Fillon Maillet i Olsbu Roeisenand najlepsi w biegach pościgowych w Oberhofie

Podczas ostatniego dnia rywalizacji w biathlonowym Pucharze Świata w niemieckim Oberhofie zostały rozegrane biegi na dochodzenie. Nie było wielkiej niespodzianki- zawody wygrywali ci, którzy w tej konkurencji uwielbiają startować: Quentin Fillon Maillet oraz Marte Olsbu Roeiseland. Polską publiczność z pewnością cieszy świetny występ Moniki Hojnisz-Staręgi.

Podczas biegu panów długo zanosiło się na to, że zwycięzcą pościgu zostanie startujący z pierwszym numerem triumfator piątkowego sprintu Alexandr Loginov. Rosjanin spisywał się znakomicie, utrzymywał pewną przewagę. Na ostatnim strzelaniu jednak spudłował aż trzy razy, co spowodowało, że zawody ukończył na piątym miejscu. Wygrał niemalże specjalizujący się w biegach na dochodzenie Quentin Fillon Maillet. Dla Francuza było to dziewiąte zwycięstwo w karierze, z czego szóste odniesione w pościgu. Dzięki temu niedzielny triumfator został nowym liderem klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. 10 sekund po zwycięzcy na metę wjechał Sebastian Samuelsson. Za Szwedem uplasował się z kolei Tarjei Boe. Jedyny z Polaków- Marcin Zawół, który startował jako 58. zawodnik (dwóch biathlonistów nie stanęło na starcie), po pięciu pudłach ostatecznie uplasował się na 55. pozycji.

Zawody pań, w odróżnieniu od tych panów, zakończyły się zwycięstwem triumfatorki sprintu. Liderka Pucharu Świata- Marte Olsbu Roeiseland potwierdziła swoją formę, bez wątpienia utwierdzając kibiców w przekonaniu, że to do niej należy sezon 2021/2022. Norweżka wygrała z pewną, wynoszącą nieco ponad pół sekundy, przewagą nad Hanną Oeberg. Skład podium uzupełniła Białorusinka Dzinara Alimbekava. Polscy sympatycy biathlonu z pewnością po biegu pościgowym mieli powody do zadowolenia. Wszystko za sprawą Moniki Hojnisz-Staręgi, która zawody w Oberhofie ukończyła na 13. miejscu. Polka, która wystartowała z 47. numerem, na strzelnicy pomyliła się tylko raz- i to w ostatnim strzale. Gdyby odrzucić różnice wynikające z piątkowego sprintu, liderka naszej kadry zajęłaby 5. pozycję. Strzelecki pech nie opuszczał niestety naszej drugiej reprezentantki w biegu na dochodzenie- Kamili Żuk. Po konieczności biegania aż ośmiu karnych rund spadła ona z 19. na 45. lokatę.

Biathlonowy Puchar Świata przenosi się teraz do Ruhpolding, gdzie już w środę panie wystartują w sprincie.

Jarosław Truchan

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze