Dramatyczna końcówka w Krakowie!!! Remis Cracovii z Pogonią Szczecin [PODSUMOWANIE]

Pogoń Szczecin po meczu pełnym walki i szalonej końcówki remisuję w wyjazdowym meczu z Cracovią wynikiem (1:1). Walka o utrzymanie jeszcze bardziej się zaostrza !

Jakby ktoś przed tym meczem miał wskazać faworyta to nie było by to takie proste przez to, że Cracovia u siebie nie punktuję bardzo dobrze natomiast Pogoń kolejny sezon jest jedną z najsłabszych drużyn w delegacjach.

Dwie różne połowy Pogoni i strata BARDZO ważnych punktów

Był to mecz za ,,6 punktów” o bardzo dużej wadze w kontekście walki o utrzymanie w Ekstraklasie. Portowcy zagrali kompletnie dwie różne odsłony gry, w 1. połowie potrafili stworzyć kilka groźnych akcji pod bramką ,,Pasów” ale przede wszystkim w defensywie wyglądało to o wiele lepiej gdyż zawodnicy ze Szczecina nie tworzyli dziur w obronie, a w porównaniu do poprzednich meczów potrafili wygrać pojedynki powietrzne i spokojnie wyprowadzić piłkę spod własnej bramki. Pogoń oddała w pierwszych 45 minutach (z doliczonym czasem gry 52 minuty) 8 strzałów, 2 celne w tym jeden z nich na gola zza 16-stki zamienił Kellyn Acosta.

https://x.com/CANALPLUS_SPORT/status/2048112939513647297

Druga połowa wyglądała jednak kompletnie inaczej, ponieważ od początku drużyna trenera Thomasberga była mocno cofnięta, a w niektórych momentach cały zespół był na swojej połowie boiska i bronił się pod swoim polem karnym. Cracovia praktycznie przeważała przez ten cały czas oddając na bramkę Valentina Cojocaru 6 uderzeń i tworząc sobie kilka sytuacji stuprocentowych chodź by ta z 64 minuty gdzie po podaniu Perkovicia 3 zawodników krakowian miało szanse wpakować piłkę do pustej bramki lecz żaden z nich nie trafił w futbolówkę. Natomiast Pogoń Cracovii nie została dłużna i 20 minut później również nie wykorzystała ,,setki” dzięki, której mogła zamknąć ten mecz i przywieść z delegacji komplet oczek i przy okazji odskoczyć na 4 kolejki przed końcem od strefy spadkowej.

Wracając do trenera Thomasa Thomasberga, zdecydował się na zmiany w podstawowym składzie, tym razem od pierwszych minut zagrał Filip Cuić, które jeszcze nie zdążył trafić do siatki w tej rundzie a grał on za Kamila Grosickiego, który z powodu kontuzji (możliwej również choroby) został w domu i nie pojechał z drużyną do małopolski.

Po meczu pretensji do pracy sędziego tamtejszego meczu Damiana Sylwestrzaka nie krył na konferencji pomeczowej trener Portowców:

– Straciliśmy w trakcie meczu dwóch zawodników nie wiadomo na jak długo po właśnie takich starciach fizycznych, w których mamy wrażenie ,że gdzieś taka walka fair-play została przekroczona i okej Cracovia też kończyła w dziesiątkę co było efektem tego, że piłkarze Cracovii często przekraczali przepisy.

Oba zespołu mają po 38 punktów i 4 punkty przewagi nad ,,czerwoną strefrą” lecz w tej kolejce nie grała jeszcze Arka, która jest na ostatnim miejscu grożącym degradacją.

W Krakowie w sektorze gości nie pojawili się kibice ze Szczecina ze względu na zakaz wyjazdowy na stadion Miejski im. Józefa Piłsudskiego z powodu na w wyniku decyzji Komisji Ligi, będącej pokłosiem wydarzeń z wcześniejszych spotkań między tymi drużynami i zamieszań pod sektorem gości.

Cracovia w tym meczu stworzyła sobie kilka naprawdę świetnych sytuacji, szczególnie w drugiej połowie ale potrafili wykorzystać tylko jedną z nich dopiero w 95 minucie po stałym fragmencie gry i główce Kahveha Zahiroleslama wyrównała a zarazem ustaliła wynik tego spotkania.

https://x.com/CANALPLUS_SPORT/status/2048135677120758135

Przed Pogonią Szczecin domowe, niedzielne starcie w Święto Narodowe 3 Maja z Wisłą Płock dalej walczącą o europejskie puchary natomiast Krakowian czeka delegacja do Lubina na spotkanie z 7 Zagłębiem.

Autor: Dawid Jackiewicz

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze