Koniec marzeń, Barça odpada z Ligi Mistrzów
Duma Katalonii przegrała przed tygodniem na własnym stadionie 0:2. Jak się okazało, kluczowa była sytuacja z 44. minuty, kiedy z boiska został wyrzucony Pau Cubarsi. Po chwili Julian Alvarez zdobył fantastyczną bramkę z rzutu wolnego, a w końcówce wynik ustalił Alexander Sorloth. Szanse na awans wydawały się niewielkie.
Piłkarze Hansiego Flicka nie mogli sobie jednak wymarzyć lepszego początku w rewanżu. Już w 4. minucie błąd defensywy Atletico wykorzystał Ferran Torres, który przejął piłkę i świetnie zagrał do Lamine’a Yamala. Ten nie pomylił się w sytuacji sam na sam, celnie posłał piłkę między nogami bramkarza i wpisał się na listę strzelców.
Goście błyskawicznie uwierzyli, że mogą odrobić straty. W 24. minucie Dani Olmo dostrzegł będącego między dwoma obrońcami Ferrana Torresa. Ten świetnie przyjął futbolówkę, odwrócił się z nią i pewnie pokonał Musso.
Po chwili mogło być 3:0. Lamine Yamal posłał kapitalne dośrodkowanie zewnętrzną częścią stopy na pole karne. Tam kompletnie bez krycia znajdował się Fermin Lopez, który trafił jednak w bramkarza.
Kiedy upadał, niefortunnie uderzył głową w buta rywala. Wydawało się, że będzie potrzebna zmiana, zwłaszcza że na twarzy Hiszpana pojawiła się krew. Mimo to zdecydował się pozostać na murawie.
Nagle zaskoczyli piłkarze Diego Simeone. Po świetnej kontrze z bliska umieścił piłkę w siatce Lookman. Asystę zanotował Griezmann, który znakomicie wyłożył futbolówkę partnerowi. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie.
Na początku drugiej odsłony Torres wykorzystał spore zamieszanie w polu karnym. Po fantastycznym uderzeniu napastnika Musso jedynie spojrzał, jak piłka wpada w okienko bramki. Trafienie nie zostało jednak uznane, gdyż arbiter odgwizdał spalonego.
Tempo meczu nieco się uspokoiło. Goście utrzymywali się przy piłce, tworzyli sytuacje, ale nie byli w stanie pokonać bramkarza. Z kolei Atletico liczyło na kontrataki, próbując wykorzystać wysoko ustawioną linię obrony.
W 68. minucie Hansi Flick dokonał podwójnej zmiany. Boisko opuścili Fermin oraz Ferran Torres. Na ich miejsce pojawili się Marcus Rashford oraz Robert Lewandowski.
Decydująca okazała się sytuacja z 79. minuty, kiedy sam na sam z bramkarzem wychodził Sorloth. Próbujący interweniować Eric Garcia wytrącił rywala z równowagi i ten upadł na murawę. Sędzia po konsultacji z systemem VAR był bezlitosny i wyrzucił obrońcę z boiska.
W końcówce szansę na zdobycie bramki miał Nicolas Gonzalez. Nieznacznie jednak chybił.
Polak był mało widoczny, rywale całkowicie wyłączyli go z gry. W drugiej minucie doliczonego czasu gry wreszcie miał okazję do strzelenia gola po dośrodkowaniu Pedriego.
Sytuacja była jednak trudna, zwłaszcza że jeden z obrońców wyraźnie popchnął go w plecy. 37-latek główkował, ale zrobił to zbyt lekko i bramkarz bez trudu interweniował.
Do końca nic już więcej się nie wydarzyło. Ostatecznie FC Barcelona wygrała wtorkowy mecz, ale odpadła z rozgrywek. Przed rokiem została wyeliminowana przez Inter w półfinale. Po raz ostatni sięgnęła po Ligę Mistrzów w sezonie 2014/15.
Całe spotkanie na ławce rezerwowych przesiedział Wojciech Szczęsny.
Atletico Madryt – FC Barcelona 1:2 (3:2)
Bramki: Lookman (31′) – Yamal (5′), Torres (24′)