Piątek to 4. dzień Mistrzostw Europy w Ostrawie. Reprezentacja Polski w curlingu wciąż liczyła się w grze o awans, ale do tego potrzebne było zwycięstwo ze Szwajcarią i korzystny rezultat meczu Szwecja – Czechy. Nic z tych rzeczy się niestety nie wydarzyło, a „Helweci” finalnie pokonali „Biało-Czerwonych” 6:2.
Reprezentacja Polski w curlingu świetnie zaczęła
Mecz dla naszej drużyny rozpoczął się w sposób wymarzony. Mimo że to Szwajcarzy byli w posiadaniu Hammera, to zespół Konrada Stycha sięgnął po aż dwa punkty. Świetne zagranie naszego kapitana w końcówce sprawiło, że coraz poważniej mogliśmy myśleć o wygranej. Nawet po doprowadzeniu „Helwetów” do remisu znów pokrzyżowaliśmy ich plany, zerując 3. partię i zostawiając potencjalnie ostatni rzut w 8. endzie dla siebie.
Niestety ostatnie próby przed przerwą były z korzyścią dla naszych rywali. O włos ich kamień okazał się lepszy od naszego, dzięki czemu Szwajcarzy po raz pierwszy w tym meczu wyszli na prowadzenie. Był to moment zwrotny całego spotkania, bo od tej pory reprezentacja Polski musiała ryzykować, a drużyna Marco Hosliego mogła grać to, co potrafi najlepiej, czyli prosty i bezpieczny curling.
Raz jeszcze @kris_curler – tym razem po meczu ze Szwajcarią. Mimo bardzo dobrego początku, nasi rywale wygrywają to starcie 6:2.
Jutro o 9:30 nasz ostatni mecz na tegorocznych Mistrzostwach Europy w curlingu. Przeciwnikiem będzie wciąż niepokonana Szwecja.#curling #ECC pic.twitter.com/mR2PJ33u39
— Mateusz Konsewicz (@MatiKonsewicz) October 30, 2026
Mecz Polska – Szwajcaria dla naszych rywali. Mistrzostwach Europy w curlingu
Po przerwie jeszcze trzy razy z rzędu „Helweci” dopisywali sobie po jednym oczku. Z tego powodu zawody zakończyły się po 7. endach, a następna seria już nie została rozegrana. Mecz ostatecznie zakończył się wynikiem 6:2.
Porażka, choć przekreśla nasze szanse na awans do półfinałów, to nie oznacza końca emocji. W sobotę o 9:30 reprezentacja Polski w curlingu rozegra bój z wciąż niepokonaną Szwecją. Stawką nie jest już faza pucharowa, ale miejsce w TOP 8. Zawodnicy dzięki temu uzyskają stypendia.


