Demolka Barçy aż 7:1 – podsumowanie spotkania z Racingiem Santander

FC Barcelona po raz kolejny urządziła prawdziwy festiwal strzelecki. W 6. kolejce LaLigi 2026/27 zespół Hansiego Flicka rozbił na Spotify Camp Nou Racing Santander 7:2, potwierdzając znakomitą dyspozycję ofensywną. Bohaterem spotkania został Raphinha, który skompletował hat-tricka. Na listę strzelców wpisali się również João Cancelo, Gabriel Jesus oraz Lamine Yamal, a jedno trafienie było golem samobójczym Asiera Villalibre.

BARCELONA OD POCZĄTKU NARZUCIŁA SWOJE WARUNKI

Spotkanie rozpoczęło się od bardzo mocnego uderzenia gospodarzy. Barcelona od pierwszych minut przejęła inicjatywę, długo utrzymywała się przy piłce i błyskawicznie szukała przestrzeni za plecami defensywy Racingu.

Już w 8. minucie wynik otworzył João Cancelo. Portugalczyk zdecydował się na mocne uderzenie z dystansu i nie dał większych szans bramkarzowi gości. Camp Nou eksplodowało, a Barça bardzo szybko objęła prowadzenie.

Gospodarze nie zamierzali jednak zwalniać. Ich pressing po stracie piłki skutecznie utrudniał Racingowi spokojne konstruowanie akcji. Barcelona wykorzystywała również szybkość swoich skrzydłowych, a kolejne ataki coraz bardziej spychały przyjezdnych pod własne pole karne.

RAPHINHA ROZPOCZĄŁ SWÓJ SHOW

W 25. minucie Barcelona otrzymała rzut karny, a odpowiedzialność za jego wykonanie wziął na siebie Raphinha. Brazylijczyk zachował spokój i podwyższył prowadzenie na 2:0.

Racing nie zamierzał jednak całkowicie się poddawać. W 30. minucie Maguette Gueye wykorzystał moment dekoncentracji defensywy Barcelony i zdobył kontaktową bramkę.

Przy stanie 2:1 przez chwilę mogło wydawać się, że goście są w stanie wrócić do spotkania. Barcelona odpowiedziała jednak dokładnie tak, jak robią to zespoły będące w znakomitej formie — natychmiastowym kolejnym ciosem.

W 36. minucie Asier Villalibre skierował piłkę do własnej bramki po akcji gospodarzy. Barça odzyskała dwubramkowe prowadzenie, a chwilę później ponownie dał o sobie znać Raphinha.

W 42. minucie Brazylijczyk trafił po raz drugi i Barcelona schodziła do szatni przy prowadzeniu 4:1.

Racing próbował odpowiedzieć

Po przerwie Racing jeszcze raz spróbował nawiązać walkę. W 65. minucie Yassir Zabiri wykorzystał błąd Barcelony i zmniejszył straty do dwóch bramek.

Na tablicy wyników pojawiło się 4:2, ale odpowiedź gospodarzy ponownie przyszła bardzo szybko.

Tym razem znów w roli głównej wystąpił Raphinha. Brazylijczyk w 67. minucie wykorzystał kolejny rzut karny i skompletował hat-tricka. Był to jego trzeci gol tego wieczoru i kolejny dowód na jego znakomitą formę strzelecką.

Raphinha miał ogromny wpływ na ofensywę Barcelony nie tylko dzięki zdobywanym bramkom. Jego ruchliwość, szybkość i aktywność na skrzydle sprawiały, że obrońcy Racingu mieli ogromne problemy z kontrolowaniem sytuacji.

Jesus i Yamal dołożyli kolejne trafienia

Barcelona przy wyniku 5:2 nadal grała ofensywnie. Hansi Flick nie pozwolił swoim zawodnikom całkowicie oddać inicjatywy, a gospodarze szukali kolejnych trafień.

W 79. minucie do siatki trafił Gabriel Jesus, który pojawił się na murawie z ławki rezerwowych. Brazylijczyk bardzo szybko zaznaczył swoją obecność i dołożył kolejną bramkę do dorobku zespołu.Ostatnie słowo należało natomiast do Lamine’a Yamala.

Hiszpan miał tego wieczoru również swoje trudne momenty — między innymi nie wykorzystał rzutu karnego — ale nie przestał szukać swojej szansy. W końcówce spotkania dopiął swego i w 89. minucie ustalił wynik na 7:2.

Adeyemi zachwycił na skrzydle

Choć większość uwagi po spotkaniu skupiła się na Raphinhi, świetne zawody rozegrał również Karim Adeyemi. Niemiec był jednym z najbardziej aktywnych zawodników Barcelony w ofensywie i wielokrotnie wykorzystywał swoją szybkość.

Jego dynamika sprawiała Racingowi ogromne problemy, szczególnie podczas szybkich przejść Barcelony z obrony do ataku. Adeyemi uczestniczył również w akcji, po której Lamine Yamal zdobył siódmą bramkę.

Ofensywa Barçy imponująca 

Siedem zdobytych bramek po raz kolejny pokazuje skalę możliwości ofensywnych zespołu Hansiego Flicka. Barcelona po sześciu spotkaniach ligowych miała już na koncie 28 goli, a jej dorobek we wszystkich rozgrywkach sięgał jeszcze wyżej.

Co więcej, zwycięstwo nad Racingiem było kolejnym bardzo wysokim triumfem. Barcelona regularnie potrafiła zamieniać swoją przewagę w dużą liczbę sytuacji bramkowych, a przeciwnicy mieli ogromne problemy z zatrzymaniem jej ofensywy.

Raphinha wyrasta przy tym na jedną z najważniejszych postaci zespołu. Po hat-tricku przeciwko Racingowi Brazylijczyk miał już 9 ligowych trafień w sześciu meczach, co dawało mu prowadzenie w klasyfikacji strzelców.

Nie wszystko było idealne

Mimo imponującego wyniku Barcelona ma również elementy, które może poprawić. Dwa stracone gole pokazały, że defensywa nie zawsze funkcjonowała na takim poziomie jak ofensywa.

Racing dwukrotnie wykorzystał momenty dekoncentracji gospodarzy. Przy wysokim tempie gry i bardzo ofensywnym ustawieniu Barcelony takie sytuacje mogą być szczególnie niebezpieczne w meczach przeciwko mocniejszym rywalom.

Nie zmienia to jednak faktu, że przez zdecydowaną większość spotkania Barcelona kontrolowała wydarzenia na boisku.

Historyczny start sezonu

Zwycięstwo nad Racingiem miało dla Barcelony dodatkowe znaczenie. Była to siódma wygrana zespołu w siedmiu spotkaniach we wszystkich rozgrywkach, a klub rozpoczął sezon od siedmiu kolejnych zwycięstw po raz pierwszy w swojej historii.

Barcelona po raz kolejny pokazała więc ogromną siłę ofensywną, a jej liczby robią wrażenie. Po siedmiu meczach sezonu zespół miał już 33 zdobyte bramki, co daje średnią blisko pięciu goli na spotkanie.

Podsumowanie 

FC Barcelona 7:2 Racing Santander to kolejne spotkanie, w którym drużyna Hansiego Flicka pokazała, jak ogromny potencjał drzemie w jej ofensywie. João Cancelo otworzył wynik, Raphinha skompletował hat-tricka, do siatki trafili Gabriel Jesus i Lamine Yamal, a jedno trafienie było golem samobójczym.

Racing dwukrotnie próbował wrócić do gry, ale Barcelona za każdym razem odpowiadała kolejnym ciosem. Ostatecznie gospodarze odnieśli bardzo efektowne zwycięstwo i pozostali na czele ligowej tabeli z kompletem punktów.

Barcelona nie zwalnia tempa. Siedem zwycięstw na początku sezonu, 33 gole i Raphinha znajdujący się w kapitalnej dyspozycji — początek kampanii 2026/27 w wykonaniu katalońskiego zespołu jest niezwykle bramkostrzelny.

 

Fot. Getty Images

Autor: Mikołaj Mazur

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze