W miniony piątek miałem okazję pojawić się na meczu Widzew Łódź – Pogoń Szczecin w ramach 6. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Poniżej znajdziecie relację z mojego wyjazdu do Serca Łodzi, a także kilka refleksji dotyczących atmosfery na stadionie i przyszłości drużyny.
Ile powinien pomieścić nowy stadion Widzewa? [Sonda wśród kibiców]
Jednym z głośniejszych tematów ostatnich tygodni w Łodzi jest kwestia nowego stadionu Widzewa. Coraz częściej słychać głosy, że obecny obiekt nie nadąża za rosnącą frekwencją i potencjałem klubu.
Przed piątkowym meczem zapytałem 200 kibiców, jak ich zdaniem powinien wyglądać nowy stadion. Średni wynik oscylował w okolicach 32,5 tysiąca miejsc, co niemal idealnie pokrywa się z wizją właściciela klubu Roberta Dobrzyckiego, który w rozmowie z Przeglądem Sportowym stwierdził, że stadion na 32 tysiące kibiców to konieczność.
Atmosfera, którą trzeba przeżyć
Jeśli ktoś interesuje się futbolem i jeszcze nie był w Sercu Łodzi, powinien koniecznie nadrobić to doświadczenie. Atmosfera podczas meczu z Pogonią była absolutnie wyjątkowa.
Już przed pierwszym gwizdkiem ciarki przechodziły po plecach, kiedy cała trybuna odśpiewała hymn klubu – Taniec Eleny. Później przez 90 minut kibice nie ustawali we wsparciu dla drużyny. Oprawy, głośny doping i nieustanna energia sprawiały, że mecz był przeżyciem nie tylko sportowym, ale i emocjonalnym.
Na co stać Widzew w tym sezonie?
Spotkanie z Pogonią zakończyło się porażką 1:2, choć Widzew wcale nie był zespołem słabszym. Mecz obfitował w emocje i nie brakowało kontrowersyjnych decyzji sędziowskich, które wzbudziły sporo dyskusji wśród kibiców i ekspertów.
Słaby start sezonu (7 punktów po 6 kolejkach) doprowadził jednak do zmiany na ławce trenerskiej. Z posadą pożegnał się Zejko Sopić, a stery przejął Patryk Czubak – człowiek z Widzewa, na którego w klubie liczą podobnie jak w Jagiellonii postawiono na Adriana Siemieńca, co przyniosło sensacyjny sukces.
Nie da się ukryć, że drużyna stoi pod ogromną presją. Latem klub wydał ponad 4,5 miliona euro na transfery, a towarzyszą temu wysokie oczekiwania kibiców. Widzew mierzy w europejskie puchary i potencjał zespołu rzeczywiście na to pozwala. Warunek jest jeden – ekipa Czubaka musi jak najszybciej złapać regularność w punktowaniu.
Foto: Władysław Mioduszewski
Autor: Władysław Mioduszewski


