Reprezentacja Polski dokonała kolejnej zmiany w kadrze na wrześniowo-październikowe mecze Ligi Narodów UEFA. Selekcjoner Jan Urban zdecydował się na dodatkowe powołanie dla Oskara Pietuszewskiego. 18-letni skrzydłowy FC Porto dołączy do Biało-Czerwonych w trakcie trwającego zgrupowania. Jego dowołanie ma związek z problemem zdrowotnym Jakuba Kamińskiego, który doznał urazu w spotkaniu z Bośnią i Hercegowiną.
Informację o dodatkowym powołaniu młodego zawodnika przekazał Polski Związek Piłki Nożnej za pośrednictwem profilu „Łączy nas piłka”. Pietuszewski pierwotnie nie znalazł się na liście zawodników wybranych przez Jana Urbana na jesienne mecze Ligi Narodów. Sytuacja zmieniła się jednak po pierwszym spotkaniu reprezentacji Polski.
Kontuzja Jakuba Kamińskiego otworzyła drzwi Pietuszewskiemu
Biało-Czerwoni rozpoczęli rywalizację w Lidze Narodów od bezbramkowego remisu z Bośnią i Hercegowiną. Spotkanie rozegrane 25 września na PGE Narodowym nie przyniosło bramek, ale dla sztabu reprezentacji pojawił się również dodatkowy problem kadrowy.
Już w 24. minucie boisko musiał opuścić Jakub Kamiński. Skrzydłowy Benfiki Lizbona rozpoczął spotkanie w podstawowym składzie, jednak nie był w stanie kontynuować gry. W jego miejsce na murawie pojawił się Nicola Zalewski.
Uraz Kamińskiego sprawił, że Jan Urban musiał zastanowić się nad kolejnym ruchem. Ostatecznie zdecydowano się na dowołanie Oskara Pietuszewskiego, który może występować zarówno na skrzydle, jak i w bardziej ofensywnych sektorach boiska.
Co ciekawe, Kamiński nie został definitywnie skreślony ze zgrupowania. Według najnowszych informacji zawodnik pozostaje z reprezentacją, ponieważ istnieje możliwość jego występu w późniejszym spotkaniu z Bośnią i Hercegowiną. Dodatkowe powołanie Pietuszewskiego ma więc również charakter zabezpieczenia kadry na kolejne mecze.
Pietuszewski początkowo poza kadrą
Powołanie 18-letniego zawodnika jest o tyle interesujące, że jeszcze kilka dni temu jego obecność w reprezentacji Polski wydawała się mało prawdopodobna. Jan Urban nie umieścił go na pierwotnej liście powołanych na wrześniowo-październikowe mecze Ligi Narodów.
Powodem była przede wszystkim sytuacja zdrowotna młodego piłkarza. Pietuszewski w pierwszej części sezonu 2026/2027 zmagał się z kontuzją mięśniową i stracił początek rozgrywek. Z tego względu sztab reprezentacji nie zdecydował się wówczas na jego powołanie.
Sytuacja zaczęła się jednak zmieniać. Zawodnik wrócił do treningów, a następnie pojawił się na boisku w spotkaniu FC Porto z Benfiką Lizbona. Pietuszewski wszedł na murawę w 85. minucie hitowego spotkania, które FC Porto wygrało 3:1.
Kilka dni później młody skrzydłowy otrzymał wiadomość, na którą z pewnością długo czekał. Jan Urban zdecydował się na jego dodatkowe powołanie do pierwszej reprezentacji Polski.
Wielka szansa dla 18-latka
Dla Pietuszewskiego jest to kolejny ważny etap jego bardzo szybko rozwijającej się kariery. Młody Polak od pewnego czasu znajduje się w centrum zainteresowania ze względu na swoje umiejętności oraz transfer do FC Porto.
Teraz będzie miał okazję po raz pierwszy znaleźć się w seniorskiej reprezentacji Polski podczas oficjalnego zgrupowania. Samo dołączenie do kadry prowadzonej przez Jana Urbana jest dla niego ważnym doświadczeniem, niezależnie od tego, czy otrzyma szansę pojawienia się na murawie.
Sytuacja może być jednak szczególnie interesująca ze względu na problemy zdrowotne Kamińskiego. Jeśli zawodnik Benfiki nie będzie gotowy do gry, Pietuszewski może znaleźć się w gronie piłkarzy rozważanych przez selekcjonera przy ustalaniu ofensywnych wariantów na kolejne spotkania.
Nie oznacza to oczywiście automatycznie, że 18-latek rozpocznie którykolwiek z meczów w podstawowym składzie. Powołanie daje mu jednak możliwość trenowania z najlepszymi polskimi zawodnikami oraz zdobycia doświadczenia na poziomie seniorskiej kadry.
FC Porto coraz ważniejszym przystankiem w karierze
Pietuszewski na co dzień reprezentuje barwy FC Porto. Portugalski klub jest obecnie jednym z najważniejszych miejsc w jego piłkarskim rozwoju.
Młody zawodnik musiał jednak poczekać na swój powrót na boisko po kontuzji. Jego pierwszym poważniejszym występem po przerwie było właśnie wejście w meczu z Benfiką. Choć otrzymał niewiele minut, sam fakt powrotu do rywalizacji był dla niego istotnym krokiem.
Teraz zawodnik będzie mógł wykorzystać kolejną okazję do zdobywania doświadczenia. Tym razem nie na poziomie klubowym, ale w reprezentacji Polski.
Warto również zwrócić uwagę na obecność w FC Porto innych reprezentantów Polski. W meczu z Benfiką całe spotkanie rozegrali Jan Bednarek i Jakub Kiwior, co oznacza, że Pietuszewski zna już część kadrowych kolegów z codziennego funkcjonowania w portugalskim klubie.
Przed Polską jeszcze trzy spotkania
Reprezentacja Polski ma przed sobą intensywną końcówkę września i początek października. Po remisie z Bośnią i Hercegowiną Biało-Czerwoni zmierzą się ze Szwecją, Rumunią oraz ponownie z Bośnią i Hercegowiną.
Pierwszym kolejnym przeciwnikiem będzie Szwecja. Spotkanie zostanie rozegrane 28 września w Solnej. Następnie Polacy wrócą do Warszawy, gdzie 2 października podejmą Rumunię. Zgrupowanie zakończy wyjazdowe spotkanie z Bośnią i Hercegowiną 5 października w Zenicy.
Dla Jana Urbana oznacza to konieczność odpowiedniego zarządzania kadrą. Cztery mecze w stosunkowo krótkim okresie wymagają szerokiego wyboru zawodników, a kontuzje mogą dodatkowo ograniczać możliwości selekcjonera.
Dowołanie Pietuszewskiego zwiększa pole manewru na skrzydłach i w ofensywie.
Urban stawia na młodego zawodnika
Decyzja o powołaniu Pietuszewskiego pokazuje również, że selekcjoner pozostawia sobie możliwość sięgania po młodych zawodników, jeżeli sytuacja kadrowa tego wymaga.
18-latek jeszcze niedawno znajdował się poza reprezentacyjnym zgrupowaniem. Teraz niespodziewanie otrzymał możliwość pracy z pierwszą drużyną narodową. Wszystko wydarzyło się w bardzo krótkim czasie.
Pietuszewski musi jednak przede wszystkim spokojnie podejść do nowej sytuacji. Samo powołanie jest dla niego dużym wydarzeniem, ale kolejne kroki będą zależały od decyzji sztabu szkoleniowego, jego dyspozycji oraz sytuacji zdrowotnej pozostałych zawodników.
Największym pytaniem pozostaje oczywiście to, czy Oskar Pietuszewski otrzyma od Jana Urbana minuty na boisku.
Fot. Getty Images
Autor: Mikołaj Mazur