Jagiellonia podejmuje mistrza Armenii w Białymstoku. Czy zdołają wygrać pierwsze spotkanie w Lidze Europy? [ZAPOWIEDŹ]

Już w ten czwartek odbędzie się ważne spotkanie dla Jagiellonii. Do Białegostoku przyjedzie mistrz Armenii w ramach 2. kolejki Ligi Europy. Duma Podlasia musi zacząć zdobywać punkty w tych rozgrywkach i ten mecz jest świetną okazją do zrobienia tego. Białostoczanie w ostatnim czasie rzadko mają okazje do cieszenia się z wygranej, czy jest to idealna okazja na przełamanie złej passy?

Jagiellonia gotowa wygrać w tym spotkaniu?

Drużyna z Podlasia w tym spotkaniu przystąpi w roli faworyta. Jaga jest lepszą i bardziej jakościową drużyną od Araratu. A przede wszystkim jej mocną stroną jest doświadczenie w europejskich pucharach.

Przez ostatnie 3 lata Jagiellonia regularnie rozgrywała mecze na arenie między narodowej. Często wyniki szły ze stylem gry drużyny Siemieńca. Dzięki temu drużyna dwa sezony temu dała rade dostać się do ćwierćfinału Ligi Konferencji Europy. A w swojej całej historii z LKE zdołała pokonać między innymi Fiorentine, Cercle Brugge i Kopenhagę przy tym remisując z takimi ekipami jak Real Betis czy Strasbourg.

Obecna forma Jagiellonii.

W ostatnim czasie Żółto-Czerwoni nie notują dobrych wyników, co chwila na swojej drodze spotykają jakieś problemy. W ekstraklasie na ostatnie 5 spotkań wygrali dwa przy czym trzykrotnie musieli oddać wyższość rywalom.

Również nie najlepiej zaczęli rozgrywki w Lidze Europy. W pierwszym spotkaniu przyszło im się zmierzyć z Greckim Olympiakos-em. Większość tamtego spotkania było pod kontrolą greków a Jaga często sama się narażała na straty lub na niebezpieczeństwa podbramkowe.
Przez dużo błędów w rozgrywanie akcji przez obronę i słabą organizacje w przejściu z obrony do ataku drużyna z Polski przegrała 2:1.

Kim jest rywal ”Dumy Podlasia”?

Ararat-Armenia Erywań bo tak brzmi pełna nazwa klubu z Armenii. Historia tego klubu jest krótka ale opakowana w sukcesy i ciekawe historie.

Klub powstał w 2017 roku i początkowo występował na zapleczu Armeńskiej ekstraklasy pod nazwą Awan-Akademia. Początkowo miał on na celu graniem i promowaniem zawodników z akademii. Natomiast w grudniu 2017 roku klub przejął wówczas właściciel Araratu Moskwa.

Rosyjski klub w sezonie 2017/18 awansował na zaplecze rosyjskiej Premjer-Liga, lecz nie uzyskał licencji na granie na tym poziomie. Przez te zdarzenia klub zdecydowano się przenieść do Armenii i w taki sposób klub z Erywania nazwano Ararat-Armenia.

W sezonie 2018/19 klub przystąpił do Armeńskiej ekstraklasy. Araratowi już w pierwszym sezonie udało się zdobyć mistrzostwo kraju. Od tamtego momentu z przerwami w 2021 i 2025 roku stawali na podium Barcragujn chumb. Również podczas swojej 9 letniej historii dwukrotnie wygrali superpuchar i jednokrotnie puchar Armenii.

Jeśli chodzi o europejskie puchary Ararat nie może się pochwalić bogatą historią. Obecny sezon jest ich debiutanckim, gdzie się zakwalifikowali do europejskich pucharów. Jednak blisko tego osiągnięcia byli w 2020 i 2021 roku gdzie to odpadali w ostatniej rundzie kwalifikacyjnej kolejno z F91 Dudelange i Crveną Zvezdą.

Według portalu Transfermarkt kadra Araratu jest wyceniana na 8,74 miliona euro przez co jest klubem o najmniejszej wartości kadry w tegorocznych rozgrywkach Ligi Europy. Dla porównania wartość Jagiellonii jest 4 razy większa.

Czy Jagiellonia ma zwycięstwo na wyciągnięcie ręki?

Dla Dumy Podlasia jest to najłatwiejszy rywal z którym przyjdzie im się zmierzyć w tych rozgrywkach przez co zwycięstwo powinno być absolutnym minimum. Liga Europy jest równe wyższemu poziomu piłkarskiemu w porównaniu do LKE, dlatego Jagiellonii terminarz jest wypchany europejskimi markami. Dlatego w takich meczach jak z Araratem nie ma miejsca na pomyłkę jeśli chcemy myśleć od awansie do fazy pucharowej. Pierwszy gwizdek na Chorten Arenie w stoli Podlasia wybrzmi w czwartek o godzinie 21:00.

Wiktor Garsztka

fot:AI

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze