Hutnik Kraków na szczeblu centralnym radzi sobie całkiem nieźle. Mimo długiego już wyczekiwania na nowy stadion klub walczy o pozostanie w Betclic 2 Lidze. Mecz z Sokołem Kleczew nadał sporo optymizmu.
W niedzielne popołudnie Hutnik Kraków pokonał u siebie 2:0 Sokół Kleczew. Mecz ten był bardzo ważny dla tych drużyn, gdyż obie walczą o utrzymanie. Ta liga jednak rządzi się swoimi prawami, gdyż ekipa z Nowej Huty po tym zwycięstwie nie jest wcale daleko także od miejsc gwarantujących grę w barażach.
Hutnik Kraków pokonuje Sokoła Kleczew — show w ofensywie
„HaKaeSy” rozegrały równe 90 minut. Od początku do końca ich przewaga była widoczna gołym okiem. Hutnik Kraków przez cały mecz oddał aż 18 strzałów, z czego siedem celnych. Spotkanie mogło się zakończyć o wiele wyższym zwycięstwem gospodarzy, gdyby nie fenomenalna postawa wypożyczonego z Lecha Poznań golkipera Sokoła Kleczew — Mateusza Mędrali.
Już w 2. minucie Krakowianie wyszli na prowadzenie za sprawą bramki Dawida Burki. Dzięki temu, gdy Sokół Kleczew próbował się otworzyć, podejść wyżej, to gospodarze odpowiadali szybką wymianą podań, błyskawicznym wyjściem z akcją bądź zwyczajnie dłuższą piłką w kierunku napastnika. Na uwagę zasługuje fakt, że równe zagrożenie zespół stwarzał zarówno z lewej, jak i prawej strony boiska, co tylko świadczy o fenomenalnym występie Ksawerego Semika oraz Patryka Kielisia, a także „10” Oskara Zawady.
Drugi gol padł ostatecznie po tej długiej piłce w kierunku snajpera Kacpra Prusińskiego. 21-latek bardzo dobrze w tym spotkaniu uciekał obrońcom Sokoła Kleczew i w 63. minucie kolejny raz był od nich szybszy. Udało mu się w końcu pokonać Mateusza Mędralę i zanotować trafienie numer 11 w tym sezonie. Jest to 4. najlepszy strzelec Betclic 2 Ligi.
Poprawie musi ulec jednak skuteczność zawodników z Suchych Stawów. O ile pojedynki z obrońcami rywali czy konstrukcja dogodnych sytuacji nie stanowią dla nich większego problemu, tak ich finalizacja bywa czasem kłopotliwa. Nie był to pierwszy raz, kiedy liczba bramek drużyny jest mniejsza od oczekiwanej. Przed tygodniem zespół miał okazje, aby sięgnąć po komplet punktów w Bielsko-Białej, a dwa tygodnie wcześniej były problemy, aby podwyższyć prowadzenie z GKS-em Jastrzębie. W starciach z czołówką może to być o wiele bardziej kłopotliwe.
3 punkty zostają w Nowej Hucie🔥 pic.twitter.com/HwVY4uMjny
— Hutnik Kraków (@KSHutnikKrakow) April 12, 2026
Hutnik Kraków — praca w obronie na 6!
W ostatnich 7 meczach Hutnik Kraków stracił jedynie dwie bramki, notując przy tym aż pięć czystych kont. Wynik robi wrażenie, a niedzielny mecz był tylko potwierdzeniem świetnej postawy zespołu w defensywie. Sokół Kleczew na bramkę Krzysztofa Wróblewskiego nie zdołał oddać celnego strzału. Szkoleniowiec Krzysztof Świątek na pytanie, czy szczególnie zadowala ta postawa drużyny w defensywie, na konferencji prasowej odpowiedział:
– „Tak, jednak staramy się grać ofensywnie i tworzyć wiele sytuacji. Dzisiaj byliśmy z dużym polotem w ataku i z dobrą organizacją z tyłu. Mowa tu o całym zespole, gdyż u nas cała defensywa musi dobrze funkcjonować w fazie ataku, jak i obrony. Jestem bardzo zadowolony, że nie tracimy goli, a dodatkowo przekładamy to na wiele sytuacji i strzelamy te bramki.”
Nie da się ukryć, że to ta praca całego zespołu przy grze w defensywie mocno wpłynęła na ofensywny wygląd drużyny. Aż 10 groźnych akcji zwieńczonych strzałem odbyło się bezpośrednio po odebraniu piłki rywalom. W ten sposób padła chociażby bramka na 2:0. Piłkarze potrafią popisać się wyższym pressingiem, ale także doskonale wyczekać przeciwnika, a następnie błyskawicznie przekuć to w „coś” z przodu.
Hutnik Kraków pokonuje Sokoła Kleczew — wykorzystać falę wznoszącą
W Betclic 2 Lidze drużyny zajmujące miejsca 15–18 zwyczajnie spadają do niższej klasy rozgrywkowej. Te z pozycji 14 i 13 grają natomiast w play-offach o utrzymanie. Awans zaś zapewniony mają dwie najlepsze drużyny, a kolejne cztery walczą w barażach. Hutnik Kraków w tym momencie ma przewagę ośmiu punktów nad 15. Zagłębiem Sosnowiec, dwóch oczek nad 13. Rekordem Bielsko-Biała (14. Sokół Kleczew ma cztery punkty mniej od Krakowian, ale pozostaje mu mecz zaległy z Podhalem Nowy Targ), ale także jedynie pięć punktów straty do 6. Chojniczanki Chojnice. To tylko obrazuje, jak wyrównana jest ta liga, ale zarazem pokazuje, że zespół jednocześnie walczy o utrzymanie, jak i o awans.
Choć na Nowej Hucie o grze w Betclic 1 Lidze nadal marzą, to jasne jest, że głównym celem pozostaje zapewnienie sobie utrzymania. Po niedzielnym zwycięstwie klub powinien znaleźć się na fali wznoszącej, którą należy wykorzystać. Okazja ku temu nadarzy się już 19 kwietnia, kiedy to „HaKaeSy” udadzą się do Szczecina zmierzyć się z tamtejszym Świtem. Ich następni rywale w bieżącej rundzie pokonali jedynie znajdujące się w dołku Zagłębie Sosnowiec oraz rozpadające się GKS Jastrzębie. Sytuacja do zapunktowania jest więc spora, ale należy przełożyć formę z meczów domowych na te wyjazdowe. Hutnik Kraków bowiem w tym sezonie ligowym w roli gości wygrał tylko dwa razy — w Jastrzębiu oraz Kaliszu.
Po starciu ze Świtem Szczecin do końca sezonu klub czekają cztery spotkania domowe i zaledwie dwa wyjazdowe. Zważywszy więc na wspomnianą wyżej statystykę, można uznać, że terminarz Krakowianom na finiszu rozgrywek sprzyja. 25 kwietnia do Nowej Huty przyjedzie Chojniczanka Chojnice, a tydzień później Warta Poznań. Końcówka sezonu na Suchych Stawach zapowiada się bardzo ciekawie, a obok tego wszystkiego trwa przecież walka o nowy dom klubu pod szyldem „Nowy stadion dla Hutnika”.


