Pierwsza kolejka LM – sensacje i bramkowe hity

Za nami pierwsza kolejka fazy grupowej Ligi Mistrzów 2025, która od razu przyniosła sporo niespodzianek i efektownych spotkań. Sensacyjne zwycięstwa Royale Union Saint-Gilloise i Karabachu, szalony remis Juventusu z Borussią oraz pokaz siły PSG i Bayernu – kibice na pewno nie mogli narzekać na brak emocji.

Athletic Club – Arsenal 0:2

Arsenal rozpoczął fazę grupową od cennego zwycięstwa w Bilbao. Spotkanie było wyrównane, a gospodarze długo skutecznie bronili dostępu do własnej bramki. Przełom nastąpił w 72. minucie – zaledwie 36 sekund po wejściu na boisko Gabriel Martinelli dał prowadzenie angielskiej drużynie. W końcówce Brazylijczyk popisał się jeszcze asystą przy golu Leandro Trossarda, który ustalił wynik meczu. Arsenal udowodnił, że potrafi cierpliwie czekać na swoje okazje i skutecznie je wykorzystywać.

PSV Eindhoven – Royal Union Saint-Gilloise 1:3

To była jedna z największych sensacji pierwszej kolejki. Belgijski debiutant w Lidze Mistrzów pokonał na wyjeździe PSV 3:1, zapewniając sobie historyczne zwycięstwo. Goście szybko objęli prowadzenie w 9. minucie, a choć gospodarze wyrównali na 1:1 w drugiej połowie, końcówka należała do Unionu. Bramki w 85. i 90. minucie przesądziły o triumfie belgijskiej drużyny, która sprawiła niespodziankę i pokazała, że nie zamierza być tylko tłem w tej edycji rozgrywek.

Juventus – Borussia Dortmund 4:4

Prawdziwy piłkarski rollercoaster w Turynie! Pierwsza połowa zakończyła się bez goli, ale po przerwie kibice obejrzeli aż osiem trafień. Borussia kilkukrotnie wychodziła na prowadzenie po bramkach Adeyemiego, Nmechy, Couto i Bensebainiego, jednak Juventus za każdym razem odpowiadał. Bohaterem gospodarzy został Dusan Vlahović – Serb strzelił dwa gole, w tym jednego w 94. minucie, a następnie asystował przy trafieniu Kelly’ego na 4:4, zatwierdzonym po długiej analizie VAR. Spotkanie zapamiętamy jako przykład nieustępliwej walki obu ekip.

Real Madryt – Olympique Marsylia 2:1

Real rozpoczął rozgrywki od zwycięstwa, a bohaterem został Kylian Mbappé. Francuz zdobył obie bramki dla „Królewskich”, pokazując, że od razu wpasował się w drużynę Carlo Ancelottiego. Marsylia zdołała wyrównać po trafieniu Aubameyanga, ale ostatecznie to Real przechylił szalę na swoją korzyść. Końcówka meczu była nerwowa, gdy Dani Carvajal zobaczył czerwoną kartkę, lecz mimo osłabienia gospodarze dowieźli zwycięstwo do końca.

Benfica – Karabach 2:3

Jedno z największych zaskoczeń tej kolejki. Benfica prowadziła po golach Barrenechei i Pavlidisa, ale Karabach odrobił straty i w drugiej połowie zaskoczył gospodarzy trzema trafieniami. Ormianie pokazali ogromną determinację i świetną skuteczność, co pozwoliło im sięgnąć po historyczne zwycięstwo w Lizbonie.

Tottenham – Villarreal 1:0

Anglicy zaczęli od kompletu punktów, ale styl nie zachwycił. O zwycięstwie „Kogutów” przesądził… pech rywali. Bramkarz Villarreal, Luiz Junior, zaliczył samobójcze trafienie, które okazało się jedynym golem spotkania. Tottenham miał przewagę, ale brakowało mu wykończenia, co może być ostrzeżeniem na kolejne mecze.

Olympiacos – Pafos 0:0

Bezbramkowy remis w Grecji, w którym nie zabrakło emocji. Najwięcej mówiło się jednak o czerwonej kartce dla Bruno da Silvy z Pafos, która zmusiła Cypryjczyków do gry w osłabieniu przez większą część drugiej połowy. Mimo tego Olympiacos nie potrafił wykorzystać przewagi i spotkanie zakończyło się podziałem punktów.

Slavia Praga – Bodo/Glimt 2:2

Bardzo emocjonujący mecz w stolicy Czech. Norwegowie prowadzili 2:1 i byli bliscy cennego zwycięstwa, ale w doliczonym czasie gry Sondre Fet popisał się kapitalnym uderzeniem, które zapewniło Slavii remis. Ten punkt może okazać się niezwykle ważny w walce o wyjście z grupy.

Ajax – Inter 0:2

Inter udanie rozpoczął rywalizację w Lidze Mistrzów. Finalista poprzedniej edycji pokonał Ajax 2:0 po dwóch trafieniach Marcusa Thurama. W końcówce na boisku pojawił się Piotr Zieliński, ale nie miał większego wpływu na przebieg meczu. Włosi zagrali bardzo solidnie i potwierdzili swoje wysokie aspiracje.

Bayern – Chelsea 3:1

Bayern pewnie zwyciężył w hicie kolejki. Spotkanie otworzył gol samobójczy Chelsea, a później show rozpoczął Harry Kane. Anglik wywalczył rzut karny, który sam zamienił na gola, a następnie dołożył kolejne trafienie. Chelsea odpowiedziała tylko jednym golem, ale brak skuteczności w kluczowych momentach kosztował ją porażkę.

Liverpool – Atlético Madryt 3:2

Fenomenalne widowisko na Anfield. Już w 6. minucie Liverpool prowadził 2:0 po trafieniach Robertsona i Salaha. Atlético jednak nie poddało się i dzięki dwóm golom Llorente zdołało wyrównać. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się remisem, w doliczonym czasie gry Van Dijk zdobył zwycięską bramkę dla „The Reds”.

PSG – Atalanta 4:0

Paryżanie nie pozostawili rywalom złudzeń. PSG całkowicie zdominowało Atalantę, a na listę strzelców wpisali się Marquinhos, Kwaracchelia, Mendes i Ramos. Ubiegłoroczny triumfator Ligi Mistrzów udowodnił, że ponownie zamierza walczyć o najwyższe cele.

Eintracht Frankfurt – Galatasaray 5:1

Świetny występ Eintrachtu, który rozgromił rywali z Turcji. Co ciekawe, to Galatasaray strzelił pierwszego gola, ale później całkowicie oddał inicjatywę. Gole Uzuna, Burkardta i Knauffa, a także dwa samobójcze trafienia sprawiły, że niemiecki zespół mógł świętować efektowne zwycięstwo.

FC Kopenhaga – Bayer Leverkusen 2:2

Zacięty mecz zakończony remisem. Duńczycy objęli prowadzenie już w 8. minucie i długo utrzymywali przewagę. Leverkusen zdołało wyrównać, a później gospodarze ponownie wyszli na prowadzenie. Ostatecznie w samej końcówce padła bramka samobójcza, która dała niemieckiej drużynie remis.

Monaco – Club Brugge 1:4

Jedna z największych niespodzianek kolejki. Belgijski Club Brugge rozbił na wyjeździe Monaco aż 4:1. Honorowe trafienie dla gospodarzy zdobył w doliczonym czasie Ansu Fati, ale nie zmienia to faktu, że Francuzi zostali kompletnie zdominowani.

FC Barcelona – Newcastle 2:1

Marcus Rashford został bohaterem Barcelony, zdobywając obie bramki w spotkaniu z Newcastle. Anglik najpierw trafił głową, a następnie popisał się efektownym strzałem. Goście zdołali odpowiedzieć jednym trafieniem, ale „Duma Katalonii” dowiozła zwycięstwo.

Manchester City – Napoli 2:0

Mistrz Anglii rozpoczął rozgrywki od pewnego zwycięstwa. Kluczowym momentem była czerwona kartka dla Di Lorenzo już w 21. minucie. Grając w osłabieniu, Napoli nie było w stanie powstrzymać ataków City. Bramki zdobyli Haaland i Doku.

Sporting – FK Kairat Ałmaty 4:1

Debiutanci z Kazachstanu nie mieli większych szans w starciu ze Sportingiem. Gospodarze pewnie wygrali 4:1, a bohaterem został Trincão, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Do siatki trafiali także Santos i Quenda, a dla gości honorowego gola zdobył Edmilson.

Autor: Karolina Przybylska

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze