W Księstwie Monako trwa jeden z najbardziej prestiżowych turniejów rangi ATP Masters 1000- najlepsi tenisiści świata jak co roku walczą na czerwonej mączce o tytuł w jednej z najważniejszych imprez sezonu. We wtorek zakończyła się rywalizacja w pierwszej rundzie.
Bezprecedensowym wydarzeniem dnia był powrót do touru Novaka Djokovicia. Ostatnim turniejem, w którym wziął udział Serb, były lutowe zawody w Dubaju- drugi tenisista rankingu nie mógł wystąpić w marcowym Sunshine Duble z powodu braku zaszczepienia przeciwko Covid-19. Dyspozycja dwudziestojednokrotnego zwycięzcy turniejów wielkoszlemowych stała więc pod znakiem zapytania. Wątpliwości i obawy potwierdziły się we wtorek- Djoko musiał uznać wyższość Alejandro Davidovicha Fokiny, z którym przegrał 3:6,7:6,1:6. Hiszpan wygrał pojedynek, w którym bardzo widoczny był brak regularnej gry jego przeciwnika. W najmniejszym stopniu nie umniejsza to jednak reprezentantowi kraju ze stolicą w Madrycie.
Tego dnia na kortach w Monte Carlo rozegrano wiele innych ciekawych meczów. Po trzysetowej batalii w kolejnej rundzie zameldował się Lorenzo Musetti, który pokonał Benoita Paire’a. Swój mecz wygrał również jego imiennik Lorenzo Sonego. Jedynym reprezentantem Włoch, któremu nie udała się sztuka awansu do kolejnej fazy rozgrywek był Fabio Fognini. Zwycięzca tego turnieju z 2019 nie miał szans w starciu ze Stefanosem Tsitsipasem- zakończyło się ono zwycięstwem Greka 6:3,6:0. Swoje spotkania we wtorek wygrali również David Goffin, Taylor Fritz i Daniel Evans. Do drugiej rundy awansował także Holger Rune. Nie byłoby w tym nic wielkiego, gdyby nie fakt, że Duńczyk jeszcze w sobotę rozgrywał finał challengera w San Remo, po czym tego samego dnia przeniósł się do Monako i zagrał mecz kwalifikacyjny do turnieju głównego w Monte Carlo- młody reprezentant Danii wyszedł zwycięsko z obu tych spotkań.
W środę na kortach położonych nad Morzem Śródziemnym zostaną rozegrane mecze drugiej rundy. Oczy polskich kibiców będą szczególnie zwrócone na mecz Huberta Hurkacza z Pedro Martinezem. Nasz rodak w poniedziałek przekonał się, że gra na kortach ziemnych mocno różni się od tej na betonie. Dla tenisisty pokroju Huberta (czyli opierającego swoją grę na dobrym serwisie i krótkich wymianach) każde spotkanie na czerwonej mączce to nowe, wielkie wyzwanie, szczególnie jeżeli po drugiej stronie siatki stanie urodzony do gry na tej nawierzchni Hiszpan. Ta konfrontacja zapowiada się więc niezwykle interesująco.
Jarosław Truchan


