Dawid Kowancki ma na dniach opuścić niemiecką Werder Bremen. Według znanych niemieckich portali Polakiem interesuje się parę ciekawych drużyn.
W zeszłym sezonie 7-krotny reprezentant Polski grał na poziomie 2 ligowym w Niemczech. Został wypożyczony z Werderu Brema do Fortuny Düsseldorf. Powodem przenosin była rozczarowująca forma w Bremie. W Bremie w ciągu jednego sezonu polski snajper zagrał w zaledwie 22 spotkaniach, w których nie strzelił ani jednej bramki. 2-ligowy zespół zajął ostatecznie 7 lokatę, co nie dało awansu do elity. Polak na zapleczu Bundesligi strzelił 13 bramek, co czyniło go jednym z najlepszych strzelców zespołu. Klub z Düsseldorfu z chęcią widziałby Polaka w składzie, ale nie mają wystarczającego budżetu na taki ruch. Jego pozostanie w Bremie nie wchodzi w grę.
W piątek dyrektor sportowy Werderu Brema – Mindaugasa Nikoličius został zapytany o transfer Polaka do Widzewa Łódź:
„Kontaktowaliśmy się z jego obozem i sprawdzaliśmy możliwość transferu z Werderu, ale w tym momencie to nierealne, by dołączył do Widzewa”
Z tego, co wiadomo, był to jedyny klub ekstraklasy, który wzbudzał nim zainteresowanie. Według portalu Kicker, Hertha Berlin zainteresowana jest polskim napastnikiem. Rozmowy między klubami trwają, lecz wciąż są na wstępnym etapie. Klub ze stolicy Niemiec ma również innych kandydatów, lecz Kownacki ma być faworytem. Jeżeli Kownacki zwiąże się z Herthą, zagra z innym Polakiem – Michałem Karbownikiem. Na stole są też oferty z innych klubów, lecz są one nierealne. Najbliższe dni będą kluczowe dla przyszłości Kownackiego, który po nieudanym powrocie do Werderu potrzebuje nowego otoczenia, aby odbudować formę i regularnie grać.
Fot. IMAGO/PressFocus


