Reprezentacja Włoch odpowiedziała na ostatnią porażkę w najlepszy możliwy sposób. Azzurri pokonali Turcję 4:1 w meczu Ligi Narodów UEFA i odnieśli pierwsze zwycięstwo pod wodzą Roberto Manciniego podczas jego drugiej kadencji.
Włosi potwierdzili również swoją dobrą passę w bezpośrednich spotkaniach z Turkami. Reprezentacja Italii pozostaje niepokonana w rywalizacji z tym przeciwnikiem już od 14 meczów.
Bastoni otworzył wynik
Włosi od początku starali się przejąć inicjatywę. Już w pierwszych minutach blisko zdobycia bramki był Pio Esposito, który próbował wykorzystać okazję w polu karnym. Na jego drodze stanął jednak Altay Bayindir.
Chwilę później Turcy nie zdołali odpowiednio zabezpieczyć własnego pola karnego po rzucie rożnym. Zeki Celik nie trafił w piłkę, a ta trafiła pod nogi Alessandro Bastoniego.
Obrońca nie zastanawiał się długo i potężnym uderzeniem pod poprzeczkę dał Włochom prowadzenie.
Dwie szybkie bramki przed przerwą
Po objęciu prowadzenia Włosi zaczęli grać jeszcze odważniej. Jedna z ich akcji była przykładem bardzo szybkiej wymiany podań. Michael Kayode znalazł się w dobrej pozycji, ale jego strzał obronił Bayindir.
Turecki bramkarz nie zdążył jednak zareagować przy dobitce Davide Frattesiego. Pomocnik dopadł do odbitej piłki i skierował ją do siatki.
Kilka minut później Włosi przeprowadzili kolejną skuteczną akcję. Pio Esposito zgrał futbolówkę do Kayode, a ten precyzyjnym strzałem po ziemi podwyższył prowadzenie.
Dla Kayode był to wyjątkowy moment, ponieważ zdobył bramkę już w swoim debiucie w reprezentacji.
Turcja odpowiedziała po przerwie
Po zmianie stron gospodarze spróbowali odwrócić losy spotkania. Warunki na boisku dodatkowo utrudniały grę, ponieważ opady deszczu sprawiły, że murawa stała się bardzo śliska.
Turcja wykorzystała to w jednej z akcji. Oguz Aydin otrzymał długie podanie na prawym skrzydle, a następnie posłał piłkę wzdłuż bramki. Baris Yilmaz znalazł się we właściwym miejscu i zmniejszył straty.
Nadzieje gospodarzy nie trwały jednak długo.
Esposito odpowiedział czwartym golem
Włosi ponownie ruszyli do ataku. Sandro Tonali oddał techniczne uderzenie, po którym piłka zatrzymała się na słupku.
Do odbitej futbolówki dopadł Pio Esposito. Napastnik głową skierował ją do bramki i ustalił wynik na 4:1.
Turcy w końcówce próbowali jeszcze zmniejszyć rozmiary porażki. Yilmaz trafił nawet do siatki, ale gol nie został uznany z powodu pozycji spalonej.
Swoich okazji nie wykorzystali również Kerem Aktürkoğlu oraz Arda Güler.
Włosi wracają na zwycięską ścieżkę
Ostatecznie reprezentacja Włoch wygrała 4:1 i zanotowała ważne zwycięstwo w Lidze Narodów. Szczególnie dobrze Azzurri prezentowali się przed przerwą, kiedy potrafili szybko wymieniać podania i skutecznie wykorzystywać błędy przeciwnika.
Dla Turcji był to kolejny trudny wieczór. Zespół Vincenzo Montelli przegrał już cztery z ostatnich pięciu spotkań o stawkę.
Włosi pod wodzą Roberto Manciniego pokazali natomiast, że po nieudanym poprzednim meczu potrafią odpowiedzieć bardzo efektownie.
Fot: FB/Bleacher Report Football


