Pojedynek ofensywnych magików z tyczkami
Drużyna z Monachium zrobiła to, do czego przyzwyczaiła w ubiegłym sezonie Bundesligi, czyli nie pozostawiła złudzeń w starciu z rywalem. Tym razem ofiarą Bawarczyków został fatalny w defensywie Union Berlin, który przed meczem z Bayernem stracił w lidze 10 bramek w 3 meczach.
Losy meczu rozstrzygnięte w 1 połowie
Pierwszy strzał w tym spotkaniu padł w 2. minucie za sprawą Olise. Zespół Kompany’ego od początku wyszedł intensywnie, z wysoko wysuniętą linią obrony. Bramkę na 1:0 strzelił Musiala. Niemiec otrzymał podanie ze skrzydła od Davisa i kapitalnie przymierzył w 18. minucie. Większość akcji Unionu swój koniec miała w okolicy linii środkowej. Piłkę w siatce zmieścił również Luis Diaz, aczkolwiek nie została ona uznana z powodu pozycji spalonej. Co się odwlecze, to nie uciecze, ponieważ w 39. minucie Harry Kane wykorzystał rzut karny, zdobywając swoją 100. bramkę w Bundeslidze. Trwający sezon jest dla Anglika czwartym w tych rozgrywkach. Jeszcze przed ostatnim gwizdkiem pierwszej części spotkania na 3:0 podwyższył Olise po kapitalnym uderzeniu.
Koncert Olise
Początek drugich 45 minut przyniósł coś nieoczekiwanego. Zespół ze stolicy Niemiec oddał strzały. Jednak w 54. minucie Harry Kane zdobył swoje 101. trafienie. Głową po dośrodkowaniu Olise. W 70. minucie marokański napastnik Saibari wdarł się w pole karne i bez absolutnie żadnych problemów ograł obrońców zespołu z Berlina, zdobywając piątą bramkę. Piłkarze Unionu nie prezentowali kompletnie nic, zarówno w ataku, jak i w obronie, a Bawarczycy się bawili. Bez trudu kolejnego gola zdobył Olise w 73. minucie, po długim zagraniu Bischofa. Francuz jest jednak niesamowity, bo 3 minuty później znowu strzelił i skompletował hat-tricka. Bayern nie musiał podkręcać tempa, mógł na spokojnie dograć to spotkanie ale zdobyli 4 bramki w drugiej połowie, a ich swoboda rozgrywania przed linią szesnastego metra jest niesamowita. Musiala zdobył nawet bramkę na 8:0, która nie została uznana. Finalny wynik wyniósł więc 7:0.
Fot: Adam Pretty
Autor: Aleksander Rudziński


