taubitz. O 0,057 sekundy za nią inauguracyjny przejazd ukończyła wspomniana Geisenberger. Podium zamykała Austriaczka Lisa Schulte ze stratą wynoszącą 0,178 sekundy. Biorąc pod uwagę różnice czasowe, zanosiło się na to, że dalsza rywalizacja będzie się toczyć w parach- o 1. i 3. miejsce (zaledwie dwie tysięczne sekundy za Schulte znajdowała się Anna Berreiter).
Drugi ślizg przyniósł jednak nieoczekiwane rozstrzygnięcia. Taubitz spadła z sanek, czym przekreśliła swoje szanse na dobry wynik. Obecnie zajmuje 14. pozycje. Błąd swojej największej rywalki wykorzystała doświadczona Geisenberger, która uzyskała dość pewną, wynoszącą 0,208 sekundy, przewagę nad rodaczką Anną Berreiter. Na trzecie miejsce wskoczyła reprezentantka Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego Tatyana Ivanova, którą od liderki dzieli 0,591 sekundy. Mimo, że są to duże jak na saneczkarstwo różnice, warto oglądać dwa kolejne ślizgi, w których może zdarzyć się wszystko. Poniedziałkowy drugi przejazd jest na to najlepszym przykładem.
W rywalizacji saneczkarek bierze udział Polka Klaudia Domaradzka. Nasza rodaczka po pierwszym ślizgu zajmowała 25. miejsce. W drugiej części zawodów udało jej się wspiąć o jedną pozycję wyżej i z łącznym czasem wynoszącym jedną minutę i 59.763 sekundy zajmuję 24. lokatę. W trzecim ślizgu Klaudię czeka walka o najlepszą dwudziestkę, która będzie trudna, ale nie niemożliwa.
We wtorek poznamy ostateczne rozstrzygnięcia w jedynkach pań. Dwa finałowe ślizgi rozpoczną się o 12:50 i 14:35 czasu polskiego
Jarosław Truchan


