Śląsk Wrocław się przełamuje i pokonuje Odrę Opole 3:0. Tym razem derby zwyciężają Dolnoślązacy, a sytuacja przyjezdnych przestaje być ciekawa.
W pierwszych 5 minutach po przerwie zadziało się więcej niż przez całą pierwszą połowę. Dwa szybkie ciosy Marca Linaresa i Timoteja Jambora posłały Odrę Opole na łopatki, a ta nie zdołała się już podnieść. Śląsk Wrocław zgarnia niedzielne derby, wygrywając ostatecznie 3:0.
Śląsk Wrocław z przełamaniem
Ante Simundza z pewnością może odetchnąć z ulgą. Coraz więcej mówiło się o jego zwolnieniu. Tym zwycięstwem jednak Słoweniec oddalił od siebie widmo utraty posady, przynajmniej na chwilę.
Śląsk Wrocław po raz kolejny wyszedł w ustawieniu z trójką w defensywie. O ile w ostatnich meczach stracił w ten sposób pięć goli, tak tym razem na niewiele pozwolił napastnikom rywali. Oprócz Lamina Ba i Mariusza Malca dobrze zaprezentował się Yegor Matsenko. Ukrainiec już na dobre powrócił do wyjśiowej jedenastki „Wojskowych”. Występem przeciwko Ruchowi Chorzów miejsce polskiemu stoperowi oddał Marko Dijaković. Nie zapowiada się na powrót Austriaka do składu.
— Śląsk Wrocław (@SlaskWroclawPl) February 22, 2026
Trzeba też pochwalić zawodników ofensywnych. O ile drużyna Ante Simundzy zawsze bramkę straci (dzisiaj wyjątek), tak i ostatnimi czasy zawsze coś ustrzeli. Fanom szczególnie mógł się podobać drugi gol po świetnym kontrataku. Była to błyskawiczna wymiana podań oraz świetne wykończenie Timoteja Jambora. Przed 70. minutą przy podobnej akcji do groźnej sytuacji dopadł Piotr Samiec-Talar, jednak nie wykorzystał szansy. Dosłownie chwilę później, także po kontrataku Adama Wójcika, po raz drugi na listę strzelców wpisał się Słowak. Czerwona kartka dla Cassio? Także szybkie przejście z obrony do ataku. W końcu było widać pomysł na grę „Wojskowych” i skuteczne jego wdrożenie. Samo zwycięstwo przybliża Śląska Wrocław do tak upragnionego TOP 6, które pozwala marzyć o awansie.
Ciężary Odry Opole
Odra Opole może mówić o szczęściu, że walka o utrzymanie jak na razie toczy się między zespołami, które za często nie wygrywają. Z początku sezonu gra oraz średnia punktowa jeszcze wyglądała stosunkowo dobrze, tak nowy rok nie wróży „Wikingom Południa” niczego dobrego.
W pierwszej połowie gra podopiecznych Jarosława Skrobacza wyglądała podobnie do tego, co zaserwowali w ostatnim bezpośrednim pojedynku tych dwóch drużyn. Plan był prosty — nie pozwolić rywalom na dochodzenie do sytuacji. Problem w tym, że Odra Opole sama zapomniała o oddawaniu strzałów. Wtedy jednak po przerwie zobaczyliśmy żywszą drużynę. Tutaj w 2. połowie wystarczyło delikatne naruszenie struktury defensywy, by cała konstrukcja runęła.
Latem boisko po 45 minutach opuścił słabo wyglądający Cassio. W niedzielę Jarosław Skrobacz nie zdecydował się na taki ruch, a jak i wtedy Brazylijczyk będzie szybko chciał zapomnieć o tym meczu. Środek pola również został całkowicie przegrany, a obecność napastnika Opolan znowu nie została niczym zaznaczona. Wiele o ataku mówi fakt, że „Oderka” jest drugim klubem w ligowym sezonie, który nie pokonał Michała Szromika. Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce we wrześniu, kiedy to Puszcza Niepołomice przegrała na Tarczyński Arena 2:0.
Śląsk Wrocław na fali, Odra Opole pod
Śląsk Wrocław musi wykorzystać zwycięstwo w derbach, które z pewnością da zespołowi pozytywną energię do powrotu na miejsca premiowane awansem bądź grą w barażach. Do Chrobego Głogów strata obecnie wynosi cztery punkty. Kolejne dwa spotkania także są szczególnie istotne, gdyż do stolicy Dolnego Śląska przyjedzie kolejny derbowy rywal — wspomniany wicelider, Chrobry Głogów, następnie lider — Wisła Kraków. Zapowiadają się ważne dni dla Ante Simundzy, którego posada ciągle wisi na włosku.
Odra Opole kolejne wyzwania ma zdecydowanie łatwiejsze. Dwa kolejne spotkania to pojedynek u siebie ze Stalą Mielec oraz wyjazd do Pruszkowa. Jeśli „Wikingowie Południa” chcą mieć spokojną wiosnę, to nie mogą zaliczyć tu wtopy. W przeciwnym razie przyszłość Jarosława Skrobacza stanie pod znakiem zapytania, tak jak i pozostanie klubu na zapleczu Ekstraklasy.
Mateusz Konsewicz


