Turcy w ostatnich latach regularnie byli wskazywani jako potencjalny czarny koń zarówno mistrzostw Europy, jak i mistrzostw świata. Trzeba jednak jasno powiedzieć, że na ostatnim turnieju mocno rozczarowali. Belgowie natomiast, z resztkami swojego złotego pokolenia, znajdują się w fazie przejściowej. Wciąż mają jednak w swoich szeregach wystarczająco dużo jakościowych zawodników, aby myśleć o walce o najwyższe cele.
Nieprzekonująca dyspozycja Belgów
Trudno jednoznacznie ocenić obecną sytuację reprezentacji Belgii. W eliminacjach do mistrzostw świata 2026 zakończyli zmagania bez porażki. Stracili co prawda punkty w spotkaniach z Macedonią Północną oraz Kazachstanem, ale ostatecznie bez większych komplikacji wywalczyli awans na turniej.
Na samych mistrzostwach ich gra nie zachwycała. W większości spotkań fazy grupowej Belgowie byli stroną dominującą, jednak mieli problemy z przekładaniem przewagi na zdobywane bramki i komplet punktów. Mimo nie najwyższej dyspozycji dotarli do ćwierćfinału, w którym musieli uznać wyższość późniejszych mistrzów świata.
Turcja z problemem skuteczności
Sytuacja reprezentacji Turcji wygląda nieco inaczej. W eliminacjach wykonała plan minimum. Zakończyła rywalizację za plecami Hiszpanii i musiała walczyć o awans poprzez baraże.
Podczas samego turnieju szczególnie rzucała się w oczy nieskuteczność Turków. W spotkaniach przeciwko Paragwajowi i Australii oddali łącznie aż 62 strzały, nie zdobywając przy tym ani jednej bramki.
Jeżeli reprezentacja Turcji nie poprawi skuteczności w fazie finalizacji akcji, spotkanie z Belgią może okazać się dla niej początkiem końca rywalizacji w Dywizji A.
Start w Lidze Narodów
Warto również spojrzeć na ostatnie mecze obu reprezentacji w Lidze Narodów UEFA.
Belgia rozpoczęła obecną edycję od zwycięstwa 2:0 nad Włochami. Na listę strzelców wpisali się utalentowany skrzydłowy Mika Godts oraz Dodi Lukebakio.
W kolejnym spotkaniu Belgowie długo skutecznie stawiali opór Francuzom. O losach meczu zdecydowała dopiero 88. minuta, kiedy bramkę zdobył Michael Olise. Ostatecznie Francja wygrała 1:0, a Belgia po dwóch kolejkach ma na koncie trzy punkty.
Turcja nie zdobyła natomiast jeszcze żadnego punktu. Reprezentacja kraju leżącego na pograniczu Europy i Azji ma spory problem ze skutecznością. Jej zawodnicy ponownie potrafią tworzyć sytuacje bramkowe, jednak nie są w stanie zamieniać ich na gole.
W pierwszej kolejce Turcy przegrali z Francją 0:1, a decydujące trafienie zanotował Kylian Mbappé. W drugim spotkaniu ponieśli natomiast porażkę 1:4 z Włochami. Dla zwycięzców trafiali Alessandro Bastoni, Davide Frattesi, Michael Kayode oraz Francesco Pio Esposito, natomiast honorową bramkę dla Turcji zdobył Burak Yılmaz.
Ostatnie starcia Belgii z Turcją
Obie reprezentacje w przeszłości mierzyły się ze sobą kilkukrotnie. Oto pięć ostatnich spotkań:
- Eliminacje do Euro 2012: Belgia 1:1 Turcja
- Eliminacje do Euro 2012: Turcja 3:2 Belgia
- Eliminacje do mistrzostw świata 2010: Belgia 2:0 Turcja
- Eliminacje do mistrzostw świata 2010: Turcja 1:1 Belgia
- Mecz towarzyski: Belgia 3:3 Turcja
Spotkanie Belgii z Turcją zapowiada się więc na starcie dwóch reprezentacji, które mają swoje problemy. Belgowie będą chcieli wykorzystać większe doświadczenie i jakość indywidualną, natomiast Turcy potrzebują przede wszystkim poprawić skuteczność pod bramką rywala.
Fot: AI
Autor: Aleksander Rudziński


