Manchester City pokonał Liverpool 3:0 na Anfield w hicie Premier League. Spotkanie długo nie przynosiło wielu sytuacji bramkowych, ale po przerwie emocje zdecydowanie wzrosły. Gole Erlinga Haalanda, Jeremy’ego Doku i Rayana Cherkiego zapewniły drużynie Enzo Mareski efektowne zwycięstwo.
Istotnym momentem meczu była czerwona kartka dla Ryana Gravenbercha, który po otrzymaniu drugiej żółtej kartki musiał opuścić boisko. Liverpool grał w osłabieniu, a Manchester City wykorzystał przewagę i przesądził o losach spotkania.
Spokojna pierwsza połowa na Anfield
Początek spotkania nie zapowiadał tak wysokiego zwycięstwa Manchesteru City. Liverpool próbował przejąć inicjatywę, jednak przez pierwsze pół godziny obie drużyny miały problemy z tworzeniem dogodnych sytuacji.
Alexis Mac Allister próbował zaskoczyć rywali efektownym uderzeniem przewrotką, natomiast Gianluigi Donnarumma poradził sobie ze strzałem Victora Munoza z dystansu.
Manchester City również nie potrafił znaleźć sposobu na defensywę gospodarzy. Próba Enza Fernandeza nie sprawiła większych problemów Alissonowi, a Rayan Cherki po indywidualnej akcji uderzył niecelnie.
Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem. Mimo wysokiej stawki spotkania kibice musieli poczekać na najważniejsze wydarzenia do drugiej części meczu.
Liverpool ruszył do ataku po przerwie
Po zmianie stron gospodarze zaprezentowali się znacznie odważniej. W ciągu pierwszych pięciu minut Liverpool stworzył kilka groźnych sytuacji, a Donnarumma musiał interweniować po próbach Lewisa Koumasa i Ryana Gravenbercha.
Chwilę później Mac Allister uderzył obok słupka. Manchester City miał problemy z powstrzymaniem ofensywnych ataków rywali, a Erling Haaland długo nie potrafił znaleźć odpowiedniej okazji do zdobycia bramki.
Norweg mógł jednak otworzyć wynik po podaniu Antoine’a Semenyo. Napastnik znalazł się w dogodnej sytuacji, ale nie trafił w bramkę. Ta niewykorzystana szansa nie okazała się jednak decydująca dla losów spotkania.
Czerwona kartka zmieniła przebieg meczu
Przełom nastąpił, gdy Ryan Gravenberch otrzymał drugą żółtą kartkę za starcie z Jeremym Doku. Liverpool musiał kontynuować grę w dziesiątkę, a Manchester City szybko wykorzystał przewagę liczebną.
Wkrótce goście przeprowadzili skuteczną akcję, po której piłka trafiła do Erlinga Haalanda. Norweg tym razem zachował zimną krew i precyzyjnym uderzeniem pokonał Alissona, dając swojej drużynie prowadzenie.
Zaledwie chwilę później Manchester City podwyższył wynik. Jeremy Doku ruszył z lewej strony, zszedł do środka i oddał znakomity strzał prawą nogą. Piłka wpadła w samo okienko bramki Liverpoolu, a Donnarumma i jego koledzy mogli cieszyć się z prowadzenia 2:0.
Dla gospodarzy był to bardzo trudny fragment spotkania. W krótkim czasie stracili dwa gole, a gra w osłabieniu znacznie utrudniała im próbę odwrócenia losów rywalizacji.
Cherki ustalił wynik na 3:0
Manchester City nie zamierzał poprzestać na dwubramkowym prowadzeniu. W 78. minucie Rayan Cherki zdobył trzecią bramkę, wieńcząc kolejną dobrze rozegraną akcję zespołu.
Francuz wykończył ofensywną kombinację, w której uczestniczyli Elliot Anderson i Joško Gvardiol. Precyzyjne uderzenie Cherkiego nie dało Alissonowi szans na skuteczną interwencję.
Wynik 3:0 utrzymał się do końcowego gwizdka. Manchester City zaprezentował dużą skuteczność po przerwie i wykorzystał zarówno osłabienie Liverpoolu, jak i własne okazje bramkowe.
Historyczne osiągnięcie Enzo Mareski
Zwycięstwo na Anfield było kolejnym ważnym osiągnięciem Enzo Mareski. Według przytoczonych statystyk szkoleniowiec został czwartym trenerem w historii Premier League, który wygrał sześć pierwszych spotkań ligowych na ławce jednej drużyny.
Manchester City potwierdził tym samym wysoką dyspozycję i dopisał do swojego dorobku cenne trzy punkty. Liverpool z kolei poniósł pierwszą porażkę pod wodzą Andoniego Iraoli w tym sezonie.
Dla gospodarzy był to również kolejny nieudany występ przed własną publicznością. The Reds po raz trzeci w XXI wieku nie wygrali żadnego z trzech pierwszych domowych meczów ligowych w sezonie.
Manchester City opuszcza Anfield z efektownym zwycięstwem 3:0, a Liverpool musi szybko wyciągnąć wnioski z porażki przed kolejnymi spotkaniami Premier League.
Autor: Maciej Stasiewski
Fot: X/ManchesterCity


