Przed nami jedno z najciekawszych spotkań w angielskiej Premier League! Liverpool zmierzy się z Manchesterem City na Anfield, a stawką będą niezwykle ważne punkty w walce o czołówkę tabeli. Goście imponują formą i jako jedyny zespół ligi rozpoczęli sezon 2026/27 od pięciu zwycięstw. Gospodarze również pozostają niepokonani, ale będą chcieli poprawić swój dorobek punktowy.
Niedzielne starcie zapowiada się emocjonująco nie tylko ze względu na sportową rywalizację. Wokół Manchesteru City wciąż toczy się głośna sprawa dotycząca zarzutów związanych z naruszeniem przepisów finansowych Premier League.
Liverpool chce wykorzystać atut własnego stadionu
Liverpool przystępuje do spotkania po wyjazdowym zwycięstwie 1:0 z Bournemouth. W pięciu ostatnich meczach we wszystkich rozgrywkach drużyna odniosła cztery zwycięstwa, a jej defensywa straciła zaledwie jedną bramkę.
Zespół prowadzony przez Andoniego Iraolę zajmuje szóste miejsce w tabeli. Dwa zwycięstwa i trzy remisy sprawiają jednak, że gospodarze potrzebują kolejnych punktów, aby utrzymać kontakt z ligową czołówką.
Anfield może okazać się istotnym atutem Liverpoolu. Gospodarze będą chcieli wykorzystać wsparcie kibiców i przełamać niekorzystną serię spotkań z Manchesterem City. W poprzednim sezonie przegrali wszystkie trzy bezpośrednie mecze z tym rywalem.
Liverpool musi jednak radzić sobie z problemami kadrowymi w ofensywie. Z powodu kontuzji mają nie wystąpić Alexander Isak, Cody Gakpo i Hugo Ekitike. Oznacza to, że większa odpowiedzialność za zdobywanie bramek spocznie na pozostałych zawodnikach ataku.
Manchester City w znakomitej formie
Manchester City jest jednym z największych wygranych początku sezonu. Podopieczni Enzo Mareski wygrali wszystkie pięć dotychczasowych spotkań ligowych, zdobywając 13 bramek i tracąc pięć.
Goście potwierdzili swoją siłę również przed przerwą reprezentacyjną, pokonując Sunderland 5:3. Ich ofensywa prezentuje się bardzo skutecznie, a kolejne zwycięstwo pozwoliłoby im umocnić się na czele tabeli.
Największym zagrożeniem dla Liverpoolu będzie Erling Haaland. Norweski napastnik pozostaje kluczową postacią ofensywy City. Podczas zgrupowania reprezentacji pojawiły się obawy o jego stan zdrowia, ale według przekazanych informacji nie ma poważnych powodów do niepokoju.
Manchester City będzie musiał jednak poradzić sobie bez Phila Fodena, który pauzuje z powodu zawieszenia. Jego nieobecność może mieć znaczenie w spotkaniu, w którym o wyniku mogą zdecydować pojedyncze akcje.
Sprawa finansowa City wciąż budzi emocje
W ostatnich dniach Manchester City znajdował się w centrum uwagi również z powodów pozasportowych. Chodzi o postępowanie dotyczące 115 zarzutów związanych z możliwymi naruszeniami przepisów finansowych Premier League.
Klub stanowczo zaprzecza nieprawidłowościom i odwołuje się od niekorzystnych rozstrzygnięć. Sprawa pozostaje przedmiotem dalszych działań prawnych, dlatego jej ostateczny finał nie jest jeszcze przesądzony.
Kontrowersje mogą stanowić dodatkowe tło niedzielnego spotkania, jednak na boisku najważniejsze będą forma, skuteczność i realizacja założeń taktycznych. Liverpool spróbuje wykorzystać własny stadion, natomiast City będzie chciało udowodnić, że potrafi wygrywać także w wymagających warunkach.
Przewidywane składy
Liverpool: Alisson; Araujo, Jacquet, Van Dijk, Kerkez; Mac Allister, Szoboszlai; Ngumoha, Wirtz, Munoz; Barcola.
Manchester City: Donnarumma; Nunes, Guehi, Dias, Gvardiol; Fernandez, Anderson; Ndiaye, Cherki, Doku; Haaland.
Są to przewidywane składy, dlatego ostateczne jedenastki mogą różnić się od przedstawionych zestawień.
Liverpool – Manchester City. Gdzie oglądać?
Spotkanie Liverpoolu z Manchesterem City zaplanowano na niedzielę, 11 października 2026 roku, na godzinę 17:30. Transmisję będzie można oglądać na kanale CANAL+ Extra 1 oraz w serwisie CANAL+ online.
Kto wygra hit Premier League?
Liverpool może liczyć na wsparcie kibiców i dobrą dyspozycję defensywy, ale problemy kadrowe w ataku mogą utrudnić mu zdobywanie bramek. Manchester City ma za sobą znakomity początek sezonu i dysponuje ofensywą zdolną wykorzystać nawet niewielkie błędy rywali.
Wszystko wskazuje na wyrównane spotkanie, w którym obie drużyny powinny szukać swoich szans w ofensywie. Jedno jest pewne: starcie na Anfield będzie ważnym sprawdzianem dla obu zespołów na początku sezonu.
Autor: Maciej Stasiewski
Fot: AI


