Dla kogo Najstarsze Derby Śląska — Polonia Bytom czy Ruch Chorzów? [ZAPOWIEDŹ]

W Dzień Kobiet nadzieję na świętowanie ma „Królowa Śląska”. Czas na Najstarsze Derby Śląska, czyli Polania Bytom kontra Ruch Chorzów!

Najstarsze Derby Śląska rządzą się swoimi prawami. Polonia Bytom mimo swoich problemów wciąż traci jedynie trzy punkty do 6. Miedzi Legnica. Zaraz za „Niebiesko-Czerwonymi” znajduje się rządny Ekstraklasy Ruch Chorzów, który także musi gonić resztę stawki.

Polonia Bytom w poszukiwaniu formy

Patrząc na ostatnią formę drużyny, to „Królowa Śląska” wielu powodów do radości nie ma. Jako prezent na Dzień Kobiet chętnie marzy o 3 punktach, aby odwrócić obecną sytuację. Polonia Bytom w rundzie wiosennej nie odniosła jeszcze zwycięstwa, a jej fani z utęsknieniem mogą patrzeć na Łukasza Tomczyka. Po odejściu tego młodego szkoleniowca do Rakowa Częstochowa zespół przejął Patryk Czubak. 32-latek jeszcze niedawno był asystentem Zeljko Sopicia, by przejąć po nim Widzew Łódź. Była to przygoda krótka, a trener dał się tamtejszym kibicom zapamiętać z afery weselnej. Bytomskie władze jednak zdecydowały się na zatrudnienie trenera z tej samej kategorii wiekowej, co jego poprzednik, więc padło właśnie na Patryka Czubaka.

Początek pracy szkoleniowca był dobry, a konkretnie mowa tu o jego pierwszych 50 minutach w oficjalnym meczu. Polonia Bytom zdobyła wtedy bramkę na 2:0 w meczu z ŁKS-em i na tym to, co przyjemne, się skończyło. Drużyna ten mecz zdążyła jeszcze przegrać i nie wygrała też żadnego z trzech kolejnych. Póki co tylko raz zespół pod wodzą nowego opiekuna nie wyszedł na prowadzenie jako pierwszy, ale ani razu przewagi nie zdołał dowieźć do końca. Szczególnie bolesna była strata punktów na własnym boisku przeciwko Pogoni Siedlce, która walczy o utrzymanie.

Choć system gry pozostał podobny, tak podejście taktyczne i rozwój poszczególnych piłkarzy nie jest już tak widowiskowy jak u poprzednika. Dobrze wygląda Kamil Wojtyra, który notuje serię trzech meczów z rzędu zwieńczonych golem. Tego samego jednak nie można powiedzieć o defensywie. Ta już wcześniej notowała gorsze momenty w rundzie wiosennej, ale teraz trudno w ogóle znaleźć te lepsze. Regres drużyny jest widoczny. Nie ma tego, co charakteryzowało Łukasza Tomczyka, czyli rozwój poszczególnych piłkarzy i wprowadzanie ich na wyższy poziom. Idealnym przykładem był Mikołaj Łabojko, który jesienią wyrósł na jednego z najlepszych na swojej pozycji. To niestety sprawia, że „Królowa Śląska” pomału wypisuje się z walki o trzeci awans z rzędu.

Ruch Chorzów z marzeniami

Kibice Ruchu Chorzów ciągle marzą o powrocie do elity. Najstarsze Derby Śląska to dla klubu doskonała okazja, aby pokonać sąsiada nie tylko geograficznego, ale i w tabeli, przez co zbliżyć się do TOP 6. Po awansie do Ekstraklasy w sezonie 2022/2023 „Niebiescy” z niej natychmiastowo zlecieli, a jej zaplecze nie może zadowalać 14-krotnego Mistrza Polski.

Ruch Chorzów, podobnie jak ich rywale, trenera w tym sezonie zmienił — z tym że sporo wcześniej. Już po 4. kolejce Dawida Szulczka zastąpił Waldemar Fornalik. Trener, który jest kojarzony z lepszymi czasami śląskiej ekipy, miał zbudować drużynę na awans, jednak nie wszystko jest takie proste. Po przepracowanej w pełni zimowej przerwie zespołowi nie udało się ustabilizować formy. Na dzień dobry „Niebiescy” po naprawdę dobrej grze zremisowali ze Śląskiem Wrocław. Dobry prognostyk nie przełożył się jednak na wygrane w kolejnych spotkaniach, bo Ruch Chorzów przegrał z Pogonią Siedlce i Polonią Warszawa. Nastroje dopiero nieco poprawiło wyjazdowe zwycięstwo 1:0 ze Stalą Rzeszów.

Co ciekawe, „Niebiescy” swoją pierwszą wygraną w 2026 roku, a także czyste konto odnieśli, grając niemalże całą 2. połowę w osłabieniu. Decydując się na niższe ustawienie obrony, ta w końcu wyglądała na zgrany kolektyw. Mimo ciągłego napierania Rzeszowian ci oddali tylko jeden celny strzał z pola karnego rywali. Być może powrót do tego stylu gry byłby kluczem do regularnego punktowania dla Chorzowian. Wcześniejsze wymiany ciosów z przeciwnikami nie kończyły się w końcu szczególnie dobrze. Ze Śląskiem Wrocław czy Polonią Warszawa mimo czterech straconych bramek Chorzowianie stracili aż pięć.

Najstarsze Derby Śląska znów na remis?

Ostatnie Najstarsze Derby Śląska odbyły się w 7. kolejce Betclic 1 Ligi. Wtedy to padł remis 1:1, gdzie oba zespoły z poszanowaniem podzieliły się punktami. Był to stosunkowo zamknięty pojedynek. Ruch Chorzów za sprawą Piotra Ceglarza swój jedyny celny w 76. minucie strzał przełożył na bramkę dającą prowadzenie. Chwilę przed końcem odpowiedział jednak Jakub Szymański, doprowadzając do podziału oczek.

Bilans w ostatnich pojedynkach jest korzystny dla Chorzowian. „Królowa Śląska” po spadku obu klubów z Ekstraklasy nie zdołała jeszcze derbów tych klubów wygrać. Ostatnie zwycięstwo przeciwko „Niebieskim” odniosła jeszcze wiosną 2011 roku. Mimo tego zwycięstwa klub z najwyższego szczebla rozgrywek wtedy spadł i nie wrócił tam aż do teraz.

I tym razem, mimo że zapowiada się zacięte starcie, to minimalna przewaga wydaje się być po stronie Ruchu Chorzów. Będzie to kolejne wyjazdowe spotkanie dla „Niebieskich”. Zważywszy jednak na dotychczasową pracę Patryka Czubaka, nie wydaje się, aby miał on pomysł na wyprowadzenie drużyny z kryzysu, ale to może właśnie Najstarsze Derby Śląska będą momentem zwrotnym dla jego podopiecznych.

fot. Polonia Bytom

 

Mateusz Konsewicz

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze