ZIO 2022: Johannes Ludwig liderem po pierwszym dniu rywalizacji saneczkarzy

Już pierwszego oficjalnego dnia rozgrywania Igrzysk Olimpijskich w Pekinie rozpoczęły się zmagania w saneczkarstwie. W sobotę panowie startowali w dwóch ślizgach- najlepiej poradził sobie w nich Niemiec Johannes Ludwig.

Reprezentant naszych zachodnich sąsiadów prowadził już po pierwszym przejeździe. Uzyskany przez niego czas (57,063 sekundy) został nowym rekordem pekińskiego toru. Drugie miejsce zajmował Austriak Wolfgang Kindl, który okazał się gorszy o 0,047 sekundy od zwycięzcy. Strata trzeciego na mecie Włocha Dominika Fishnallera była już większa i wynosiła ponad 0,2 sekundy.

W drugim ślizgu w czołowej trójce nie doszło do żadnych zmian personalnych. Na szczycie tabeli pozostał Ludwig z czasem 1 minuta i 54,501 sekundy. Warto jednak zaznaczyć, że Kindlowi udało się zmniejszyć stratę do lidera, która teraz wynosi 0,039 sekundy. Ta sztuka nie udała się jednak Fishnallerowi. Saneczkarz z Italii oddalił się od poprzedzających go rywali i po dwóch przejazdach do lidera traci 0,304 sekundy.  

Podczas sobotniej rywalizacji oczy polskich kibiców były zwrócone na Mateusza Sochowicza. Polak, który podczas próby przedolimpijskiej doznał okropnego wypadku, po którym wydawało się, że nie ma szans na jego start w Pekinie, zdążył się wykurować i stanął do olimpijskiej rywalizacji. Już sam występ jest więc dla niego złotym medalem. Po pierwszym przejeździe nasz rodak zajmował 24. miejsce z czasem 58,863 sekundy. W drugim ślizgu nie zdołał utrzymać tej pozycji, pojechał słabiej i z wynikiem wynoszącym 1 minutę i 58,059 sekundy zajmuje pozycję na półmetku rywalizacji.

Rozstrzygnięcie pierwszej z konkurencji rozgrywanej na Yanqing National Sliding Centre nastąpi już w niedzielę. Panowie wystąpią w trzecim i czwartym ślizgu, które odbędą się kolejno o godzinie 12:20 i 14:15 czasu Polskiego. Wydaje się, że kwestia złota powinna się rozstrzygnąć pomiędzy Johannesem Ludwigiem a Wolfgangiem Kindlem, ale nic nie jest jeszcze przesądzone. Saneczkarstwo to sport, który definiują zawrotne prędkości i minimalny margines błędu. Nie trzeba więc specjalnie zachęcać do śledzenia niedzielnych startów najlepszych saneczkarzy świata, bo emocje będą gwarantowane.

 Jarosław Truchan

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze