Tegoroczny cykl Speedway Grand Prix zakończył się w Toruniu. Kibice byli świadkami wyjątkowo emocjonującej walki o mistrzostwo świata, ponieważ przed ostatnią rundą w grze o najważniejsze trofeum pozostawało aż trzech zawodników. Ostatecznie po tytuł sięgnął Robert Lambert, który zwyciężył w decydującej rundzie na Motoarenie.
Mocny początek zawodów
Już pierwszy wyścig przyniósł sporo emocji. Anders Thomsen próbował zaatakować Kacpra Worynę w pierwszym łuku, jednak stracił panowanie nad motocyklem i upadł. Na szczęście Duńczyk nie doznał poważnych obrażeń.
Dużo uwagi przyciągnął również drugi bieg, w którym zmierzyli się dwaj zawodnicy walczący o mistrzostwo świata. Bartosz Zmarzlik nie pozostawił rywalom większych szans i pewnie zwyciężył. Problemy ze sprzętem miał natomiast Robert Lambert.
W trzecim wyścigu najlepszy okazał się Leon Madsen. Duńczyk bardzo dobrze wykorzystał szeroką linię jazdy, a następnie skutecznie schodził do krawężnika. Pierwszą serię zwycięstwem zakończył Brady Kurtz, który mimo trudniejszej sytuacji w klasyfikacji generalnej nadal pozostawał w walce o tytuł.
Zmarzlik odpowiada na problemy
Druga seria rozpoczęła się od interesującej rywalizacji. Maksymilian Pawełczak bardzo dobrze wystartował i początkowo znalazł się przed bardziej doświadczonymi rywalami. Zmarzlik nie zamierzał jednak odpuszczać i na ostatniej prostej zdołał wyprzedzić rywala, zdobywając dwa punkty.
W kolejnym wyścigu doszło do pojedynku dwóch Brytyjczyków. Dan Bewley rywalizował z Robertem Lambertem, a lepszy okazał się zawodnik Apatora Toruń.
Siódmy bieg nie przyniósł większych emocji. Michael Jepsen Jensen bez większych problemów sięgnął po zwycięstwo. Drugą serię zakończył natomiast Patryk Dudek, który świetnie wykorzystał jazdę przy krawężniku i zdobył swoją pierwszą tego wieczoru trójkę.
Lambert nabiera rozpędu, Zmarzlik traci punkty
Trzecia seria przyniosła kolejne ważne rozstrzygnięcia. Bardzo dobrze spisywał się Robert Lambert, natomiast Brady Kurtz nadal nie mógł znaleźć odpowiedniego tempa. Australijczyk zakończył swój bieg na trzeciej pozycji.
Na torze coraz większe znaczenie zaczęła mieć jazda przy krawężniku. Po kolejnych pracach nawierzchnia pozwalała zawodnikom korzystać z tej części toru znacznie skuteczniej.
W dziesiątym wyścigu Bartosz Zmarzlik musiał uznać wyższość Leona Madsena. Polak dojechał do mety na drugiej pozycji, tracąc kolejne punkty w walce o mistrzostwo.
Dużo emocji przyniósł również następny bieg. Dan Bewley ponownie pokazał, że jazda blisko bandy może przynieść znakomite efekty. Jednocześnie Maksymilian Pawełczak zapisał na swoim koncie pierwszy punkt w tegorocznym cyklu SGP.
Trzecią serię zakończył upadek Fredrika Lindgrena. Kacper Woryna został wykluczony, a w powtórce wystartowało trzech zawodników. Najlepiej poradził sobie Michael Jepsen Jensen, który odniósł drugie zwycięstwo tego wieczoru.
Kurtz wraca do walki
Czwarta seria była bardzo ważna dla Brady’ego Kurtza. Australijczyk zaczął ponownie prezentować tempo, które pozwalało mu realnie myśleć o walce o mistrzostwo.
Robert Lambert po raz kolejny świetnie wykorzystał szeroką część toru. Bardzo dobrze radził sobie także Patryk Dudek, który wygrał czternasty wyścig i po raz drugi tego wieczoru zameldował się na pierwszym miejscu.
Kurtz również odpowiedział zwycięstwem. Startował z pola znajdującego się przy krawężniku, które w tej fazie zawodów nie należało do najbardziej korzystnych. Australijczyk poradził sobie jednak znakomicie i pokonał Maxa Fricke.
Czwartą serię zwycięstwem zakończył Lambert, który konsekwentnie budował swoją pozycję przed decydującą fazą zawodów.
Zmarzlik musi walczyć o finał
Przed ostatnią serią fazy zasadniczej stało się jasne, że poziom zawodów jest niezwykle wysoki. Do awansu do finału potrzebna była znakomita zdobycz punktowa.
Patryk Dudek utrzymał świetną dyspozycję i zwyciężył w 17. biegu, zapewniając sobie bezpośredni awans do finału. W ścisłej czołówce znalazł się również Robert Lambert, który wygrał swój wyścig.
Brady Kurtz także nie zwalniał tempa. Australijczyk w bezpośredniej walce pokonał Maxa Fricke i utrzymał się w grze o mistrzostwo świata.
Na zakończenie fazy zasadniczej zwyciężył Bartosz Zmarzlik. Polak zdobył łącznie 12 punktów, ale taki dorobek nie wystarczył do bezpośredniego awansu do finału. Mistrz świata musiał więc rywalizować w dodatkowym wyścigu LCQ.
Z półfinałów do decydującego wyścigu awansowali wszyscy trzej zawodnicy walczący o mistrzostwo świata: Robert Lambert, Brady Kurtz oraz Bartosz Zmarzlik.
Lambert mistrzem świata
Finał nie dostarczył już tak dużych emocji jak wcześniejsze wyścigi. Robert Lambert doskonale wykorzystał pierwsze pole startowe i od samego początku znalazł się na prowadzeniu.
Brytyjczyk szybko zbudował przewagę nad rywalami i bez większych problemów dowiózł zwycięstwo do mety. Tym samym Robert Lambert został mistrzem świata w sezonie 2026.
Drugie miejsce w Toruniu zajął Brady Kurtz, a trzeci był Bartosz Zmarzlik. Patryk Dudek ukończył zawody na czwartej pozycji.
Wyniki końcowe SGP w Toruniu
- Robert Lambert
- Brady Kurtz
- Bartosz Zmarzlik
- Patryk Dudek
- Dan Bewley
- Fredrik Lindgren
- Leon Madsen
- Michael Jepsen Jensen
- Max Fricke
- Jason Doyle
- Kacper Woryna
- Dominik Kubera
- Anders Thomsen
- Nazar Parnicki
- Andrzej Lebiediew
- Maksymilian Pawełczak
Fot. Speedway GP
Autor: Tymoteusz Kawka


