Leclerc przed Verstappenem w kwalifikacjach do GP Hiszpanii!

Charles Leclerc z przytupem wpada na pole position do GP Hiszpanii. Jego największy rywal w tym sezonie byłby bardzo blisko Monakijczyka, ale w pierwszym sektorze finałowego okrążenia w samochodzie Maxa Verstappena doszło do awarii. Trzeci czas zanotował lokalny bohater – Carlos Sainz.

Trzeci trening zapewnił dreszczyk emocji kilku ekipom. Problemy pojawiły się u Pierre’a Gasly’ego  oraz Micka Schumachera, w którego samochodzie doszło do usterki systemu break-by-wire, którą rozwiązano dopiero po starcie pierwszej części czasówki. W Q1 byliśmy też świadkami incydentu w alei serwisowej pomiędzy Lando Norrisem oraz wyjeżdżającym ze swojego boxu Lance’m Strollem. Kanadyjczyk został wypuszczony praktycznie na samochód Mclarena i od zderzenia uratowała ich tylko przytomna reakcja Brytyjczyka. Po sesji kwalifikacyjne sędziowie uznali, że ukarzą za to zdarzenie zespół Astona Martina na €5000.

W Q1 na czele uplasowała się para Ferrari. Od początku kwalifikacji dobrą dyspozycję prezentowały oba Mercedesy, ale to George Russell miał tendencję do wygrywania ze swoim starszym kolegą. Wysoko w klasyfikacji znajdowały się Haasy, co zwiastowało świetny wynik pod koniec czasówki. Miejsca dla siebie w kolejnej części nie znaleźli kierowcy Astona Martina – Sebastian Vettel oraz Lance Stroll, kierowcy Williamsa – Alex Albon i Nicholas Latifi, a także, ku zaskoczeniu wszystkich, Fernando Alonso, co z pewnością nie zadowoliło hiszpańskiej widowni.

W dalszej części sesji sporo figli płatały kierowcom tarki. Swoje pierwsze okrążenie zepsuł przez nie Max Verstappen, wpadając w lekki uślizg. Ponownie idealnie odnaleźli się Russell i Hamilton, legitymując się pierwszym oraz drugim czasem po jednym przejeździe. Najbardziej ekscytująca była jednak końcówka. O utrzymanie walczyły Mclareny, oba bolidy Alpha Tauri oraz osamotniony już Esteban Ocon i Chińczyk Zhou. Początkowo zarówno Danielowi Ricciardo jak i Lando Norrisowi udało się wejść do pierwszej dziesiątki. Wynik ten po chwili zweryfikowano. Brytyjczyk musiał pożegnać się z rywalizacją przez złamanie limitów toru, co anulowało jego poprawione okrążenie. Razem z nim odprawiliśmy też Guanyu Zhou, Pierre’a Gasly’ego, Yukiego Tsunodę i Estebana Ocona.

Q3 Charles Leclerc zaczął od solidnej dawki adrenaliny. W połowie swojego pierwszego okrążenia nie utrzymał tylnej części bolidu i się obrócił. Skorzystał na tym Verstappen, który spokojnie zameldował się z najlepszym czasem. Na Monakijczyku spoczywała zatem duża presja. Pozostała mu jedna próba, w której musiał postawić wszystko na jedną kartę, by przeskoczyć Holendra w klasyfikacji. Nie zdeprymowało go to i przebił jego rezultat o ponad 0,3 sekundy. Walka była jednak jednostronna, ponieważ Maxowi Verstappenowi ponownie przeszkodziła awaria. Tym razem padło na awarię systemu DRS, który uniemożliwił mu poprawienie wyniku. W dalszej części stawki wyśmienitą formę pokazał Haas – jedyny zespół, który nie zmienił w swoim bolidzie absolutnie nic. Kevin Magnussen zakończył rywalizację na 8. miejscu, a jego młodszy kolega zamknął pierwszą dziesiątkę.

Wyścig o GP Hiszpanii w znacznej większości wygrywał zdobywca pole position. Czy i tym razem potwierdzi się reguła, a trofeum padnie łupem Charlesa Leclerca? Dowiemy się już jutro o godzinie 15.

 

Marta Szajkowska