Xabi Alonso opuszcza Real Madryt! Kylian Mbappe zwalnia kolejnego trenera?

Xabi Alonso nie zasiądzie na ławce trenerskiej Realu Madryt w następnym meczu. Hiszpański trener pożegnał się z „Królewskimi” po przegranym finale Superpucharu Hiszpanii, w którym FC Barcelona zwyciężyła 3:2. Ta przygoda potrwała zdecydowanie za krótko. Co poszło nie tak? Czy Kylian Mbappe zwalnia kolejnego trenera?

W paszczy lwa

Xabi Alonso zapracował w Bayerze Leverkusen na miano jednego z ciekawszych trenerów młodego pokolenia. Kolejny piłkarz, który po zawieszeniu korków wziął się przekazywanie swojego doświadczenia w innej roli. Jednak Real Madryt jest klubem, który potrafi zweryfikować umiejętności szkoleniowca. Były gracz tego zespołu doskonale wie, że dostał pracę w miejscu gdzie liczą się tylko trofea. Paszcza lwa okazała się brutalna.

Real Madryt zakończył przed wcześnie udział w Klubowych Mistrzostwach Świata, a od ligowego El Clásico ucieczka zamieniła się w pogoń za Blaugraną. Pozycja w Lidze Mistrzów wygląda na stabilną, bo „Los Blancos” zajmują miejsce w czołowej ósemce. Puchar Hiszpanii może trafić w dalszym ciągu do ekipy z Bernabéu. Jednak te osiągnięcia, a zwłaszcza styl i otoczka pozostawiały wiele do życzenia.

Łatanie dziur

Xabi Alonso nie miał najprostszego wejścia do drużyny Realu Madryt. Od samego początku był zmuszony do szukania rozwiązań, na które nie postawiłby jego poprzednik. Carlo Ancelotti nie postawiłby tak odważnie na Gonzalo Garcię na klubowej imprezie czterolecia. Były trener Bayeru Leverkusen zaryzykował i na pewno nie żałował tej decyzji. To będzie powód, dla którego zapamiętamy na plus 44-latka. Kylian Mbappe udowadnia swoją klasę w tym sezonie i bez wątpienia on ciągnie na barkach zespół prowadzony przez Baska.

Arda Güler był odpowiedzią na brak Jude’a Bellinghama, ale Turek zatrzymał się w trakcie trwania tej kampanii. Piłkarz, który złapał nić porozumienia z francuską gwiazdą, momentalnie przestał być wsparciem dla najskuteczniejszego gracza Realu Madryt. Do składu powrócił były zawodnik Borussii Dortmund, lecz jego dyspozycja jest daleka od tej jaką czarował w swoim pierwszym sezonie w barwach 15-krotnych triumfatorów Ligi Mistrzów.

GETAFE, SPAIN – APRIL 23: Arda Gueler of Real Madrid celebrates scoring his team’s first goal with teammates during the LaLiga match between Getafe CF and Real Madrid CF at Coliseum Alfonso Perez on April 23, 2025 in Getafe, Spain. (Photo by Denis Doyle/Getty Images)

Trudności ciąg dalszy

Skrzydła wiały, ale nie były to gwałtowne powiewy, które niszczyły kolejne budowle. Vini Jr. i Rodrygo nie dają takich liczb jak za czasów włoskiego szkoleniowca. Zwłaszcza gracz z numerem „7″ na plecach nie ma tylu przebłysków co w 2024r. Xabi Alonso nie znalazł nowego sposobu na lewoskrzydłowego, a wręcz przeciwnie. Obrazki z meczów Realu Madryt wskazywały na bezradność względem Brazylijczyka, który wymuszał grę, a każda zmiana kończyła się fochami i niezadowoleniem.

Obroną wygrywa się trofea, a w niej są liczne problemy. Dean Huijsen nie wprowadził się do stolicy Hiszpanii tak pewnie jak wyglądał pod batutą Antoniego Iraoli. Brak optymalnej dyspozycji Antonio Rüdigera oraz uraz Édera Militão nie zamurowały drogi do bramki Thibaut Courtois. Xabi Alonso był zmuszany do grania na środku obrony Álvaro Carrerasem lub francuskimi nominalnymi środkowymi pomocnikami. Prawa obrona stała pod hasłem: Federico Valverde! Urugwajczyk łatał dziurę za kontuzjowanych kolegów, bo Trent Alexander-Arnold nie zapisuje się jako transfer marzeń do „Galacticos”. I jak z tego wszystkiego miał zrobić coś potężnego Xabi Alonso, który został po raz pierwszy wrzucony na tak głęboką wodę?

Krok wstecz

Bayer Leverkusen zbuduje pomnik Xabiemu Alonso i w pełni zasłużenie. Nasuwa się pytanie co miał w Niemczech 44-letni trener czego nie zastał w Hiszpanii. Odpowiedź wydaje się prostsza niż mogłoby się wydawać. „Aptekarze” stworzyli coś magicznego i uwierzyli w pomysł na futbol w wykonaniu byłego gracza Liverpoolu. Szkoleniowiec stał się autorytetem, za którym wszyscy poszli. Do tego kłopotów było mniej, ponieważ fundamentalne postacie były zdrowe. Florian Wirtz, Jonatan Tah i Alejandro Grimaldo – to trójka liderów, która wystrzeliła formą i nie wpadła w dołek przez cały sezon. W Leverkusen naoliwiła się maszyna do wygrywania meczu za meczem, a mentalnie ta kapela była gotowa do zagrania najlepszej muzyki w największych tarapatach. Przez pół roku w Madrycie nie udało się odnaleźć trzonu drużyny, która trzymałaby stały, wysoki poziom. Warunki pracy nie były już tak swobodne, a wymagania były olbrzymie.

Granit Xhaka jest elementem jakiego nie dostrzegł Xabi Alonso w swojej talii kart na Bernabéu. Baskijski szkoleniowiec nie posiadał w Realu Madryt kogoś kogo moglibyśmy nazwać prawdziwem mózgiem na boisku oraz walczakiem, który pozostawiał pot, krew i łzy na placu gry. Szwajcar był prawdziwym spoiwem maszyny aktualnego wicemistrza Niemiec. Charakter tego piłkarza nie pozwalał na odpuszczenie choćby na moment. Postawa 33-latka powodowała, że cała drużyna ciągnęła się wzajemnie do góry. Zaufanie pomagało pisać piękną historię. W Realu Madryt takiej persony na dziś po prostu nie ma…

Życie jak w Paryżu

Xabi Alonso ma wspólną kartę przeszłości jak Mauricio Pochettino. Argentyński trener wyniosł Tottenham Hotspur na bardzo wysoki poziom, a gra „Kogutów” podobała się kibicom na świecie. Kwartet z Harrym Kanem na czele wymieni każdy z nas. To pod okiem selekcjonera USA narodził się Dele Ali. Po wspaniałych latach w Anglii przyszła oferta życia dla 53-latka. Zgłosił się zespół PSG z Neymarem, Leo Messim i Kylianem Mbappe. Z ekipy, która stanowiła rodzinę nadszedł czas na poprowadzenie gwiazd. Trio NMM miało doprowadzić do zdobycia upragnionego w Paryżu tytułu najlepszej drużyny na Starym Kontynencie.

Co się okazało? Mauricio Pochettino nie podołał temu zadaniu, bo nie był w stanie wymusić m.in. zespołowego pressowania na takich tuzach piłki nożnej. Ta trójka z 27-latkiem była ponad swoim trenerem i Liga Mistrzów uciekła tak silnemu zespołowi. Szatnia okazała się mocniejsza od temperamentu Argentyńczyka. Z taką samą sytuacją spotkał się były trener Realu Madryt. Gwiazdy nie chciały wspołpracować ze sobą w defensywie, a liczyły się tylko indywidualne zdobycze. Możesz mieć najlepszy plan na świecie, ale on zależny jest od ich realizatorów. Xabi Alonso nie położył fundamentów pod dobrze pracujący zespół.

Miejmy nadzieje, że historia potoczy się trochę inaczej w przypadku Hiszpana niż Argentyńczyka. Były trener Spurs błąkał się po klubach i nie umiejscowił się nigdzie na dłużej po odejściu z północnego Londynu. Czy Bask odnajdzie swojej kolejne miejsce na ziemi i rozkocha nas na nowo swoim spojrzeniem na piłkę?

 

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze