Wisła Płock – Zagłębie Lubin [ZAPOWIEDŹ]

To już ostatnie starcie tego ekstraklasowego weekendu, za to jest to pojedynek niezwykle ciekawy. Wisłę Płock, lidera PKO BP Ekstraklasy podejmuje Zagłębie Lubin, które w ten sezon weszło dość średnio. Mimo to nie spisuje to ich na straty, ponieważ ostatnia wysoka wygrana z Lechią Gdańsk, zapewne silnie zmobilizowała zawodników do kolejnego spotkania. 

Wisła Płock po 5 kolejkach nie przestaje zaskakiwać. W ostatni weekend pokonali oni 1:0 Legię Warszawa, rywalizującą z powodzeniem na europejskich boiskach, ale gdyby tego było mało to 3 tygodnie wcześniej wygrali oni z Rakowem Częstochowa na wyjeździe.
Powrót Wisły do polskiej Ekstraklasy jest naprawdę imponujący! Zespół Mariusza Misiury, wyróżnia się naprawdę dobrze funkcjonującą defensywą, co potwierdza fakt, że w 5 spotkaniach, aż 3-krotnie zachowywali czyste konto. Niewątpliwie wpływa na to fakt, że przed sezonem do drużyny dołączył Marcin Kamiński, który wyrósł na lidera płockiej defensywy. Mimo świetnej gry obronnej Wisły, ofensywa absolutnie nie odstaje. W każdym dotychczasowym spotkaniu w tym sezonie „Nafciarze” zdobywali co najmniej jedną bramkę. Łącznie tych goli strzelili 8, tracąc tylko 2!

Zagłębie Lubin natomiast mogło sobie wymarzyć nieco lepszy start rozgrywek, niż ten, który zaliczyli. Na początek przegrali oni z typowanym przed sezonem do zajęcia miejsca w czołówce Widzewem Łódź, co oczywiście dało się przewidzieć przed spotkaniem, lecz następne 2 remisy z GKS-em Katowice i Koroną Kielce, mogły być nie do końca przyjemne dla kibiców, jak i zawodników, którzy wciąż liczyli na pierwsze zwycięstwo w sezonie, a to w końcu przyszło. Trafili oni w 5. kolejce na fatalnie dysponowaną Lechię Gdańsk, która mimo starań, została przez drużynę trenera Leszka Ojrzyńskiego po prostu rozgromiona aż 2:6! Takie wyniki dają Zagłębiu 13. miejsce w tabeli, z dorobkiem 5 punktów, lecz z o jednym mniej rozegranym spotkaniem niż inni rywale, ponieważ „Miedziowi” nie rozegrali planowanego na 4. kolejkę spotkania z Rakowem, na prośbę rywali z Częstochowy. Co było tego powodem? Zmagania ”Medalików” w europejskich pucharach i chęć chwilowego skupienia się wyłącznie na Lidze Konferencji Europy.

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze